Zakażenia szpitalne - ogólne zagadnienia praktyczne

Ada Chmielewska-Ciż, adwokat (Warszawa)
e.Palestra 2017, poz. 3/O
A+ A-
 

e.Palestra 2017, poz. 3/O

[data publikacji: 3.07.2017]

 

 Ada Chmielewska-Ciż

 

ZAKAŻENIA SZPITALNE – OGÓLNE ZAGADNIENIA PRAKTYCZNE

 

            Niniejsze krótkie opracowanie powstało w oparciu o treść wyroków znajdujących się na portalu orzeczeń sądów powszechnych, których przedmiotem były roszczenia wywodzone ze zdarzeń w postaci zakażeń szpitalnych. Opracowanie to zawiera podstawowe wiadomości, które, mam nadzieję, przydadzą się prawnikom dopiero wkraczającym w sferę szeroko pojętego prawa odszkodowawczego, a w przyszłości być może stanie się przyczynkiem do szerszego omówienia tego zagadnienia.

            Zapoznałam się ze 104 wyrokami, wśród których aż 63 (czyli ok. 60%) to wyroki uwzględniające powództwo. Kwoty żądane w pozwach sięgają od 20 000 zł do 1 000 000 zł. Prawomocnie przyznane kwoty za szkodę wywołaną zakażeniem szpitalnym wahają się od 8 000 zł do 700 000 zł. Najczęstsze zakażenia, jak wynika z analizy stanów faktycznych w.w. spraw, to zakażenia: gronkowcem, wirusowym zapaleniem wątroby, rzadziej escherichia cloace, escherichia coli, enterobacter amigenus oraz jeden przypadek wrodzonej toksoplazmozy. Do zakażeń dochodziło w tych sprawach na skutek wykonywania zabiegów operacyjnych (np. wstawienie endoprotezy, zespolenie złamania, cesarskie cięcie) bądź innych zabiegów typu cewnikowanie, wlew dożylny czy transfuzja krwi. W większości spraw nie udało się wykryć konkretnej przyczyny zakażenia i sąd przyjmował tzw. winę anonimową, ale do ustalonych należały: brak profilaktyki antybiotykowej przedoperacyjnej i pooperacyjnej, nienależyte odkażenie pola operacyjnego i odkażanie pola operacyjnego ze zbyt małą częstotliwością, niewykonanie odpowiednich badań przed zabiegiem operacyjnym i po nim, zły stan sanitarny placówki, brak diagnozy stanu rany pooperacyjnej, nieuwzględnienie okoliczności ryzyka (np. cukrzycy), zostawienie w ciele pacjenta ciała obcego (np. elektroda). W analizowanych sprawach najczęstsze powikłania to: przetoki ropne w miejscach cięć operacyjnych, stany zapalne, szpecące blizny, gorączka, ból, wymioty, utrata wagi, a w przypadku zakażenia WZW – uszkodzenia wątroby włącznie z jej marskością. W analizowanych sprawach najczęściej do zakażeń dochodziło u pacjentów poddanych hospitalizacji z powodu naruszeń czynności narządów czy urazów i w przypadkach takich zakażenie pociągało za sobą także uszkodzenie tych innych narządów ciała, pogłębienie istniejących schorzeń, a nawet niemożliwość ich wyleczenia. W części spraw konieczne były takie zabiegi jak przeszczep wątroby czy amputacja kończyny, w której doszło do zakażenia rany. Uszczerbek na zdrowiu stwierdzany przez biegłych sięga od 5% do ponad 100%, choć zdarzają się stany faktyczne, w których zakażenie zostało całkowicie wyleczone i uszczerbek jest zerowy. Bardzo często obok uszczerbku wywołanego samym zakażeniem biegli opisywali pogłębienie uszczerbku już istniejącego, kiedy to zakażenie pociągnęło za sobą niemożność wyleczenia innego schorzenia (urazu).

            Ustalając wysokość zadośćuczynienia, sądy biorą pod uwagę czynniki takie, jak: wiek pacjenta, czas leczenia, uciążliwość leczenia, czy zachodziła potrzeba hospitalizacji i przechodzenia kolejnych zabiegów operacyjnych, wysokość uszczerbku na zdrowiu, rokowania.

            Do oddalenia powództwa najczęściej dochodzi z powodu nieudowodnienia (uprawdopodobnienia) winy pozwanego bądź związku przyczynowego między zdarzeniem a szkodą, rzadziej z powodu przedawnienia.

            Do najciekawszych tez pochodzących z analizowanych wyroków oddalających powództwo należą:

  1. SA w Warszawie, I ACa 1494/13, wyrok z 3.06.2014 r.: „Trafne było zatem stanowisko Sądu Okręgowego, że w sprawie nie wykazano, że przyczyną zakażenia powoda gronkowcem było zaniedbanie personelu medycznego. Mogła to być także utrata odporności przez powoda związana z jego ogólnym stanem zdrowia – uprzednia koronarografia, zabieg na otwartym sercu i związany z tym stres operacyjny. (…) Dowód prima facie nie wystarcza przy wykazaniu także innych okoliczności uprawdopodabniających inne przyczyny zakażenia, a w niniejszej sprawie były to właśnie brak odporności czy kolonizacja bakterii na skórze pacjenta”;
  2. SA w Łodzi, I ACa 1403/13, wyrok z 25.04.2014 r.: „Sąd Okręgowy podkreślił jednak, że zważywszy na okoliczność, iż w rozpoznawanej sprawie chodzi o naprawienie szkody, której powstanie nie zbiega się w czasie ze zdarzeniem ją wywołującym, poszkodowana nie wiedziała, że jest chora, nie wiedziała również o szkodzie i nie miała możliwości żądania odszkodowania możliwe byłoby zastosowanie art. 5 k.c. Zarzut pozwanego dotyczący przedawnienia nie zasługuje w ocenie Sądu pierwszej instancji na uwzględnienie, w świetle zasad współżycia społecznego. Dowiedzenie się o szkodzie w tym stanie rzeczy, to dopiero ten moment, w którym poszkodowany z kompetentnych źródeł dowiedział się o istnieniu choroby i zdał sobie sprawę z faktu powstania szkody w postaci stwierdzonej choroby, jak również jej skutków”;
  3. SA w Katowicach, V ACa 129/13, wyrok z 24.05.2013 r.: „Rana powoda miała charakter pierwotnie zakażony z uwagi na mechanizm urazu i kontakt otwartych, zmiażdżonych tkanek z otoczeniem. Powód został wyleczony z gronkowca, a zgłaszane przez niego dolegliwości nie mają związku z zakażeniem. (…) W ocenie Sądu Okręgowego najbardziej rzetelną i przekonywującą opinią była opracowana przez biegłą M. S. Jej opinia była wszechstronna, logiczna, rzetelna i maksymalnie wyczerpująca w świetle dowodów przedstawionych przez strony. M. S. stwierdziła, że znacznie bardziej prawdopodobnym jest, że doszło do endogennego zakażenia powoda, co polega na tym, że powód był skolonizowany bakterią (był jej nosicielem), zaś zmiażdżone tkanki to tzw. «wrota zakażenia»”;
  4. SO w Olsztynie, I C 09/13, wyrok z 15.07.2014 r.: „Ponieważ wskazuje ona, że zakażenie powoda wirusem HCV mogło nastąpić w kilku miejscach, przy czym stopień prawdopodobieństwa, że nastąpiło to w szpitalu ubezpieczanym przez pozwanego wcale nie jest znacząco wyższy lub nawet wyższy od prawdopodobieństwa zakażenia w innych okolicznościach, nie pozwala to na przyjęcie, że między zakażeniem i wynikłym z tego obecnym stanem zdrowia powoda, a jego leczeniem w szpitalu w E. istnieje związek przyczynowy, pozwalający na przypisanie pozwanemu odpowiedzialności za wywołaną tym zakażeniem szkodę i krzywdę”;
  5. SA w Warszawie, I ACa 139/15, wyrok z 15.10.2015 r.: „Po drugie, odnosząc się do wskazywanego przez powódkę w trakcie przesłuchania wystąpienia stanu podgorączkowego wraz z ujawnianiem się kolejnych ropni, Sąd I instancji podniósł, iż twierdzenie takie pojawiło się tuż przed zamknięciem postępowania dowodowego, zaraz po wysłuchaniu biegłego, który wskazał, że «jeżeli doszło do zakażenia wywołanego przez gronkowca konieczne jest wystąpienie gorączki». Zestawienie czasowe twierdzeń powódki jawnie wskazywało na próbę dostosowania ich do wyników postępowania dowodowego i jako takim Sąd Okręgowy odmówił wiarygodności”;
  6. SA w Szczecinie, I ACa 51/13, wyrok z 26.04.2013 r.: „Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, iż nie uzasadnia odpowiedzialności pozwanego ustalenie, iż w równym stopniu możliwe było zakażenie w szpitalu jak i poza nim”;
  7. SA w Łodzi, I ACa 537/13, wyrok z 18.10.2015 r.: „Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego (zob. uchwałę SN (7) z 21.11.1967 r., III PZP 37/67, OSN 1968, Nr 7, poz. 113; por. też orz. SA w Łodzi z 29.9.1993 r., III APr 61/93, OSA 1994, Nr 1, poz. 1) żądanie przyznania dalszego zadośćuczynienia pieniężnego uzasadnione jest tylko w sytuacji, gdy ujawniła się nowa krzywda, która nie mogła być brana pod uwagę w ramach podstawy poprzedniego sporu. Prawo materialne nie daje natomiast osobom poszkodowanym podstawy do domagania się przyznania dodatkowej sumy z tytułu zadośćuczynienia w razie nieprzewidzianego nawet pogorszenia się stanu ich zdrowia w przyszłości, wywołującego zmianę w zakresie krzywdy w sensie jej odczuwania w stopniu większym lub bardziej dotkliwym, gdyż zadośćuczynienie z natury swej trudno wymierne, by było odpowiednie czy stosowne, musi uwzględnić wszystkie okoliczności”;
  8. SA w Szczecinie, I ACa 22/14, wyrok z 10.04.2014 r.: „Gdyby A. M. (1) wyraził zgodę na proponowane leczenie szpitalne, doszłoby do wcześniejszego rozpoznania toczącego się procesu zapalnego i wcześniejszego wykrycia, w wyniku badań bakteriologicznych, czynnika sprawczego (laseczki zgorzeli gazowej), a tym samym wcześniejszego wdrożenia leczenia. W konsekwencji, skutki finalne zakażenia mogłyby być mniej poważne. W kontekście treści art. 362 k.c., nie sposób – zdaniem Sądu Okręgowego – pominąć okoliczności rażąco nieodpowiedzialnego zachowania powoda, które istotnie utrudniało podjęcie skutecznej akcji ratunkowej i to w sytuacji zagrożenia życia. (…) Decyzja o opuszczeniu szpitala była podjęta przez powoda i to świadomie, co znajduje potwierdzenie w opinii biegłych analizujących wpływ spożytego alkoholu na zdolność powoda do podejmowania racjonalnych decyzji. W ten sposób, sam powód pozbawił się szansy na wczesne wykrycie zakażenia, co mogłoby przynajmniej ograniczyć jego skutki. Z uwagi na to, znaczny rozmiar szkód, jakich doznał powód był wynikiem wyłącznie jego nieodpowiedzialnego zachowania, do którego pozwani w żaden sposób nie przyczynili się”;
  9. SA w Białymstoku, I ACa 414/13, wyrok z 13.03.2014 r.: „Dodatkowo świadek ten (podobnie jak świadek W. M.) wskazał, że stan upojenia alkoholowego, w jakim znajdował się powód powoduje rozstrój wielonarządowy i ma duże znaczenie w pierwszych godzinach leczenia, jest to czynnik sprzyjający spadkowi odporności i mógł uwolnić rozsiew drobnoustroju”;
  10. SO w Łodzi, II C 47/14, wyrok z 8.02.2016 r.: „Od błędu jako odstępstwa od wzorca i zasad należytego postępowania z uwzględnieniem profesjonalnego charakteru działalności sprawcy szkody, odróżnić należy natomiast powikłanie, które stanowi określoną, niekiedy atypową, reakcję pacjenta na prawidłowo podjęty i przeprowadzony zespół czynności leczniczych”;
  11. SO w Łodzi, II C 999/15, wyrok z 21.03.2016 r.: „U powoda nie wystąpiła nowa szkoda, trwają natomiast skutki zakażenia. W ocenie Sądu nieusprawiedliwione jest prezentowanie stanowiska, zgodnie z którym skoro skutki trwają, to nieprzedawniona jest szkoda w postaci ich obecności z okresu ostatnich trzech lat przed wniesieniem pozwu. (…) Za uwzględnieniem zarzutu przedawnienia roszczenia przemawia także fakt, że opóźnienie w wytoczeniu powództwa jest w niniejszej sprawie znaczne (16 lat od dowiedzenia się o szkodzie), a Sąd nie dopatrzył się przy tym jakichkolwiek nadzwyczajnych okoliczności je usprawiedliwiających”;
  12. SA we Wrocławiu, I ACa 497/12: „W takim, niekwestionowanym stanie faktycznym, na pełną akceptację zasługuje prezentowany przez stronę pozwaną pogląd, że Skarb Państwa nie może ponosić odpowiedzialności za zobowiązania innych osób prawnych w tym za zobowiązania Zakładu Opieki Zdrowotnej w B., który od 10 września 1998 r. funkcjonował jako samodzielny zakład opieki zdrowotnej, a powódka była hospitalizowana w tej placówce od 12 do 28 października 1998 r. Nie można zgodzić się z poglądem Sądu I instancji, według którego bez znaczenia jest czy do zdarzenia wyrządzającego szkodę doszło przed przekształceniem jednostki budżetowej Skarbu Państwa w samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej, czy też to przekształcenie nastąpiło po takim zdarzeniu”;
  13. SA we Wrocławiu, I ACa 159/12, wyrok z 9.03.2012 r.: „Na koniec w pełni trafna jest ocena Sądu Okręgowego, że w niniejszej sprawie brak podstaw do zastosowania art. 5 kc. Prawdą jest bowiem, że możliwość wniesienia powództwa w nin. sprawie zaistniała niezwłocznie po doręczeniu powodowi opinii biegłej w dniu 26 marca 2010 roku. Powód reprezentowany był przez profesjonalnego pełnomocnika, który winien był pouczyć go, że rozpoznanie toczącej się wówczas sprawy nie przerywa biegu przedawnienia przeciwko innemu podmiotowi, a nie można także z góry przewidywać z dużym stopniem prawdopodobieństwa korzystnego dla powoda rozstrzygnięcia. Istniała w tym momencie możliwość zawezwania pozwanego do próby ugodowej, czy też wniesienia powództwa, choćby postępowanie w nowym procesie miało być zawieszone do czasu zakończenia poprzedniej sprawy. A z całą pewnością istniała przede wszystkim możliwość modyfikacji powództwa, czego jednak zaniedbano, doprowadzając do jego wpływu do sądu dopiero po zamknięciu rozprawy. Postępowanie takie doprowadziło do sytuacji, gdy powództwo wniesiono po upływie ponad 10 miesięcy od daty dowiedzenia się przez powoda o sprawcy szkody. Opóźnienia takiego w żadnym wypadku nie można uznać za usprawiedliwione, a zatem Sąd I instancji absolutnie słusznie ocenił, że w sprawie nie ma podstaw do zastosowania do powoda art. 5 kc”.
  14. SA w Warszawie, VI ACa 1167/14, wyrok z 23.06.2015 r.: „W piśmiennictwie i orzecznictwie wśród okoliczności uzasadniających zastosowanie domniemania faktycznego zakażenia pacjenta wymienia się: fakt, że pacjent w czasie przyjmowania do szpitala nie był zarażony chorobą, stwierdzenie w tym samym czasie i w tym samym szpitalu innych przypadków zakażenia, negatywne oceny sanitarno-epidemiologiczne, niezachowywanie wymagań czystości sprzętu i personelu medycznego, „szpitalny” lub „pozaszpitalny” typ bakterii, będącej źródłem choroby, brak informacji o tym, by na to schorzenie cierpieli wcześniej członkowie rodziny pacjenta (a wobec tego – by zakażenie mogło nastąpić w ramach kontaktów rodzinnych), upływ czasu od pobytu w szpitalu do stwierdzenia objawów zakażenia, odpowiadający przyjętym w medycynie okresom inkubacji choroby”.

            W jednym z analizowanych orzeczeń spotkałam się z próbą uniknięcia odpowiedzialności pozwanego za zakażenie poprzez przyjęcie, że zakażenie było skutkiem innego zdarzenia. Wątpliwości w opisywanej sprawie rozstrzygnął SO w Łodzi w wyroku z dnia 13.05.2014 r. w sprawie III Ca 1629/13, wskazując: „Zdaniem Sądu Okręgowego w Łodzi, za okoliczność uchylającą odpowiedzialność pozwanego za zgon powódki w sprawie niniejszej nie może uznany zostać podnoszony przez obu biegłych fakt, iż czynnikiem, który w sposób decydujący odbił się na śmiertelnym wyniku hospitalizacji, były zaburzenia powodowane wcześniactwem córki powodów, jak podnosi się bowiem w literaturze prawniczej, okoliczność, że skutek w postaci śmierci (całkowitej utraty zdolności do pracy) wystąpiłby również bez wypadku (w analizowanym przypadku bez zakażenia) nie zwalnia od odpowiedzialności za skutki wypadku (w analizowanej sprawie zakażenia), bowiem należy brać pod uwagę związek przyczynowy faktycznie istniejący, a nie tylko hipotetyczny; tak więc drugie ze zdarzeń nie niweczy obciążenia skutkami szkody wyrządzonej pierwszym zdarzeniem (A. Ohanowicz, Zobowiązania..., s. 92; T. Wiśniewski (w:) Komentarz..., s. 60 i n.). O tym, iż stanowisko powyższe spotkało się z aprobatą orzecznictwa, świadczy zapadły w sprawie V CSK 272/09 wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2010 r., w którym za niedopuszczalne uznano powołanie się przez osobę, której bezprawne działanie lub zaniechanie doprowadziło do uszczerbku majątkowego na to, iż dana szkoda nastąpiłaby także wskutek innego zdarzenia, stanowiącego tzw. przyczynę rezerwową. Z prezentowanym wyżej stanowiskiem w pełni koresponduje pogląd wyrażony w przywołanym w apelacji uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 marca 2011 r. w sprawie I ACa 917/10, wedle którego „Zdarza się, że szkoda jest adekwatnym skutkiem dwu lub więcej przyczyn, z których każdą należy przypisać innej osobie. Każda z nich, choćby nawet nie była bezpośrednią przyczyną szkody, uzasadnia obowiązek jej wyrównania, jeżeli szkoda była normalnym następstwem łańcucha zdarzeń, którego ogniwem jest czyn przypisany sprawcy. (…) W przypadku braku możliwości rozdzielenia kilku możliwych współprzyczyn szkody wystarczające jest ustalenie z dużym stopniem prawdopodobieństwa istnienia wpływu każdej z nich na powstanie szkody (wyrok SN z 23.10.2002 II CKN 1185/00, wyrok SN z 20.03.2009 LEX 610213)”.

            Jeśli chodzi o wyroki uwzględniające powództwa, to z ich uzasadnień wynikają następujące tezy i wskazania praktyczne:

  1. SA w Łodzi, I ACa 221/13, wyrok z 12.07.2013 r.: „Sąd pierwszej instancji wskazał, że przyznanie odszkodowania z art. 419 k.c. powinno zachodzić zawsze wtedy, gdy funkcjonariusz działał w interesie ogólnym. Jednocześnie jego zastosowanie będzie z pewnością także uzasadnione wtedy, gdy poszkodowany doznał poważnego kalectwa i znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, nawet gdy działanie funkcjonariusza państwowego nie było podjęte w interesie ogólnym, lecz w interesie poszkodowanego. Przepis ten powinien znaleźć zastosowanie także w sytuacji, gdy ryzyko diagnostyki lub leczenia jest znane, lecz jego realizacja jest wyjątkowa i nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić, że pacjent jest nań szczególnie podatny, jeśli w wyniku czynności medycznej doznał on bardzo poważnej szkody pozostającej bez związku z jego uprzednim stanem zdrowia. Podobnie w sytuacji, gdy szkoda została wyrządzona pacjentowi przy okazji interwencji chirurgicznej, koniecznej ze względów terapeutycznych i była całkowicie nieprzewidywalna i nieprzypisana chirurgowi a pozostaje w bezpośrednim związku przyczynowym z przedsięwziętą interwencją i bez związku z uprzednim stanem pacjenta. Co więcej, w orzecznictwie dotyczącym art. 419 k.c. dopuszcza się zrezygnowanie w niektórych przypadkach z obowiązku udowodnienia adekwatnego związku przyczynowego na rzecz wykazania istnienia określonej relacji kauzalnej pomiędzy zdarzeniem szkodzącym a doznanym uszczerbkiem. W wyroku z dnia 4 marca 2008 r., IV CSK 453/07 (LEX nr 371407) Sąd Najwyższy stwierdził, że dla spełnienia humanitarnego celu realizowanego przez art. 419 k.c. można odstąpić od wymagania, aby między szkodą a zachowaniem się funkcjonariusza istniał normalny związek przyczynowy, i poprzestać na ustaleniu istnienia niekwalifikowanego powiązania kazualnego. W niektórych przypadkach odpowiedzialności odszkodowawczej, zwłaszcza uzasadnionych zasadami współżycia społecznego (art. 419 k.c.), dopuszczalne jest przyznanie odszkodowania w sytuacji, w której relacji kauzalnej między zdarzeniem szkodzącym a doznanym uszczerbkiem nie da się zakwalifikować jako przyczynowo adekwatnej”;
  2. SA w Krakowie, I ACa 712/13, wyrok z 4.09.2013 r.: „Judykatura wskazuje, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego (por. wyrok SN z dnia 22 września 1986 r., IV CR 279/86, LEX nr 530539). W szczególności uznaje się, że obowiązek należytej dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy ustawowej, ale także ze zwykłego rozsądku, popartego zasadami doświadczenia, które nakazują unikania niepodyktowanego koniecznością ryzyka (por. wyrok SN z dnia 9 maja 1968 r., I CR 128/68, niepubl.). Za winę natomiast powszechnie uznaje się ujemną ocenę zachowania podmiotu, umożliwiającą postawienie mu zarzutu podjęcia niewłaściwej decyzji w danej sytuacji. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że – w oparciu o przepisy art. 6 k.c., 232 i 3 k.p.c. – to na powodzie ciążył obowiązek wykazania, że strona pozwana wyrządziła jej szkodę, za którą ponosi odpowiedzialność deliktową”;
  3. SA w Warszawie, VI ACa 651/14, wyrok z 10.03.2015 r.: „Podkreśla się w doktrynie i judykaturze, że roszczenia o zadośćuczynienie będące następstwem naruszenia praw pacjenta oraz wynikające z art. 445 § 1 k.c. mają odrębny charakter i określają zasady odpowiedzialności sprawców za odrębne czyny bezprawne. Przepis art. 445 w zw. z art. 444 § 1 k.c. traktuje o zadośćuczynieniu krzywdy będącej rezultatem uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, pozbawienia wolności itd., podczas gdy art. 19a ustawy o z.o.z. chroni godność, prywatność i autonomię pacjenta prywatność niezależnie od wyników obranej metody leczenia i skuteczności przeprowadzonego badania. Odmienne są też ich funkcje: kompensacyjna pierwszego z nich i dyscyplinująco-kompensacyjna drugiego (…) Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zaniechanie w przekazaniu wyników badań było rażącym niedbalstwem personelu pozwanego szpitala, bowiem stwierdzenie w badaniu wyniku pozytywnego choroby zakaźnej jest również niedopełnieniem obowiązków wynikających z art. 26 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2013.947 j.t)”;
  4. SO we Wrocławiu, I C 1317/12, wyrok z 22.11.2013 r.: „Zdaniem Sądu wnioskami domniemania faktycznego można objąć także mechanizm powstania zakażenia, w tym przyczyny «zawleczenia» bakterii bytujących na skórze powódki do operowanego pola. Jak bowiem wyjaśniała biegła w opinii złożonej w sprawie, skoro doszło do zakażenia powódki podczas zabiegu cięcia cesarskiego, to z medycznego punktu widzenia – pomimo zastosowanej antybiotykowej profilaktyki okołooperacyjnej oraz odkażenia pola operacyjnego – musiał zawieść czynnik ludzki w postaci personelu medycznego obecnego przy przeprowadzanym zabiegu. (…) W świetle powyższego powódka, udając się na zabieg cesarskiego cięcia do szpitala, miała prawo oczekiwać bezpiecznego pobytu w szpitalu, a szpital obowiązany był jej to bezpieczeństwo zapewnić. W związku z tym, że do bezpiecznego pobytu nie doszło (jak już to zostało wyżej wykazane) przyjąć należy, że z winy organu szpitala miały miejsce błędy organizacyjne, które przeniosły się na doznaną przez powódkę szkodę w postaci zakażenia rany pooperacyjnej szczepami”;
  5. SO w Łodzi, II C 49/13, wyrok z 22.03.2016 r.: „Niezależnie jednak od cytowanej normy, obowiązek zapewnienia pacjentom bezpiecznych warunków w trakcie hospitalizacji bądź korzystania z usług medycznych wynika również z podstawowych zasad etycznych. Zgodnie z przyjętym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, zakład leczniczy jest zobowiązany do dołożenia należytej staranności w celu ochrony pacjentów przed niebezpieczeństwem zakażenia chorobą zakaźną czy bakterią. Jeżeli naruszenie tego obowiązku powoduje zwiększenie ryzyka infekcji i z tym właśnie ryzykiem łączy się choroba pacjenta, zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za doznaną przez pacjenta szkodę, chyba że przeprowadzi dowód, że szkoda ta jest następstwem innych okoliczności. Konieczność zachowania należytej staranności to między innymi obowiązek szczególnej troski o sprzęt operacyjny, tak by jego użycie nie zagrażało ani życiu ani zdrowiu pacjentów (por. wyrok SN z dnia 11 maja 1983 r., IVCR 118/83, OSNCP Nr 12/1983 poz. 201)”;
  6. SA w Krakowie, I ACa 1369/12, wyrok z 5.02.2013 r.: „Samemu powodowi nie można więc postawić żadnego zarzutu, że nie wytoczył powództwa przed upływem przedawnienia. Zarzutu nie można też postawić opiekunom prawnym powoda. Do 19-go roku życia powód regularnie przebywał w szpitalu, a rodzice w swoich działaniach koncentrowali się przede wszystkim na leczeniu syna, matka wraz z nim przebywała w szpitalu, a w okresach, gdy było to niemożliwe – ojciec. (…) Niewytoczenie powództwa było więc usprawiedliwione. Powód pełnoletni stał się w kwietniu 2009 roku, pozew zaś wniesiony został w październiku 2010 roku, a poprzedziło go postępowanie o zwolnienie od kosztów i ustanowienie pełnomocnika z urzędu”;
  7. SA w Łodzi, I ACa 621/14, wyrok z 6.11.2014 r.: „Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2013 r. sygn. I ACa 727/12, LEX nr 1342295, normy reżimu deliktowego mają chronić poszkodowanego i rolą sądu jest taka interpretacja przepisów, aby ta ochrona była najpełniejsza. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że w przypadku zakażeń szpitalnych niedbalstwo szpitala można przyjąć w drodze domniemania faktycznego (por. Mirosław Nestorowicz – Prawo Medyczne, Wyd. V, Toruń 2001, s. 266–269 i orzeczenia tam wskazane)”;
  8. SO w Łodzi, II C 482/13, wyrok z 18.12.2015 r.: „Nie ulega wątpliwości, że placówka medyczna winna tak zorganizować swą pracę, by zminimalizować ryzyko zakażenia pacjentów. Obowiązek ten wynika z przepisu art. 11 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2013 roku, poz. 947). (…) Zgodnie z przyjętym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, zakład leczniczy jest zobowiązany do dołożenia należytej staranności w celu ochrony pacjentów przed niebezpieczeństwem zakażenia chorobą zakaźną czy bakterią. Jeżeli naruszenie tego obowiązku powoduje zwiększenie ryzyka infekcji i z tym właśnie ryzykiem łączy się choroba pacjenta, zakład leczniczy ponosi odpowiedzialność za doznaną przez pacjenta szkodę, chyba że przeprowadzi dowód, że szkoda ta jest następstwem innych okoliczności. Konieczność zachowania należytej staranności to między innymi obowiązek szczególnej troski o sprzęt operacyjny, tak by jego użycie nie zagrażało ani życiu ani zdrowiu pacjentów (por. wyrok SN z dnia 11 maja 1983 r., IVCR 118/83, OSNCP Nr 12/1983 poz. 201). Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, że pozwana placówka medyczna winna podjąć działania uniemożliwiające powódce zakażenie bakterią gronkowca. Tymczasem u powódki doszło do zakażenia podczas pobytu w pozwanym szpitalu”;
  9. SO we Wrocławiu, I C 2088/13, wyrok z 28.04.2015 r.: „Ubezpieczyciel (podmiot leczniczy prowadzący szpital) jest związany orzeczeniem wojewódzkiej komisji i w razie uznania przez nią, że doszło do zdarzenia medycznego powinien przedstawić podmiotowi pacjentowi wniosek (pacjentowi lub jego przedstawicielowi) propozycję odszkodowania i zadośćuczynienia. W przeciwnym wypadku ubezpieczyciel zobowiązany jest do zapłaty kwoty określonej we wniosku, a wojewódzka komisja wystawia zaświadczenie które stanowi tytuł wykonawczy”;
  10. SA w Warszawie, I ACa 620/11, wyrok z 30.12.2013 r.: „Zarzut pozwanego szpitala, że powód przyczynił się do szkody (art. 362 k.c.), gdyż nie podjął leczenia interferonem, «zdaniem biegłych» w zasadniczy sposób wpłynęłoby na poprawę stanu zdrowia powoda jest także bezzasadny. Wbrew twierdzeniom skarżącego nie ma podstaw do twierdzenia, że powód kwalifikuje się do tego rodzaju leczenia, o którym biegli mówili jako toksycznym, i że mu je zaproponowano, a on bezpodstawnie odmówił”;
  11. SA w Białymstoku, I ACa 766/15, wyrok z 24.03.2016 r.: „Istnienie współprzyczyn wyrządzenia szkody nie wyklucza oczywiście możliwości ich wartościowania z punktu widzenia adekwatnego związku przyczynowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 1999 r., II CKN 187/98; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 grudnia 2004 r., II CK 249/04). W realiach niniejszej sprawy ścisłe rozdzielenie przyczyn i ustalenie z dużym stopniem prawdopodobieństwa, jaki był wpływ każdej z tych przyczyn na powstanie szkody okazało się jednak niemożliwe. (…) W sytuacji gdy szkoda jest następstwem dwóch lub więcej przyczyn, z których każdą – jak w tym przypadku – przypisać można innej osobie (zbieg przyczyn) w doktrynie (zob. Agnieszka Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 361 Kodeksu cywilnego i przytoczone tam stanowisko – F. Błahuta (w:) Kodeks..., s. 868 i n.) wskazuje się, że wówczas możemy mieć do czynienia z trzema rodzajami sytuacji: a) działają równocześnie dwie przyczyny, z których każda samodzielnie wywołała szkodę, b) szkoda jest wynikiem współdziałania dwóch lub więcej przyczyn, z których każda oddzielnie by jej nie wywołała; każda z tych przyczyn jest niesamodzielna i dopiero szkodliwy skutek następuje poprzez ich wspólne współdziałanie, c) istniejąca już szkoda ulega zwiększeniu wskutek nowej przyczyny, która pozostaje w związku z pierwszą. W sytuacji opisanej w punkcie „a” i „b” odpowiadają wszyscy sprawcy skutku – jednocześnie każdy z nich odpowiada za całą szkodę. Wyjątkiem będzie sytuacja, gdy odpowiedzialność któregoś ze współsprawców odpadnie z uwagi na brak pozostałych przesłanek odpowiedzialności; wówczas odpowiadali będą tylko pozostali sprawcy. W sytuacji opisanej w punkcie „c”, jeżeli druga przyczyna nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym w stosunku do pierwszej przyczyny, to osoba odpowiedzialna za pierwszą przyczynę nie ponosi odpowiedzialności za drugą szkodę, lecz tylko za pierwszą. Jeśli natomiast druga przyczyna pozostaje w normalnym związku przyczynowym z pierwszą – zobowiązany do odszkodowania z pierwszej przyczyny odpowiada za dalsze następstwo, co nie wyłącza odpowiedzialności za to następstwo odpowiedzialnego za tę drugą przyczynę”;
  12. SA w Krakowie, I ACa 695/13, wyrok z 28.08.2013 r.: „Prawodawca, co prawda nie narzuca formy, w jakiej winna pacjentowi zostać udzielona informacja. Przyjmuje się, iż pacjent może zostać poinformowany zarówno ustnie, jak i pisemnie, jednakże wydaje się, że fakt udzielenia informacji winien zostać ujęty w dokumentacji medycznej. W tym miejscu należy również podkreślić, iż ciężar dowodu, iż pacjent został poinformowany o swoim stanie zdrowia, zgodnie z ogólną zasadą z art. 6 k.c. obciąża podmiot udzielający świadczeń medycznych (U. Drozdowska, Cywilnoprawna Ochrona Praw Pacjenta, Legalis). Strona pozwana nie udowodniła, iż w sposób należyty poinformowała powódkę o nosicielstwie bakterii gronkowca złocistego MSSA, a z tą okolicznością wiążą się skutki prawne dla strony pozwanej. Z całą pewnością nie może takiemu obowiązkowi czynić zadość informacja znajdująca się na karcie informacyjnej dziecka powódki, z której wynika iż «w wymazie z dróg rodnych matki stwierdzono obecność Streptococcus agalactiae, który mógł być przyczyną uogólnionej reakcji zapalnej u noworodka» (k. 115). Zarówno forma informacji udzielanej pacjentowi, jak i sam jej charakter muszą być dostosowane do stopnia intelektualnego pacjenta i jego możliwości zrozumienia konsekwencji jakie może ponosić z racji wykrytych schorzeń”.

           

            Reasumując: orzecznictwo sądowe wypracowało standardy prowadzenia spraw o zadośćuczynienie i odszkodowanie za zakażenie szpitalne, ale mimo to każda taka sprawa jest nadal mocno zindywidualizowana i nie wystarczy dla do wygranej stwierdzenie, że skoro pacjent do placówki podmiotu leczniczego trafił bez zakażenia, a wyszedł zakażony, to winien jest ten podmiot leczniczy. Proces dowodzenia w przypadku strony powodowej jest uproszczony dopuszczeniem konstrukcji tzw. dowodu prima facie, który jednak nie zwalnia z obowiązku wykazania winy, choćby anonimowej, szkody i związku przyczynowego między nimi (co ma istotne znaczenie w sprawach, w których występuje kilka nakładających się na siebie zdarzeń czy okoliczności). Znaczącym ułatwieniem dla strony czynnej jest też ukształtowana linia orzecznicza co do zarzutu przedawnienia uznająca go w większości przypadków za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Procesy te są długotrwałe z uwagi na konieczność powoływania biegłych, nie tylko na okoliczność ustalenia rozmiaru i rodzaju szkód w organizmie pacjenta, ale też w wielu przypadkach ustalenia pewności bądź określonego stopnia prawdopodobieństwa zakażenia w danej placówce, zwłaszcza jeśli powód był leczony wiele lat w różnych podmiotach leczniczych. Biegli są też w stanie wypowiedzieć się co do dwóch podstawowych okoliczności zwalniających pozwanego z odpowiedzialności: tzw. „wrót zakażenia” oraz zakażenia się własnymi bakteriami pacjenta (tzw. skolonizowanie i zawleczenie). Rzadko, ale jednak, zdarzają się sytuacje przyczynienia się pacjenta do powstania szkody, najczęściej poprzez niedostosowanie się do rygorów leczenia i zaleceń lekarskich, ale też spożywanie alkoholu (w jednej ze spraw uznano to za czynnik ewidentnie sprzyjający zakażeniu).

            Kwoty, jakie sądy zasądzają, są rożne, szczegółowo ich wysokość i okoliczności brane pod uwagę prezentuje tabela.

 

       

*Ada Chmielewska-Ciż, adwokat IA w Warszawie

    

 

Summary

The article is presenting analysis results of issued court decisions in civil cases for the compensation for infecting at the hospital. The article contains useful signs in practice for example theses from grounds of sentences, discussing the cause of infection and their effects.

 

Keywords: infection, hospital, compensation, litigation, judical decision

Pojęcia kluczowe: zakażenie, szpital, zadośćuczynienie, proces, orzecznictwo

 



 

Copyrights © 2016 - PALESTRA