Skutki prawne wydziedziczenia i testamentu negatywnego - uwagi na tle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2015 r., III CZP 85/15

Michał Niedośpiał, dr (Kraków)
e.Palestra 2017, poz. 23/O
A+ A-
 

e.Palestra 2017, poz. 23/O

[data publikacji: 27.12.2017]

 

Michał Niedośpiał

 

Skutki prawne wydziedziczenia i testamentu negatywnego – uwagi na tle uchwały Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2015 r., III CZP 85/15

 

Teza uchwały:

Udział spadkowy, który przypadłby z ustawy wydziedziczonemu przez spadkodawcę jego dziecku, przypada zstępnym wydziedziczonego[1].

 

1. Przedmiotem opracowania są skutki prawne wydziedziczenia oraz testamentu negatywnego[2]. Stan faktyczny uchwały nie jest przedmiotem artykułu, jest on niepełny i to uniemożliwia jego analizę prawną.

 

2. Powstaje zasadnicze pytanie, jakie są skutki prawne wydziedziczenia. Teoretycznie można przedstawić cztery tezy: 1) wydziedziczenie powoduje utratę prawa do zachowku oraz wyłączenie od dziedziczenia ustawowego[3]; 2) wydziedziczenie powoduje tylko utratę prawa do zachowku, bez wyłączenia od dziedziczenia ustawowego[4]; 3) w wydziedziczeniu kryje się jednocześnie wyłączenie od dziedziczenia (teza 1), chyba że wykładnia testamentu prowadzi do odmiennego wniosku (teza 2)[5]; 4) wydziedziczenie oznacza tylko wyłączenie od dziedziczenia (bez pozbawienia prawa do zachowku).

Teza czwarta jest a limine (z góry) nietrafna, bo to jest po prostu testament negatywny, czyli odrębna od wydziedziczenia instytucja prawna. Nikt jej zresztą nie prezentował w literaturze.

    W zasadzie w doktrynie i w pełni w judykaturze ustalone jest stanowisko pierwsze (przypis 3). Tylko ono ma uzasadnienie. Jak się podkreśla, odebranie prawa do zachowku bez wyłączenia od dziedziczenia ustawowego byłoby prawnym i gospodarczym nonsensem. Poza tym jeśli spadkodawca nie chce, aby osoba otrzymała zachowek, to tym bardziej nie chce, aby osoba taka dziedziczyła z ustawy, aby otrzymała prawo silniejsze (argumentum a minori ad maius); jeśli nie przeznacza jej zachowku, a ten może być pozostawiony w postaci ułamka przypadającego z dziedziczenia ustawowego, to tym samym spadkodawca wyraził wolę wyłączenia takiej osoby od dziedziczenia ustawowego. Z art. 992 k.c. wynika w sposób niewątpliwy, że wydziedziczenie zawiera w sobie wyłączenie od dziedziczenia (osób, które zostały wydziedziczone, nie uważa się za spadkobierców ustawowych); taki sam wniosek płynie z art. 1011 k.c. – zstępni wydziedziczonego zstępnego wstępują w prawa wydziedziczonego, dziedziczą z ustawy (art. 931 § 2 k.c.) po wydziedziczonym, który traktowany jest tak, jakby nie żył w chwili otwarcia spadku (por. o tym dalej).

            Wydziedziczenie, które oznacza pozbawienie zachowku (art. 1008 k.c.), mieści w sobie jednocześnie drugie postanowienie o wyłączeniu wydziedziczonego od dziedziczenia z ustawy, czyli wydziedziczenie mieści w sobie jednocześnie testament negatywny lub negatywne rozrządzenie testamentowe (por. o tym dalej). Teza druga (2) jest zgodna z literalnym, gramatycznym brzmieniem art. 1008 k.c., że wydziedziczenie oznacza pozbawienie tylko prawa do zachowku, nie wywołuje ono jednocześnie wyłączenia od dziedziczenia z ustawy, co ma oznaczone skutki prawne, w tym osoby wydziedziczonej nie uważa się za osobę, która nie żyje w chwili otwarcia spadku (fikcja prawna zgonu, śmierci, nieprzeżycia spadkodawcy), co uniemożliwia także dziedziczenie z ustawy przez zstępnych wydziedziczonego zstępnego, mają oni tylko prawo do zachowku, zgodnie z art. 1008 k.c., zstępni wydziedziczonego zstępnego nie dziedziczą zatem po wydziedziczonym. Takie są logiczne i prawne konsekwencje tezy drugiej (2), wyprowadzone z niej. Osobiście przyjmuję tezę trzecią (3). Testator może bowiem postanowić, że wydziedziczenie nie zawiera w sobie wyłączenia od dziedziczenia. Jeśli testator nie rozrządził spadkiem w drodze powołania do spadku, to do spadku z ustawy dojdzie także spadkobierca wyłączony. Analogicznie zresztą, można zrzec się tylko prawa do zachowku, nie zrzekając się dziedziczenia (art. 1049 k.c.). Jakie są zatem skutki wydziedziczenia, to zależy od woli testatora; jest to zgodne z teorią woli, która tkwi u podstaw testamentu (por. także art. 948 k.c.). Wydziedziczenie może być zawarte w testamencie negatywnym lub pozytywnym (zawierającym ustanowienie spadkobiercy).

 

3. Od wydziedziczenia należy odróżnić testament negatywny. Testament, w którym spadkodawca wyłącza od dziedziczenia ustawowego (wszystkich lub niektórych) krewnych lub małżonka, nie ustanawiając innej osoby spadkobiercą, nazywa się testamentem negatywnym. Jak wynika z powyższej definicji, spadkodawca nie może wyłączyć testamentem negatywnym gminy lub Skarbu Państwa, bowiem spadek musi mieć spadkobiercę, jest to istotne zwłaszcza dla wierzycieli spadku. Testament negatywny jest dopuszczalny w prawie polskim. Testament negatywny nie wymaga podania przyczyny wyłączenia od dziedziczenia (wyłączenie jest bezprzyczynowe). Testament negatywny należy odróżnić od wydziedziczenia, są to odrębne instytucje prawne. W testamencie negatywnym mogą być także inne rozrządzenia testamentowe, np. zapisy, polecenia, ustanowienie wykonawcy testamentu. Wyłączenie od dziedziczenia testamentem negatywnym nie pozbawia takiego spadkobiercy prawa do zachowku. Spadkobiercę ustawowego wyłączonego testamentem negatywnym należy traktować tak, jakby osoba ta nie żyła w chwili otwarcia spadku (fikcja śmierci). Testament negatywny wprost przewidywało prawo spadkowe z 1946 r. (art. 31). Dopuszczalność testamentu negatywnego w prawie polskim obecnym wynika ze swobody testowania (art. 58 k.c.).

            Negatywne rozrządzenia testamentowe mogą przybrać postać: 1) testamentu negatywnego lub 2) testamentu, w którym spadkodawca wyłącza od dziedziczenia ustawowego swego krewnego lub małżonka, ustanawiając jednocześnie inną osobę spadkobiercą.

            Przeciwstawieniem testamentu negatywnego jest testament pozytywny (zawierający ustanowienie spadkobiercy).

 

4. Porównanie testamentu negatywnego i wydziedziczenia. Wydziedziczenie różni się od testamentu negatywnego tym, że wydziedziczony nie ma prawa do zachowku, natomiast wyłączony w testamencie negatywnym ma prawo do zachowku; wydziedziczenie jest kauzalne (przyczynowe – art. 1008 k.c.), natomiast testament negatywny nie wymaga podania przyczyny (bezprzyczynowy); przebaczenie ma znaczenie przy wydziedziczeniu (art. 1010 k.c.), natomiast jest to bez znaczenia przy testamencie negatywnym. Wydziedziczenie i testament negatywny mają tę wspólną cechę, że oba zawierają wyłączenie od dziedziczenia (testament zawierający tylko wydziedziczenie jest testamentem negatywnym). Testament negatywny dotyczy każdego spadkobiercy ustawowego (poza spadkobiercą koniecznym, jakim jest gmina lub Skarb Państwa). Wydziedziczenie dotyczy tylko osób uprawnionych do zachowku (zstępnych, małżonka, rodziców spadkodawcy), czyli węższego kręgu osób.

 

5. Powstaje pytanie, czy w wydziedziczeniu jest tylko jedno rozrządzenie testamentowe wydziedziczenia o podwójnych skutkach: w postaci pozbawienia prawa do zachowku oraz wyłączenia od dziedziczenia (a), czy też są tu dwa odrębne rozrządzenia (postanowienia), pierwsze o wydziedziczeniu, czyli pozbawieniu prawa do zachowku, oraz drugie, testament negatywny (negatywne rozrządzenie testamentowe) w postaci wyłączenia od dziedziczenia (b). W literaturze oba stanowiska są prezentowane, nie zawsze w sposób jasny, klarowny, ostry. Wyodrębnione wyżej w punkcie drugim (2) stanowisko pierwsze (1) przyjmuje pierwszą część tej alternatywy (5a). Wyodrębnione tam (w punkcie 2) stanowisko drugie (2) i trzecie (3) przyjmuje drugą część tej alternatywy (5b). Ja przyjmuję stanowisko trzecie (z punktu 2), czyli stanowisko drugie tej alternatywy (5b). Jak powiedziałem, od woli testatora zależy, czy w wydziedziczeniu kryje się pozbawienie prawa do zachowku oraz wyłączenie od dziedziczenia (jak to zazwyczaj, najczęściej bywa), czy tylko pozbawienie prawa do zachowku, bez pozbawienia prawa do dziedziczenia. Trzeba interpretować konkretny testament i ustalić wolę spadkodawcy. Nie można z góry (a limine), bez badania woli testatora w konkretnym testamencie przyjąć jednego lub drugiego rozwiązania. Ocena musi być dokonana na tle konkretnego testamentu. Nielogiczne zazwyczaj (najczęściej) byłoby pozbawienie prawa do zachowku bez jednoczesnego pozbawienia prawa do dziedziczenia, ale mogą być różne sytuacje faktyczne, których tu nie sposób wszystkich analizować, które mogą przemawiać za takim ujęciem. Testator nie musi kierować się logiką, rozumem, może kierować się uczuciami, względami czysto teoretycznymi, np. konstrukcjami prawnymi zachowku i dziedziczenia. W podobnym kierunku jak ja idzie P. Księżak[6], lecz on te sytuacje wymienia enumeratywnie (trzy), ja je ujmuję szerzej (gdy taka jest wola spadkodawcy). Jak powiedziałem, wydziedziczenie oznacza pozbawienie prawa do zachowku (art. 1008 k.c.). Natomiast w wydziedziczeniu kryje się także wyłączenie od dziedziczenia (czyli testament negatywny lub negatywne rozrządzenie testamentowe). Można tę wolę wyłączenia od dziedziczenia wyrazić wprost, wyraźnie (wydziedziczam, tj. pozbawiam zachowku oraz wyłączam od dziedziczenia – testament negatywny, negatywne rozrządzenie testamentowe), można tę wolę wyłączenia od dziedziczenia wyrazić także w sposób dorozumiany w drodze wykładni testamentu (art. 948 k.c.). Zawsze trzeba natomiast ustalić, czy spadkodawca, wydziedziczając, chciał tylko pozbawić prawa do zachowku (tak zawsze jest), czy także wyrazić wolę wyłączenia od dziedziczenia (testament negatywny, negatywne rozrządzenie testamentowe). Trzeba na to zwrócić uwagę testatorowi i osobom odbierającym wolę od testatora (np. notariuszowi oraz przedstawicielom osób urzędowych sporządzających testament allograficzny, art. 951, 953 k.c.) oraz osobom sporządzającym pismo stwierdzające treść testamentu ustnego prywatne lub urzędowe (sądowe), to samo dotyczy spadkodawcy, np. przy testamencie holograficznym, oraz świadków testamentu. Trzeba zawsze zapytać, co chce spadkodawca: czy tylko pozbawić prawa do zachowku, czy także wyłączyć od dziedziczenia, i powinno znaleźć się to w treści testamentu. W praktyce, także notarialnej, nie przestrzega się często tego wymogu, używa się tylko sformułowania „wydziedziczam”, które nie wiadomo, co oznacza, jeśli wolą testatora było pozbawienie prawa do zachowku i prawa do dziedziczenia, to testament powinien to wyraźnie stwierdzać, aby nie było potem wątpliwości prawnych: „wydziedziczam i wyłączam od dziedziczenia” lub „pozbawiam prawa do zachowku i prawa do dziedziczenia”. W przeciwnym wypadku będą wątpliwości interpretacyjne, które w praktyce różnie mogą być rozstrzygane, trzeba tego uniknąć.

 

6. Instytucja wydziedziczenia związana jest teoretycznie i normatywnie z instytucją zachowku (np. w k.c., k.c.n., k.c.a.). Instytucja rezerwy teoretycznie związana jest z niegodnością (osoba uprawniona do rezerwy ma status spadkobiercy spadku, a nie tylko wierzyciela spadku, jak to jest przy zachowku). Wystarczają tu zatem przepisy o niegodności spadkobiercy (tak też zazwyczaj jest to rozwiązywane, np. w k.c.f., k.c.wł.), które nie znają wydziedziczenia, a tylko niegodność dziedziczenia. Niektóre ustawodawstwa łamią tę czystą konstrukcję teoretyczną i przewidują wydziedziczenie w systemie rezerwy (pozbawia ono zatem prawa do dziedziczenia z rezerwy, a nie prawa do zachowku, bo tego tam nie ma). W systemie trzecim roszczeń alimentacyjnych prawnospadkowych (poza rezerwą i zachowkiem) można dopuścić teoretycznie wydziedziczenie, jako pozbawienie oczywiście nie zachowku, lecz tych roszczeń alimentacyjnospadkowych – jeśli nie są one związane z niedostatkiem lub jeśli są to czyste roszczenia alimentacyjne oparte na niedostatku, to – teoretycznie rzecz biorąc – nie powinno w nich być wydziedziczenia, bowiem byłoby to sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (normami moralnymi), prawa do alimentów (np. w k.r.o.) nie można pozbawić. Rzecz jest w gestii konkretnego ustawodawcy, który powinien kierować się tymi względami teoretycznymi (brak niedostatku – niedostatek).

 

7. Rozróżnienie tych dwóch rozrządzeń (wydziedziczenia i testamentu negatywnego) ma doniosłe skutki prawne w praktyce. Jeżeli wydziedziczenie było bezpodstawne (nie było przyczyny wydziedziczenia z art. 1008 k.c.), to wydziedziczenie jest bezskuteczne, pozostaje jednak w mocy wyłączenie od dziedziczenia (dla którego nie jest wymagane podanie przyczyny wydziedziczenia, jest bezprzyczynowe). Tak też zazwyczaj przyjmuje literatura[7].

 

8. Podobnie jest przy przebaczeniu. Jeśli spadkodawca przebaczył, a potem mimo to wydziedziczył, to wydziedziczenie jest bezskuteczne (art. 1010 k.c.). Natomiast w literaturze jest sporne, gdy spadkodawca wydziedziczył, a potem przebaczył. Prezentowane są dwa stanowiska w literaturze: że wydziedziczenie jest bezskuteczne[8], takie jest stanowisko Sądu Najwyższego, albo że przebaczenie wtedy nie powoduje bezskuteczności wydziedziczenia, do jego ubezskutecznienia potrzebne jest jego odwołanie w nowym testamencie[9].

 

9. Poprzednio (w pkt 7 i 8) omówiono wpływ bezpodstawnego (bezprawnego) wydziedziczenia lub przebaczenia na skuteczność wydziedziczenia, czyli pozbawienia prawa do zachowku. A jak wpływają te zdarzenia (bezpodstawne wydziedziczenie, przebaczenie) na wyłączenie od dziedziczenia takiego spadkobiercy? W wyodrębnionym uprzednio stanowisku pierwszym (1) w punkcie drugim (2) przyjmuje się zazwyczaj, że te dwa zdarzenia (bezpodstawne wydziedziczenie lub przebaczenie) nie powodują ubezskutecznienia wyłączenia od dziedziczenia, pozostaje ono w mocy[10].

            Natomiast w wyodrębnionym w punkcie drugim (2) stanowisku drugim (2) sprawa ta jest oczywista. Skoro wydziedziczenie oznacza pozbawienie tylko prawa do zachowku (nie powoduje ono wyłączenia od dziedziczenia), to jest jasne, że zdarzenia te (bezpodstawne wydziedziczenie, przebaczenie) mogą powodować tylko ubezskutecznienie wydziedziczenia, nie mają one żadnego wpływu na wyłączenie od dziedziczenia, bo nie jest ono skutkiem wydziedziczenia, a odrębnego rozrządzenia w postaci testamentu negatywnego lub negatywnego rozrządzenia testamentowego, nie wymagają zatem podania przyczyny wydziedziczenia (są bezprzyczynowe) ani nie jest istotne przebaczenie, nie może ono powodować w ogóle ubezskutecznienia wyłączenia od dziedziczenia. W przebaczeniu zawartym w testamencie może być jednak dorozumiane oświadczenie woli o odwołaniu lub zmianie testamentu negatywnego (negatywnego rozrządzenia testamentowego).

            W stanowisku trzecim (3) z punktu drugiego (2) od woli spadkodawcy zależy, czy bezpodstawne (bezprawne) wydziedziczenie lub przebaczenie spowoduje tylko ubezskutecznienie wydziedziczenia w postaci pozbawienia zachowku, czy także spowoduje odzyskanie prawa do dziedziczenia. Klucz do tego jedno- lub dwustopniowego rozwiązania jest w ręku spadkodawcy, zależy to od woli spadkodawcy. Teoretycznie zatem może to powodować tylko odzyskanie prawa do zachowku lub odzyskanie także prawa do dziedziczenia (zależy to od woli spadkodawcy). Podlega to ocenie in concreto, na tle konkretnej sytuacji faktycznej, konkretnego testamentu.

 

10. Jest bezdyskusyjne w literaturze, że testament negatywny (negatywne rozrządzenie testamentowe) do jego uchylenia lub zmiany wymaga odwołania testamentu (art. 946, 947 k.c.). Nie wystarcza tu przebaczenie lub odpadnięcie faktycznej podstawy sporządzenia takiego testamentu negatywnego (negatywnego rozrządzenia testamentowego).

 

11. Zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby przeżył on spadkodawcę (art. 1011 k.c.). Powstaje stąd pytanie, czy zstępni wydziedziczonego zstępnego mają tylko prawo do zachowku (a), czy też na podstawie art. 931 § 2 k.c. wstępują w prawa wydziedziczonego jako spadkobiercy ustawowi, w wypadku gdy dochodzi do dziedziczenia ustawowego (b) (gdy spadkodawca nie powołał w testamencie spadkobierców albo gdy powołani testamentem spadkobiercy nie chcą lub nie mogą dziedziczyć, art. 928 § 2, art. 1020, 1049 § 2 k.c. – testament negatywny). Wiąże się to z kwestią bardziej ogólną – czy wydziedziczenie powoduje utratę prawa do zachowku oraz wyłączenie od dziedziczenia ustawowego (1) (zob. punkt 2 podpunkt 1), czy też wydziedziczenie powoduje tylko utratę prawa do zachowku, bez wyłączenia od dziedziczenia ustawowego (2) (por. wyżej punkt 2 podpunkt 2). Przy tezie drugiej (2) należy przyjąć rozwiązanie a), przy tezie pierwszej (1) – rozwiązanie b). Jak uprzednio powiedziałem – przyjmując proponowaną tezę (punkt 2 podpunkt 3) – wszystko zależy od woli testatora, zatem teoretycznie może to być rozwiązanie a) lub b). [Czyli mówiąc pełnym tekstem, przy tezie drugiej (2), że wydziedziczenie powoduje utratę tylko prawa do zachowku, bez wyłączenia od dziedziczenia ustawowego – należy przyjąć rozwiązanie a), czyli zstępni wydziedziczonego zstępnego mają tylko prawo do zachowku. Przy tezie pierwszej (1), że wydziedziczenie powoduje utratę prawa do zachowku oraz wyłączenie od dziedziczenia ustawowego – należy przyjąć rozwiązanie b), czyli zstępni wydziedziczonego zstępnego na podstawie art. 931 § 2 k.c. wstępują w prawa wydziedziczonego jako spadkobiercy ustawowi, gdy dochodzi do dziedziczenia ustawowego]. W literaturze zazwyczaj oraz w całej judykaturze zgodnie przyjmuje się rozwiązanie b)[11]. Art. 1011 dotyczy takich przypadków, gdy spadkodawca nie tylko wydziedziczył swego zstępnego, lecz ponadto rozdysponował swym majątkiem na rzecz innych osób. W takim stanie faktycznym zstępni wydziedziczonego zstępnego, chociażby wydziedziczony zstępny przeżył spadkodawcę, mają prawo do zachowku. W wypadku art. 1011 k.c. nie można dopatrywać się zasady dla zstępnych wydziedziczonego zstępnego niekorzystnej. Art. 1011 k.c. wyraża zasadę wprost przeciwną – że ujemne sankcje wydziedziczenia zstępnego nie dotyczą zstępnych wydziedziczonego zstępnego. Płynie stąd wniosek, że wydziedziczenie zstępnego przez negatywny testament wywołuje ten skutek, iż wydziedziczony zstępny – ale tylko on – traktowany jest tak, jakby nie żył w chwili otwarcia spadku (por. przypis 11). Dlatego zstępni wydziedziczonego zstępnego dochodzą do spadku – przy testamencie negatywnym – jako spadkobiercy ustawowi (art. 931 § 2 k.c.). Czy inaczej mówiąc, w wypadku wydziedziczenia zstępnego jego zstępni wchodzą w jego prawa jako spadkobiercy ustawowi (na podstawie art. 931 § 2 k.c.), jeżeli w grę wchodzi dziedziczenie ustawowe. Spadkodawca może oczywiście wydziedziczyć także zstępnych wydziedziczonego zstępnego, jeśli są ku temu podstawy (art. 1008 k.c.), ale wtedy rzecz przedstawia się tak jak na zasadach ogólnych (por. uwagi uprzednie). Nie mają oni wtedy nigdy prawa do zachowku. Jako spadkobiercy ustawowi zstępni wydziedziczonego zstępnego mogliby dojść do spadku po zstępnym wydziedziczonym tylko w razie przyjęcia tezy b). Uprawnienie zstępnych wydziedziczonego z art. 1011 k.c. jest ich własnym prawem. Jeśli spadkodawca nie chce, aby zstępni wydziedziczonego zstępnego doszli do dziedziczenia, to może ich wyłączyć od dziedziczenia w drodze testamentu negatywnego (zachowają oni wtedy jednak prawo do zachowku).

            Dopuszczalne jest wydziedziczenie np. tylko co do jednej masy majątkowej (gospodarstwa rolnego lub pozostałego majątku). Byłby to rodzaj częściowego wydziedziczenia. W literaturze jest sporne, czy dopuszczalne jest wydziedziczenie częściowe. Moim zdaniem jest ono dopuszczalne, a przytoczony przykład byłby rodzajem częściowego wydziedziczenia. Por. art. 1082 k.c.

            Niektórym ustawodawstwom znane jest wydziedziczenie z życzliwości (exheredatio bona mente) w przypadku, gdy uprawniony do zachowku prowadzi marnotrawny tryb życia lub jest znacznie zadłużony, z pozostawieniem zachowku potomkom wydziedziczonego (por. np. art. 147 pr. spadk. z 1946 r., § 773 k.c.a., § 2338 k.c.n.). Kodeks cywilny nie przewiduje takiej instytucji. To, czy znaczne zadłużenie lub marnotrawstwo mogą być przyczyną wydziedziczenia, jest kwestią interpretacji przesłanek wydziedziczenia (art. 1008 k.c.).

 

12. Spadkodawca może wyłączyć od dziedziczenia spadkobierców ustawowych (krewnych lub małżonka) lub ustanowionych już uprzednio (w poprzednim lub poprzednich testamentach) spadkobierców testamentowych. Ma to sens prawny, bo na przykład jeśli spadkobiercy ustawowi nie chcą lub nie mogą dziedziczyć (art. 928 § 2, art. 1020, 1049 § 2, testament negatywny, brak poprzednio przesłanek rolnych z art. 1059–1062, 1065 k.c.), to do spadku nie dojdą wtedy spadkobiercy ustawowi, lecz spadkobiercy testamentowi. Natomiast wydziedziczyć można tylko osoby uprawnione do zachowku (czyli tylko niektórych z kręgu spadkobierców ustawowych – zstępnych, małżonka, rodziców spadkodawcy).

 

13. Jeżeli spadkodawca sporządził testament negatywny, wyłączając dziecko (syna lub córkę) spadkodawcy, to do spadku dojdą dzieci tego dziecka spadkodawcy (czyli wnuki spadkodawcy). Jeśli spadkodawca wyłączył testamentem negatywnym małżonka spadkodawcy, to do spadku dojdą z ustawy zstępni spadkodawcy. Jeżeli spadkodawca wyłączył testamentem negatywnym wszystkich zstępnych spadkodawcy (dzieci, wnuki, prawnuki itd.), to do spadku z ustawy dojdą spadkobiercy ustawowi powołani w drugiej grupie (małżonek spadkodawcy, rodzeństwo spadkodawcy, zstępni rodzeństwa spadkodawcy, rodzice spadkodawcy). Jeśli spadkodawca w drodze testamentu negatywnego wyłączył wszystkich zstępnych spadkodawcy oraz niektórych spadkobierców ustawowych z drugiej grupy (np. rodzeństwo lub niektóre rodzeństwo spadkodawcy), to do spadku z ustawy dojdą pozostali spadkobiercy z drugiej grupy. Jak powiedziałem, spadkodawca nie może wyłączyć od dziedziczenia z ustawy spadkobierców koniecznych, tj. gminy lub Skarbu Państwa (trzecia grupa).

            Przy dziedziczeniu ustawowym i testamencie negatywnym nie ma przyrostu. Instytucja ta jest bowiem związana z dziedziczeniem testamentowym (art. 965 k.c.). Przy dziedziczeniu ustawowym następuje – według zasad ustawowych – podwyższenie części dziedziczonej (zwiększenie udziałów spadkowych). Jeśli przykładowo spadkodawca pozostawił troje dzieci (A, B i C), to wyłączenie testamentem na przykład jednego z nich (np. C) powoduje, że wzrasta udział w spadku pozostałych spadkobierców ustawowych (A i B dziedziczą po 1/2, a nie po 1/3, jakby to było, gdyby nie było testamentu negatywnego – wtedy dziedziczyłyby z ustawy dzieci A, B i C każde po 1/3).

 

14. W literaturze i doktrynie zgodnie przyjmuje się, że spadkobiercę wyłączonego od dziedziczenia testamentem negatywnym traktuje się tak, jakby nie żył on w chwili otwarcia spadku (nie może dziedziczyć). Podobny skutek jest przy niegodności (art. 928 § 2 k.c.), przy odrzuceniu spadku (art. 1020 k.c.), przy zrzeczeniu się dziedziczenia (art. 1049 § 2 k.c.), przy (uprzednio) dziedziczeniu gospodarstw rolnych (brak przesłanek rolnych z art. 1059–1062, 1065 k.c., nie może dziedziczyć). Klauzula ustawowa „nie chce lub nie może dziedziczyć” obejmuje wyżej wyliczone sytuacje (są one zamknięte, numerus clausus). Odmiennie przyjmuje tylko – jak się wydaje – P. Księżak[12]. Przy jego tezie, że wydziedziczenie nie oznacza wyłączenia od dziedziczenia, jest to logiczne. Ale autor wydaje się taką tezę przyjmować nawet wtedy, gdy wydziedziczenie oznacza także wyłączenie od dziedziczenia – wtedy jego stanowisko nie jest trafne, bo jak wytłumaczyć, że zstępni wydziedziczonego zstępnego dziedziczą spadek, a nie mają tylko roszczenia o zachowek.

 

15. W literaturze P. Księżak oraz M. Załucki[13] prawo spadkodawcy do wydziedziczenia traktują jako prawo podmiotowe kształtujące. W literaturze polskiej poza tym nie wypowiadano się na ten temat. Można rozważyć, czy jest to trafne. Testament jest czynnością prawną mortis causa (na wypadek śmierci). Za życia nie wywołuje on żadnych skutków prawnych, nawet warunkowych lub terminowych. Skutki prawne wywiera dopiero z chwilą śmierci spadkodawcy. Za życia spadkodawcy na tle treści testamentu, np. powołania spadkobiercy testamentowego, zapisu, polecenia, ustanowienia wykonawcy testamentu, nie powstają żadne stosunki prawne (np. stosunek zobowiązaniowy z zapisu zwykłego lub prawo własności przy zapisie windykacyjnym). Podobnie jest na tle wydziedziczenia. Za życia nie wywołuje ono żadnych skutków prawnych (nie pozbawia zachowku, nie wyłącza od dziedziczenia), te skutki prawne nastąpią dopiero z chwila śmierci spadkodawcy. Prawa podmiotowe – jak przyjmuje się w literaturze – powstają w ramach stosunku prawnego (cywilnoprawnego) – prawa bezwzględne, względne, uprawnienia prawokształtujące. Skoro za życia spadkodawcy nie powstają żadne stosunki prawne (skutki prawne), to nie można mówić o prawie podmiotowym kształtującym do powołania (ustanowienia) spadkobiercy testamentowego, zapisu (obligacyjnego lub rozporządzającego), polecenia, wykonawcy testamentu. I takie tezy nigdy nie były stawiane w literaturze, a trzeba by je postawić, gdyby przyjąć, że na tle wydziedziczenia powstaje po stronie spadkodawcy prawo podmiotowe kształtujące. Można po prostu operować tu pojęciem „uprawnienia”, bez jego klasyfikacji w schematach podziałowych praw podmiotowych (prawa bezwzględne, względne, uprawnienia prawokształtujące). Gdyby jednak chcieć to uprawnienie klasyfikować w schematach podziałowych na prawa bezwzględne, względne (roszczenia), uprawnienia prawokształtujące, to na pewno nie jest to prawo bezwzględne czy względne (roszczenie), lecz jest to prawo (uprawnienie) prawokształtujące. Zamiast terminu „prawo” podmiotowe, „uprawnienie” można po prostu posługiwać się czasownikiem „może”, który rozwiązuje ten dylemat prawny. Spadkodawca może, lecz nie musi wydziedziczyć, mimo istnienia podstaw do wydziedziczenia. Podobnie na tle czynności prawnych (umów, jednostronnych), w drodze których można ukształtować stosunki prawne, nie używa się pojęcia prawa podmiotowego do tego. Tego rodzaju charakteru prawa po stronie spadkodawcy nie należy mylić z kwestią tzw. prawa do dziedziczenia (do spadku lub na spadku), które przysługuje lub ma przysługiwać spadkobiercy (a nie spadkodawcy). Tak samo jak omawianego zagadnienia nie należy mylić z charakterem prawnym zachowku, który jest prawem względnym (roszczeniem, wierzytelnością majątkową) osoby uprawnionej do zachowku (a nie spadkodawcy)

 

16. Jak powiedziałem, przedmiotem opracowania nie jest tu stan faktyczny tej uchwały Sądu Najwyższego (jest on niepełny, co nie pozwala na jego analizę prawną; nadto było to tylko pytanie prawne)

 

17. Teza uchwały Sądu Najwyższego i uzasadnienie tezy są trafne.

                                                                          

[PRZYPISY:]

 

[1] Uchwała opublikowana w OSP 2016, z. 7–8, poz. 84, z glosą P. Księżaka, tamże.

[2] Co do wydziedziczenia i testamentu negatywnego zob. P. Księżak, Zachowek w polskim prawie spadkowym, wyd. 1, Warszawa 2010, s. 154–215; M. Załucki, Wydziedziczenie w prawie polskim na tle porównawczym, Warszawa 2010, m.in. s. 299–451; M. Niedośpiał, Testament – zagadnienia ogólne testamentu w polskim prawie cywilnym, Kraków–Poznań 1993, s. 105–127; tenże, Wzory testamentów z komentarzem, wyd. 3, Bielsko-Biała 2000, s. 109–110, 125–131, 201 i 202 wzory nr 24 i 25; P. Księżak, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. III, Spadki, praca zbiorowa pod red. K. Osajdy, Warszawa 2013, s. 772–788; J. St. Piątowski, B. Kordasiewicz, Prawo spadkowe – zarys wykładu, wyd. 7, Warszawa 2011, s. 229–230; J. Kremis, w: Kodeks cywilny, t. II, Komentarz do artykułów 535–1088, praca zbiorowa pod red. E. Gniewka, Warszawa 2004, s. 929–934; E. Skowrońska-Bocian, Prawo spadkowe, wyd. 11, Warszawa 2016, s. 113–115; tejże, Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga czwarta. Spadki, Warszawa 1999, s. 178–183; E. Niezbecka, Kodeks cywilny, t. IV, Spadki, wyd. 3, Warszawa 2012, s. 259–267; tejże, Skutki prawne testamentu negatywnego i wydziedziczenia, „Rejent” 1992, z. 7–8, s. 16–25; A. Rojek, Wydziedziczenie i testament negatywny, PS 2006, z. 9, s. 105–117; M. Pogonowski, Wydziedziczenie. Zarys problematyki, „Rejent” 2005, z. 4, s. 121–131; M. Pazdan, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. II, pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 1998, s. 862–868; J. Gwiazdomorski, Prawo spadkowe w zarysie, Warszawa 1985, s. 261–263; J. Ciszewski, J. Knabe, w: Kodeks cywilny – komentarz, pod red. J. Ciszewskiego, wyd. 1, Warszawa 2013, s. 1731–1737; M. Sychowicz, w: Kodeks cywilny, t. II, art. 353–1088, praca zbiorowa (H. Ciepła i inni), Warszawa 2005, s. 899–903; B. Kordasiewicz, w: System prawa prywatnego, t. 10, Prawo spadkowe, pod red. B. Kordasiewicza, wyd. 1, Warszawa 2009, s. 841–860, wyd. 2, Warszawa 2013, s. 954–973, wyd. 3, Warszawa 2015, s. 1051–1073; J. Kosik, System prawa cywilnego, t. IV, Prawo spadkowe, praca zbiorowa pod red. J. St. Piątowskiego, Ossolineum 1986, s. 539–545; uchw. SN z 14 VI 1971 r., III CZP 24/71, OSNCP 1972, z. 2, poz. 23, z glosą J. Gwiazdomorskiego, „Nowe Prawo” 1972, z. 10, s. 1580–1584; orz. SN z 9 II 1961 r. 1 CR 365/60, OSPiKA 1962, poz. 754, z glosą J. Gwiazdomorskiego, OSPiKA 1963, z. 6, poz. 136; uchw. SN z 10 IV 1975 r., III CZP 14/75, OSNCP 1976, z. 2, poz. 28, z glosą J. Kapery, PiP 1977, z. 2, s. 169–171; orz. SN z 12 X 1962 r., III CR 56/62, OSNCP 1963, z. 6, poz. 138; J. Witecki, Czy według polskiego prawa spadkowego dopuszczalne jest wydziedziczenie częściowe?, PiP 1949, z. 2, s. 109 i nast.; S. Wróblewski, Komentarz do §§ 531–824 austriackiego kodeksu cywilnego (Prawo spadkowe), Kraków 1904, s. 633; A. Baziński, Prawo spadkowe – komentarz, Łódź 1948, s. 290; E. Till, Prawo prywatne austriackie, t. VI, Prawo spadkowe, Lwów 1904, s. 362; F. Zoll, Prawo cywilne w zarysie, t. V, Prawo spadkowe, Kraków 1948, s. 99; J. Gwiazdomorski, Prawo spadkowe, Warszawa 1959, s. 395 i nast.; tenże, Wydziedziczenie częściowe, „Przegląd Notarialny” 1949, t. I, s. 433 i nast.; S. Machalski, Wydziedziczenie spadkobiercy koniecznego (art. 145–150 pr. spadk.), „Przegląd Notarialny” 1950, t. I, s. 102 i nast.; M. Szaciński, Wydziedziczenie w polskim prawie spadkowym zunifikowanym, „Nowe Prawo” 1962, z. 7–8, s. 996 i nast.; L. Stecki, w: Kodeks cywilny z komentarzem, t. 2, Warszawa 1989, s. 877 i nast.; art. 1008–1011 k.c., art. 146–150 pr. spadk. z 1946 r., § 768–773 k.c.a.; § 2333, 2336, 2237, 2238 k.c.n.

[3] Tak wszyscy autorzy oraz orzecznictwo SN na tle k.c. z wyjątkiem P. Księżaka. Zob. przyp. 2.

[4] Tak P. Księżak, jw., przypis 2.

[5] Tak M. Niedośpiał, Testament, przypis 2.

[6] P. Księżak, Zachowek, s. 157–158 oraz tenże, Kodeks cywilny – komentarz, t. III, s. 773, pkt 2.

[7] Np. przytoczone w przypisie 2 orzeczenia SN.

[8] Np. uchw. SN z 14 VI 1971 r., jw.

[9] Np. J. Gwiazdomorski, Glosa do uchw. SN z 14 VI 1971 r. III CZP 24/71, „Nowe Prawo” 1972, z. 10, s. 1580 i nast.;  J. Kosik, System, s. 541;  J. Pietrzykowski, w: Kodeks cywilny – komentarz, t. 3, Warszawa 1972, s. 1924.

[10] Takie jest zazwyczaj stanowisko literatury.

[11] Por. np. J. Pietrzykowski, [w:] Kodeks cywilny…, t. 3, s. 1924; J. Gwiazdomorski, Prawo spadkowe, 1959, s. 403 i nast., 1968, s. 315 i nast., 1972, s. 281, 1985, s. 262 i nast.; L. Stecki, w: Kodeks cywilny, s. 879; J. Kosik, System, s. 543 i nast.; J. St. Piątowski, B. Kordasiewicz, Prawo spadkowe…, s. 282.

[12] Zob. przypis 2.

[13] M. Załucki, Wydziedziczenie, s. 442–451.



 

Copyrights © 2016 - PALESTRA