Podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokata za naruszenie Zasad etyki adwokackiej w stosunku do klienta

Aleksander Sikorski, adwokat, doktorant UWr (Wrocław)
e.Palestra 2016, poz. 32/A
A+ A-
 

e.Palestra 2016, poz. 32/A

[data publikacji: 21.12.2016]

 

Aleksander Sikorski, adwokat, doktorant UWr (Wrocław)

 

Podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokata za naruszenie Zasad etyki adwokackiej w stosunku do klienta

 

Regulacje etyki adwokackiej przewidują odpowiedzialność adwokata za niewłaściwe, niemoralne lub niezgodne z prawem postępowanie, w drodze postępowania dyscyplinarnego, prowadzonego przez powołane do tego właściwe organy samorządu adwokackiego. Niewątpliwie zasady etyki adwokata są najbardziej wyspecjalizowanym, wśród wszystkich zawodów prawniczych, wyrazem ogólnych zasad etyki prawniczej. Niemal wszystkie treści ogólnych zasad etyki prawniczej mają zastosowanie w etyce adwokata, ale tylko niektóre treści etyki adwokata mogą być odnoszone do ogólnych zasad etyki prawniczej. Zasady ogólne etyki prawniczej wynikają z dostosowania zasad etyki ogólnej do zawodów prawniczych, zaś zasady etyki adwokata – z dostosowania do niej zasad ogólnych etyki prawniczej. Podobnie jak we wszystkich zawodach prawniczych, również w zawodzie adwokata właściwe wykonywanie zawodu wymaga znajomości i przestrzegania zarówno prawa, jak i etyki zawodowej. Owa znajomość i przestrzeganie są nawet dla zawodu adwokata ważniejsze niż dla innych zawodów[1].

Adwokatura Polska od zawsze miała świadomość, że do prawidłowego wykonywania tego zawodu nie wystarczy jedynie znajomość prawa, lecz również ważna jest postawa etyczna. Bez etyki nie można dobrze wykonywać zawodu adwokata. Nawet najlepszy prawnik okaże się złym adwokatem, jeżeli nie będzie miał odpowiedniego przygotowania etycznego[2]. Trafnie wskazał E. Waśkowski, pisząc, że: ,,Żaden zawód nie wystawi uprawniających go osób na tyle pokus co zawód adwokacki”[3]. Adwokatura więcej niż jakikolwiek inny rodzaj działalności wymaga należycie rozbudowanej etyki zawodowej, tj. systemu prawideł zachowania się, których naruszenie winno być sankcjonowane karami dyscyplinarnymi[4]. Na przestrzeni wielu lat adwokatura wytworzyła własne normy moralne, które z uwagi na zakres swojego oddziaływania nie mogą być adresowane do innych podmiotów aniżeli do samych adwokatów oraz aplikantów adwokackich. Jednakowoż etyka adwokacka nie jest czymś odróżniającym się od etyki ogólnej, albowiem etyka adwokacka jest niczym innym, jak normami ogólnymi etyki, które są przystosowane do specyfiki środowiska adwokackiego[5], a zatem zasady etyki adwokackiej wynikają z norm etycznych przystosowanych do zawodu adwokata.

Obecnie na podstawie uchwały nr 52/2011 NRA z dnia 19 listopada 2011 roku ogłoszono jednolity tekst Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu (Kodeksu etyki adwokackiej), uchwalony przez Naczelną Radę Adwokacką 10 października 1998 roku (uchwała nr 2/XVIII/98), ze zmianami wprowadzonymi uchwałą Naczelnej Rady Adwokackiej nr 32/2005 z 19 listopada 2005 roku oraz uchwałami Naczelnej Rady Adwokackiej nr 33/2011–54/2011 z dnia 19 listopada 2011 roku). Obecny Zbiór skonstruowany jest z 6 rozdziałów poświęconych różnym aspektom wykonywania zawodu przez adwokata. Rozdział I zawiera przepisy ogólne, rozdział II zawiera przepisy odnoszące się do wykonywania zawodu, rozdział III zawiera regulacje określające stosunek do sądu i innych organów, przed którymi występuje adwokat, rozdział IV określa stosunek adwokata do kolegów, rozdział V zawiera regulacje etyczne określające stosunek adwokata do klienta, zaś rozdział VI określa reguły etyczne określające pracę adwokata w samorządzie oraz stosunek adwokata do władz adwokatury.

            Naruszeniem godności zawodu adwokackiego jest takie postępowanie adwokata, które mogłoby poniżyć go w opinii publicznej lub poderwać zaufanie do zawodu. Obowiązkiem adwokata, wynikającym z § 1 Zbioru, jest przestrzeganie norm etycznych oraz strzeżenie godności zawodu adwokackiego, zaś obowiązkiem adwokata wykonującego zawód za granicą jest przestrzeganie norm zawartych w Kodeksie etyki adwokackiej, jak również norm etyki adwokackiej obowiązujących w kraju goszczącym.

W zależności od rodzaju uchybienia adwokat odpowiada również na drodze postępowania cywilnego oraz ponosi odpowiedzialność karną za czyny noszące znamiona przestępstwa. Zarówno z istoty zawodu adwokackiego, jak i z pełnionej przez adwokaturę funkcji publicznej, jaką jest udział w wymiarze sprawiedliwości, wynikają dla adwokata obowiązki, które bynajmniej nie ograniczają się do należytego, zgodnego z prawem i etyką wykonywania czynności zawodowych, ale sięgają również głęboko w życie adwokata, w jego działalność pozazawodową i w jego postępowanie jako obywatela i człowieka[6]. Obowiązki adwokata są zatem o wiele rozleglejsze i dalej idące niż tylko zadania natury czysto technicznego wykonywania zawodu. Tłumaczy się to tym, że zawód adwokacki nie jest zawodem ograniczającym się tylko do czynności wytyczonych w ramach zadań adwokatury. Odrębność adwokatury jako zawodu, złożony charakter ciążących na niej obowiązków pochodzi stąd, że jest ona najściślej związana z jedną z najważniejszych funkcji państwa, jaką jest wymiar sprawiedliwości. Członek zawodu adwokackiego, który popełnia czyn naruszający godność tego zawodu, obniża tym samym własną powagę i odwrotnie, adwokat, który postępowaniem swoim wykracza przeciwko regułom etyki i przyzwoitości, choćby czyn jego nie miał żadnego związku z wykonywaniem zawodu, obraża godność zawodu adwokackiego. Adwokat, należąc do zawodu, który współtworzy szeroko pojęte struktury wymiaru sprawiedliwości, musi pamiętać o tym, że zadanie jego nie polega tylko na możliwie najlepszym wykonaniu czynności związanych ze sprawą, której się podjął, ale że pełni on jednocześnie funkcję publiczną, mającą na celu zapewnienie prawidłowego wymiaru sprawiedliwości[7].

Adwokat, jako powołany do współdziałania z sądami w zakresie ochrony porządku prawnego, obowiązany jest prowadzić sprawę zgodnie z przepisami prawa i nie wolo mu – nawet dla dobra klienta – działać w sposób pozaprocesowy, który mógłby spowodować uszczerbek dla prawidłowości postępowania, a tym bardziej w sposób niedopuszczalny ze stanowiska prawa, etyki adwokackiej i godności zawodu[8]. To właśnie zasady etyki adwokackiej odróżniają adwokatów jako pełnomocników procesowych od innych podmiotów (nietrudniących się zawodowo zastępstwem procesowym stron), którym ustawa w art. 87 k.p.c. umożliwia legitymowanie się przymiotem pełnomocnika procesowego, albowiem normatywne oddziaływanie zasad etyki adwokackiej na adresatów tychże norm wymaga działania ponad przeciętną miarę, materializującą się nie tylko w znajomości przepisów procesowych czy też materialnoprawnych.

Odnosząc się do odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokatów, należy stwierdzić, że zgodnie z § 4 Zbioru adwokat odpowiada dyscyplinarnie za uchybienia etyce adwokackiej lub naruszenie godności zawodu podczas działalności zawodowej, publicznej, a także w życiu prywatnym. Zgodnie zaś z art. 80 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (dalej p. o a.) adwokaci i aplikanci adwokaccy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem, z zasadami etyki lub godności zawodu bądź za naruszenie swych obowiązków zawodowych.

Aby mówić o odpowiedzialności dyscyplinarnej, należy w pierwszej kolejności zdefiniować pojęcie adwokackiego przewinienia dyscyplinarnego. Według Z. Czeszejko oraz Z. Krzemińskiego adwokackim przewinieniem dyscyplinarnym jest czyn godzący w obowiązki zawodowe adwokata, zasady etyki adwokackiej lub godności zawodu adwokackiego, popełniony przez adwokata lub aplikanta adwokackiego. Definicja ta uwzględnia jedynie przedmiotową stronę przewinienia dyscyplinarnego. A przecież do skazania nie wystarczy istnienie tylko elementu przedmiotowego. Czyn musi być objęty świadomością i wolą osoby, której zarzucono popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Bez winy nie ma przewinienia dyscyplinarnego i w tym przypadku możemy tu mówić o zawinieniu zarówno umyślnym, jak i nieumyślnym[9].

Z punktu widzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej nie można również zapominać o tym, że nie każdy adwokat, ze względu na czas wpisania się i wykreślenia z listy adwokatów może być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za przewinienie dyscyplinarne. Adwokat bowiem nie może być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyn popełniony przed wpisem na listę adwokatów[10]. Z kolei jeśli po skreśleniu adwokata z listy adwokackiej ujawni się, że osoba skreślona z listy popełniła uprzednio (to znaczy w czasie, gdy była wpisana na listę adwokatów) przewinienie dyscyplinarne, to nie jest dopuszczalne ściganie tej osoby w trybie dyscyplinarnym[11]. Oznacza to zatem, że adwokat podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej tak długo, jak jest wpisany na listę adwokatów, i bez znaczenia pozostaje tu, czy faktycznie osoba taka wykonuje swój zawód, czy też nie.

Od adwokata wymaga się, aby znał elementarne zasady etyki adwokackiej, zgromadzone co najmniej w Zbiorze Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. Co najmniej, albowiem Zbiór ten nie obejmuje wszystkich potencjalnych stanów faktycznych odnoszących się do zachowań adwokatów lub aplikantów adwokackich, które mogą być przedmiotem skodyfikowanych zasad etyki ujętych w przedmiotowym zbiorze. Zgodnie z § 2 Zbioru w przypadkach nieujętych w Zbiorze adwokat powinien kierować się zasadami ustalonymi w uchwałach władz samorządu adwokackiego, w orzecznictwie dyscyplinarnym oraz w normach zwyczajowych przyjętych przez środowisko adwokackie. Zbiór nie ma zatem charakteru wyczerpującego, lecz tylko przykładowy. Należy pamiętać bowiem, że zasady obowiązujące środowisko adwokackie nie mają charakteru statycznego, lecz dynamiczny[12]. Wszystkie zjawiska życia społecznego ulegają stałej i postępowej zmianie, a w ślad za tym zmianie ulegają standardy świadczenia pomocy prawnej przez adwokatów, którzy wychodząc naprzeciw prawnym zapotrzebowaniom społecznym, muszą dostosowywać się także etycznie do nowo powstających zjawisk społecznych. Dynamika tych zamian wymusza dostosowywanie się przez adwokatów do nowych reguł etycznych, zaś najbardziej stabilnym w tym zakresie wyznacznikiem normatywnych ram zasad etyki adwokackiej są uchwały organów adwokatury oraz orzeczenia sądów dyscyplinarnych, oparte na podstawowych normach etycznych zawartych w Zbiorze Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu. Adwokat może zatem być pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, nawet wówczas, gdy z obiektywnego punktu widzenia jego zachowanie nie jest ujęte w żadnym przepisie Zbioru, lecz sąd dyscyplinarny dojdzie do przekonania, że dane zachowanie adwokata narusza etykę adwokacją lub godność zawodu adwokackiego[13].

Oznacza to, że jeśli dojdzie do sytuacji nieuregulowanej w Zbiorze, to wymagane jest, aby adwokat zastosował się do uchwał władz (a więc norm prawa stanowionego), następnie działania zgodnego z treścią dotychczasowego orzecznictwa dyscyplinarnego i – last but not least – można odwołać się do zwyczaju. Biorąc pod uwagę wysokie kwalifikacje etyczne wielu osób wykonujących zawód adwokata, można by – a wręcz należy – stwierdzić, że chodzi tutaj nie tylko o „zwyczaje branżowe” panujące w wewnętrznych relacjach adwokatury, ale także, szczególnie w kwestiach dotyczących etyki, o zwyczaje uznawane przez zdecydowaną większość naszego społeczeństwa i oparte na powszechnie akceptowanych normach moralnych[14].

Na adwokacie, jako zawodowym pełnomocniku, od którego wymaga się odpowiednio wysokiego poziomu merytorycznego, tak w zakresie świadczenia usługi prawnej, jak również w zakresie reprezentacji strony w postępowaniu przed sądem, ciąży obowiązek zgodnego z normatywnymi założeniami procesu cywilnego postępowania, pod rygorem określonej odpowiedzialności, tak w płaszczyźnie dyscyplinarnej, odszkodowawczej, jak i karnej. Nie każde jednak postępowanie musi rodzić odpowiedzialność karną, może być to tylko odpowiedzialność dyscyplinarna lub/i odpowiedzialność odszkodowawcza również wobec samej strony, którą reprezentuje adwokat. Takie stanowisko prezentowane jest w orzeczeniach sądów dyscyplinarnych. Zarówno bowiem z istoty zawodu adwokata, jak i pełnionej przez adwokaturę funkcji publicznej wynikają dla adwokata obowiązki, które wykraczają poza zgodne z prawem powszechnym zachowanie, a sięgają do zasad etyki adwokackiej i godności wykonywania zawodu, zaś „przewinienie dyscyplinarne” jest pojęciem szerszym od pojęcia przestępstwa. O ile bowiem przestępstwem jest czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, o tyle przewinienie dyscyplinarne definiowane jest jako czyn zawiniony godzący w zasady etyki adwokackiej lub naruszający godność zawodu adwokackiego. Zestawienie obu tych pojęć pozwala zaś na sformułowanie wniosku, że każde umyślne przestępstwo, jako podważające zaufanie do godności zawodu adwokata, stanowić będzie jednocześnie przewinienie dyscyplinarne. Brak jest natomiast zależności odwrotnej. Nie może bowiem budzić wątpliwości, że zachowanie oceniane jako sprzeczne z normami etyki i regułami obowiązującymi adwokatów nie zawsze będzie jednocześnie wypełniało znamiona przestępstwa w rozumieniu Kodeksu karnego[15].

Z punktu widzenia oczekiwanych standardów świadczenia pomocy prawnej przez adwokatów, najbardziej interesujące są podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem wywołujące lub mogące wywołać szkodę u mocodawcy oraz szkodliwie wpływające na normatywne założenia prowadzenia procesu cywilnego. Wprawdzie sąd dyscyplinarny nie jest właściwy do rozstrzygania o odpowiedzialności cywilnoprawnej adwokata wobec klienta, lecz z uwagi na zasadę samodzielności jurysdykcyjnej tego sądu, w zakresie jego kompetencji pozostaje ustalenie, że zachowanie obwinionego stanowiło niewywiązanie się bądź też nienależyte wywiązanie się z zobowiązania wynikającego z umowy zlecenia (art. 734 k.c.), powstałego między nim a klientem, i że zachowanie to wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego[16].

Jak sygnalizowano o tym powyżej, adwokat, w ramach świadczonej pomocy prawnej, winien prezentować swoim działaniem wysoki poziom merytoryczny, albowiem ten aspekt jego działalności zawodowej jest również przedmiotem oceny w ramach postępowania dyscyplinarnego. Nie sposób jednak wskazać wszystkich kształtujących odpowiedzialność dyscyplinarną orzeczeń sądów, niemiej jednak można podjąć próbę powołania tych, które mają istotny wpływ na dyscyplinowanie adwokatów, jako pełnomocników stron postępowania cywilnego, na prawidłowe wypełnianie przez nich obowiązków, z punktu widzenia pożądanych efektów i normatywnych założeń procesu cywilnego.

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na te orzeczenia dyscyplinarne, które nakazują lub pośrednio wymuszają na pełnomocniku, jakim jest adwokat – pod rygorem określonych skutków dyscyplinarnych – stosunkowo wysoki poziom merytoryczny umiejętności i wiedzy prawniczej, zarówno względem mocodawcy, jak i sądu. W tym zakresie można mówić, że orzecznictwo dyscyplinarne pełni funkcję gwarancyjną przestrzegania przez adwokatów normatywnych założeń świadczenia pomocy prawnej, właściwych ze względu na założenia rzetelnego procesu cywilnego, zapobiegania przewlekłości postępowania, czy też realizację prawa do sądu, w sposób uwzględniający zabezpieczenie szeroko pojętego interesu klienta.

Niewątpliwie adwokat, zgodnie z § 8 Zbioru, powinien wykonywać swoje obowiązki zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością. Nie ma w tym przypadku znaczenia, czy adwokat, reprezentując stronę, działa na postawie pełnomocnictwa z wyboru, czy też jako adwokat z urzędu, albowiem w tym przypadku reprezentacja strony winna być jednakowa[17].      

Zgodnie z orzeczeniem Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 21 maja 1960 roku adwokat nie powinien zgłaszać jawnie bezzasadnych roszczeń, jak również nie powinien wdawać się w bezzasadny dla siebie spór sądowy lub stosować wykrętnych metod prowadzenia sporu, gdyż uchybia to godności zawodu[18]. Zbiór Zasad Etyki i Godności Zawodu nie jest w stanie przewidzieć wszystkich odpowiadających w/w orzeczeniu potencjalnych stanów faktycznych, w sposób umożliwiający próbę kodyfikacji zasad etyki. Na gruncie powyższego orzeczenia możemy zatem przyjąć, że adwokat nie może świadomie zgłaszać roszczeń, działając w imieniu swojego mocodawcy, które są całkowicie nieuzasadnione, albowiem to adwokat – jako legitymujący się wiedzą prawniczą – winien dokonać wstępnej analizy i selekcji dopuszczalności zgłaszania określonych wniosków. Co więcej, zgłaszanie nieuzasadnionych wniosków przez stronę przeciwną nie uprawnia adwokata we wdawanie się w zbędną polemikę z nieuzasadnionymi lub też bezpodstawnymi roszczeniami. Adwokat pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak wynika z treści powołanego orzeczenia, nie może prowadzić postępowania, stosując niegodne metody. W tym znaczeniu chodzi tu o nadużywanie prawa procesowego, które może przybierać rozmaite formy, jak np. w celu przewlekania postępowania lub powodowania odwołania rozprawy, zgłaszanie wniosku o wyłączenie sędziego, awizowanie poczty, po uprzednim sprawdzeniu w aktach sprawy treści wysłanej korespondencji, w celu opóźnienia wywołania skutków wynikających z np. zarządzeń sądu zmierzających do przygotowania i terminowego rozpoznania wniosków stron lub podjęcia innych czynności.

Powyższe zasady odnoszą się nie tylko do przypadków, w których adwokat występuje w roli pełnomocnika procesowego strony, ale również do sytuacji, w których adwokat sam jest stroną postępowania. Adwokat bowiem, działając we własnej sprawie, zobowiązany jest również przestrzegać wszelkich zasad i przyjętych norm obowiązujących go w toku podejmowanych przez niego czynności zawodowych.

Począwszy już od pierwszych czynności zmierzających do przyjęcia zlecenia prowadzenia sprawy czy też udzielenia pomocy prawnej stronie, która zwróciła się do adwokata, do jego obowiązków jako przyjmującego sprawę należy dokładne poinformowanie klienta o zakresie udzielonego i przyjętego zlecenia oraz sporządzenie jednoznacznych dokumentów, jak umowa i pisemne pełnomocnictwo[19]. Bezspornie stosunek klienta do adwokata oraz adwokata do jego klienta winien opierać się na zaufaniu, które m.in. buduje bieżąca i rzetelna – w rozumieniu zasad należytej staranności przyjętych w stosunkach danego rodzaju, a więc wykonywania zawodu adwokata – informacja kierowana do klienta o możliwych sposobach udzielania pomocy prawnej, a w tym o optymalnym sposobie udzielenia tej pomocy, jak również w sytuacji, gdy sprawa, np. cywilna, jest już przedmiotem rozpoznania w ramach zawisłej już przed sądem sprawy – informacja o bieżącym stanie sprawy przed sądem. Elementarnym obowiązkiem adwokata – bez względu na to, czy działa na podstawie umowy z klientem, czy też z urzędu – jest ,,czuwać nad biegiem sprawy i informować klienta o jej postępach i jej wyniku”[20]. W tym zakresie adwokat nie może usprawiedliwiać braku informowania swojego klienta o bieżącym stanie sprawy bezczynnością klienta, albowiem to właśnie adwokat musi, jako zawodowy pełnomocnik, działać zgodnie z zasadami należytej staranności, a zatem w tym przypadku w sposób ponadprzeciętny, co właśnie odróżnia adwokata od innych niezawodowych pełnomocników procesowych. Przykładowo do obowiązków adwokata w zakresie informowania klientów o biegu sprawy sądowej należy przekazywanie informacji o wyznaczonych terminach rozprawy. Odmienna interpretacja mogłaby narazić interes klienta, który nie mogąc stawić się na rozprawie, może utracić sposobność przedstawienia wszystkich argumentów istotnych dla rozstrzygnięcia. Natomiast o sposobie czy formie zawiadomienia o takim terminie rozprawy rozstrzyga sam adwokat, ponosząc jednak konsekwencje w przypadku niemożności wykazania, iż taki obowiązek wypełnił[21].

Adwokat, będąc adresatem nakazu doskonalenia zawodowego, powinien dbać o wysoki poziom swojej wiedzy oraz nieustannie ją doskonalić. Zgodnie z § 8 Zbioru adwokat powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością. Obowiązkiem adwokata jest stałe podnoszenie kwalifikacji zawodowych i dążenie do utrzymania wysokiej sprawności zawodowej. Nie ulega wątpliwości, że adwokat, świadcząc pomoc prawną, działa w ramach umowy starannego działania, nie zaś w ramach umowy skutku. Nie zwalnia go to jednak od działania w takiej formie, która winna odzwierciedlać najlepszą wolę i wiedzę adwokata. Zgodnie z orzeczeniem Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 10 stycznia 1959 roku udzielenie błędnej opinii prawnej przez adwokata stanowi naruszenie obowiązków zawodowych i jest podstawą do pociągnięcia go do odpowiedzialności dyscyplinarnej, jeżeli jest ono następstwem braku staranności lub też rażącej nieznajomości obowiązujących przepisów[22]. Rażąca nieznajomość prawa ze strony adwokata jest powodem do ingerencji władz korporacyjnych[23]. W tym znaczeniu ingerencja polega na weryfikacji wiedzy adwokata na gruncie konkretnego przypadku i ustaleniu stopnia profesjonalizmu świadczonej pomocy, z punktu widzenia obowiązujących przepisów, ale przede wszystkim ustaleniu, w oparciu o jakie źródła wiedzy prawniczej, dostępnej dla każdego adwokata, działa dany adwokat. Każdy członek adwokatury powinien wykazywać maksymalną troskę o właściwy poziom wykonywanych obowiązków zawodowych[24]. Adwokat, przyjąwszy zlecenie prowadzenia sprawy, powinien je wykonywać z należytą starannością i szybkością, a w razie powstania trudności jest obowiązany niezwłocznie zawiadomić klienta[25]. A zatem standardem działania adwokata w postępowaniu przed sądem winna być należyta staranność i działanie bez zbędnej zwłoki, mogącej wywołać negatywne skutki dla strony. Przykładowo zgodnie z orzeczeniem Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 13 grudnia 2014 roku uchybienie terminowi do wniesienia środka odwoławczego stanowi naruszenie elementarnych zasad wykonywania zawodu i musi być postrzegane jako działanie na niekorzyść klienta[26]. Orzeczenie to pokazuje, że w przypadku gdy strona sama uchybi terminowi do wniesienia środka odwoławczego we własnym imieniu, działa tylko na swoją niekorzyść. Jeśli natomiast adwokat uchybi terminowi do wniesienia świadka odwoławczego, może to rodzić skutki zarówno w sferze odpowiedzialności odszkodowawczej wobec klienta, jak również w sferze odpowiedzialności dyscyplinarnej. Adwokat, otrzymując zlecenie prowadzenia sprawy, musi zatem działać z ponadprzeciętną dbałością o zachowanie interesu strony, którą reprezentuje, i w partykularnym interesie owego pełnomocnika jest takie prowadzenie sprawy, by nie narazić się na ową odpowiedzialność dyscyplinarną lub też odszkodowawczą, a przez to wypełnić należycie powierzone obowiązki w ramach zlecenia.

            Powyższe tezy orzeczeń dyscyplinarnych wskazują zatem na obowiązek działania adwokata z należytą starannością, której główne kierunki, niezależnie od wiedzy merytorycznej adwokata, kształtują właśnie zasady etyki adwokackiej.

            Zgodnie z § 6 Zbioru celem podejmowanych przez adwokatów czynności zawodowych jest ochrona interesów klienta. W tym zakresie jednak partykularna etycznie dbałość o zachowanie dobra interesu klienta nie jest jednak nieograniczona. Adwokat, działając w imieniu i na rzecz swojego mocodawcy, jest jednak ograniczony w swoim działaniu, albowiem jest związany przepisami prawa materialnego oraz procesowego, jak również normami nakazującymi postępowanie zgodnie z zasadami etyki, co stanowi gwarancję pożądanego z punktu widzenia założeń postępowania cywilnego działania w danej sprawie. Adwokat, przyjmując sprawę oraz dowiadując się, w jaki sposób należy przedstawić oraz sformułować treść żądania wynikającego z roszczenia jego mocodawcy, stanowi swoistego rodzaju merytoryczną barierę weryfikującą zasadność roszczenia strony – w dopuszczalnych granicach – oraz nadaje mu odpowiedni kształt.

Istota zawodu adwokackiego nie sprowadza się tylko do jałowej parafrazy żądań strony w ramach formułowanych pism procesowych, a do bycia swoistego rodzaju buforem pomiędzy tym, czego strona oczekuje, a tym, co jest możliwe z punktu widzenia przepisów materialnoprawnych czy też procesowych. A zatem rolą adwokata, który reprezentuje stronę, nie jest przekazywanie mechaniczne jej wniosków i twierdzeń sądowi. Adwokat ma bowiem w zakresie prowadzenia sprawy znaczną samodzielność i nie musi się zgadzać z poglądami klienta[27]. Interes klienta nie może dominować nad nakazem postępowania zgodnie z zasadami prawa i godności zawodu. Adwokat musi wykonywać czynności zawodowe w ramach obowiązujących przepisów i zgodnie z nimi, nie może on ulegać woli klienta[28]. Co więcej, interes klienta nie może w żadnym wypadku usprawiedliwiać działań sprzecznych z obowiązującym prawem[29]. W ślad za tym Wyższy Sąd Dyscyplinarny w swoich orzeczeniach stwierdzał, że adwokat nie tylko ma prawo, ale i obowiązek podjęcia decyzji racjonalnej i winien odmówić sporządzenia pisma, które w jego ocenie nie ma podstaw prawnych[30], co więcej, wszystkie czynności zawodowe wykonywane przez adwokata muszą mieścić się w obowiązujących przepisach prawnych. Interes klienta w żadnym wypadku nie może usprawiedliwiać działań sprzecznych z obowiązującym prawem. Niedopuszczalne jest np. usuwanie z akt sądowych pism lub dokumentów, jeśli nawet motywem działania adwokata była chęć obrony klienta[31]. Zawód adwokata jest zawodem zaufania społecznego. Szacunek musi być dwustronny. Adwokat jest związany stanowiskiem procesowym klienta, ale to nie znaczy, że ma działać ,,pod dyktando” klienta i podporządkowywać się jego woli we wszystkim[32].

Z punktu widzenia oczekiwanej od adwokata gwarancji przestrzegania prawa w reprezentowaniu strony przed sądem, co m.in. ma zapewniać realizację rzetelnego procesu cywilnego, ale także i rzetelnego zastępstwa procesowego, na uwagę zasługuje orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 16 września 2006 roku[33], zgodnie z którym adwokat przy wykonywaniu czynności zawodowych obowiązany jest wykonywać czynności te sumiennie i gorliwie, z należytą starannością. Powoływanie się na to, że w interesie klienta i w uzgodnieniu z klientem adwokat podejmuje czynności niestarannie, np. składa z opóźnieniem środki odwoławcze, składa niekompletne środki odwoławcze, nie usprawiedliwia adwokata. Dopuszczenie do odrzucenia apelacji przez nieusunięcie braków formalnych pisma, pomimo wezwania do usunięcia tych braków, jest poważnym przewinieniem dyscyplinarnym, które w pełni uzasadnia wymierzenie kary zawieszenia w czynnościach zawodowych. 

Adwokat zatem pod rygorem odpowiedzialności dyscyplinarnej nie może świadomie postępować, np. w interesie swojego klienta, w sposób, który można poczytywać za nadużycie prawa procesowego. Przykładem takiej praktyki jest wnoszenie środków odwoławczych z brakami, które na wezwanie sądu są co prawda usuwane, niemniej jednak z opóźnieniem, wynikającym z awizowania korespondencji sądowej i usuwaniem braków pism w ostatnim dniu, po to, by np. odroczyć w czasie prawomocne zakończenie postępowania, ze względu na partykularny interes strony. W tym samym zakresie niedopuszczalną z punktu widzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej praktyką jest wnoszenie środków odwoławczych poprzez wysłanie do sądu listem poleconym np. pierwszej tylko strony apelacji, dla upozorowania zachowania terminu do jej złożenia. Niewątpliwie sąd w tym przypadku ma obowiązek, zgodnie z art. 130 k.p.c., wezwać pełnomocnika do uzupełnienia braku formalnego, polegającego na dołączeniu ,,reszty” pisma procesowego odpowiadającego wymogom m.in. z art. 126 k.p.c. Z punktu widzenia samej procedury cywilnej jest to usuwalny brak formalny. Z punktu widzenia znajomości przepisów procedury oraz oceny postępowania i zamierzeń strony postępowania takie zachowanie można poczytywać także za nadużycie prawa procesowego. Z punktu widzenia oceny takiego działania przez zawodowego pełnomocnika, od którego wymaga się ponadprzeciętnej staranności w stosunkach danego rodzaju, można już mówić o przewinieniu dyscyplinarnym. W orzeczeniu Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 25 czerwca 1966 roku czytamy, że upozorowanie zachowania terminu do złożenia apelacji polegające na nadaniu listem poleconym pod adresem sądu niepodpisanego projektu apelacji, a następnie – pomimo kilkakrotnych ponagleń ze strony sądu – niezłożenie tej apelacji stanowi rażącą niesumienność w wykonywaniu podstawowych obowiązków przez adwokata. W tym zakresie takie postępowanie jest postępowaniem nie tylko nierzetelnym wobec klienta, ale również podrywa zaufanie społeczeństwa do rzetelności adwokatury[34], która przecież, zgodnie z art. 1 p. o a., powołana jest nie tylko do udzielania pomocy prawnej, ale również do współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz kształtowania i stosowania prawa. Cytowane orzeczenie dotyczące środka odwoławczego można odnieść do wszystkich podobnych stanów faktycznych, w których na pozór brak formalny pisma procesowego, sporządzonego przez adwokata, którego to pisma usunięcie umożliwia nadanie dalszego biegu postępowania, jest nadużyciem prawa procesowego, które winno skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną. Sąd ma prawo bowiem wymagać od adwokata, reprezentującego stronę postępowania, przestrzegania zasad gwarantujących prowadzenie rzetelnego procesu, niezależnie od ukrytych i pejoratywnych celów reprezentowanej strony. Z punktu widzenia pełnomocnika gwarancję tak pożądanego i oczekiwanego zachowania spełnia sankcja odpowiedzialności dyscyplinarnej.

            Jeśli zatem adwokat w ramach swoich czynności zawodowych – reprezentując stronę postępowania – będzie stosował się do wytycznych organów dyscyplinarnych, to z punktu widzenia założeń postępowania cywilnego będzie on swoistego rodzaju gwarantem sprawnego prowadzenia postępowania cywilnego. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1966 roku adwokat, jako powołany do współdziałania z sądami w zakresie ochrony porządku prawnego, obowiązany jest prowadzić sprawę zgodnie z przepisami i nie wolno mu – nawet dla dobra klienta – działać w sposób pozaprocesowy, który mógłby spowodować uszczerbek dla prawidłowości postępowania, a tym bardziej w sposób niedopuszczalny ze stanowiska prawa, etyki adwokackiej i godności zawodu[35].

Postępowanie adwokata, które jest niezgodnie z zasadami etyki adwokackiej, jak również standardami przyjętymi przez orzecznictwo sądów dyscyplinarnych, rodzi odpowiedzialność dyscyplinarną, która jest niezależna od pozostałych rodzajów odpowiedzialności, czy to odpowiedzialności karnej, czy to odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej) za nienależyte świadczenie pomocy prawnej lub też błąd w sztuce wykonywania pomocy prawnej, ocenianej z punktu widzenia jakości i standardów, jakich można oczekiwać od adwokata.

Adwokat współtworzący adwokaturę, powołaną nie tylko do udzielania pomocy prawnej, ale również do kształtowania i stosowania prawa, ma stanowić normatywną gwarancję rzetelnego procesu cywilnego i rzetelnego zastępstwa procesowego. Wymóg ten zostanie spełniony przy współwystępowaniu co najmniej dwóch czynników. Pierwszym z nich – będącym niejako wypadkową zasad etyki adwokackiej – jest działanie zgodnie z zasadami należytej staranności wobec swojego klienta, a przez to jednocześnie poprzez poszanowanie zasad przepisów postępowania. Co prawda, ani przepisy prawa procesowego, ani przepisy ustawy z dnia 26 maja 1982 roku Prawo o adwokaturze, ani wreszcie normy zawarte w Zbiorze Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu nie definiują pojęcia zasad należytej staranności, jakimi powinien kierować się adwokat w stosunku do klienta, któremu udziela pomocy prawnej. Można tu przyjąć, w ślad za treścią art. 355 § 2 k.c., że należytą staranność określa się według zawodowego charakteru określonej działalności, a zatem według charakteru działalności adwokata.

Elementarnym jednak czynnikiem, zamykającym klamrę definiującą podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej adwokata w stosunku do klienta w ramach świadczonej pomocy prawnej, są zasady etyki adwokackiej, wyznaczające ramy, w jakich adwokat, od którego wymaga się należytego, a z normatywnego punktu widzenia ponadprzeciętnego (w porównaniu z niezawodowymi pełnomocnikami), poziomu wiedzy, powinien poruszać się przy wykonywaniu i podejmowaniu przez niego czynności zawodowych. Najlepszy bowiem adwokat, znający doskonale przepisy prawa materialnego oraz przepisy prawa procesowego, świadczący pomoc prawną, jeśli nie będzie w swoim postępowaniu i czynnościach zawodowych wobec klienta kierował się zasadami etyki adwokackiej, będzie adwokatem zuchwałym, niespełniającym celu, do jakiego została powołana adwokatura, którą każdy adwokat współtworzy i za nią odpowiada.

 

Summary

 

Fundamentals of attorney disciplinary responsibility for violation of the rules of ethics lawyer to a client

 

The aim of the article is to present the issue of lawyer’s disciplinary liability for breaching the rules of professional conduct within the legal advice provided by a lawyer to his/her client. Based on the analysis of judicial decisions of disciplinary courts, the authors points out, that compliance with the rules of professional conduct by a lawyer guarantees a legal assistance from the normative point of view. Whereas, on the basis of civil procedure, gives a reliable representation by an advocate since the set of the rules of professional conduct is an authoritative determinant of due diligence provided by the lawyer of legal aid.

 

Keywords: advocacy, ethics lawyers, disciplinary liability, legal aid lawyer

Pojęcia kluczowe: adwokatura, etyka adwokacka, odpowiedzialność dyscyplinarna, pomoc prawna adwokata

 

[PRZYPISY]

 

[1] Z. Krzemiński, Kodeks etyki adwokackiej, Warszawa: Wydawnictwo Kamino 1994, s. 4; także J. Malec, Podstawowe zasady dotyczące roli adwokatów, ,,Archiwum Kryminologii” 1994, nr 20; A. Bąkowski, Gdy myślę etyka adwokacka, ,,Palestra” 2003, nr 11–12; R Tokarczyk, Etyka Prawnicza, Warszawa: LexisNexis 2007, s. 168–169.

[2] Z. Krzemiński, Etyka adwokacka, Teksty, Orzecznictwo, Komentarz, Zakamycze 2003, s. 9.

[3] Por. E. Waśkowski, Zasady etyki adwokackiej, ,,Palestra” 1968, nr 11, s. 1 i nast.; także Z. Krzemiński, Etyka, s. 17.

[4] Z. Krzemiński, Etyka, s. 17; zob. też Z. Krzemiński, Kodeks, s. 4–5.

[5] Por. Z. Krzemiński, Etyka, s. 36 i nast.

[6] Por. S. Janczewski, Godność zawodu adwokackiego, Warszawa 1960, s. 30; Z. Krzemiński, Prawo o adwokaturze. Komentarz, Warszawa: C.H. Beck 1998, s. 147.

[7] Por. S. Janczewski, Godność zawodu adwokackiego, s. 1 i nast.

[8] Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1966 r., RAD 10/66, ,,Palestra” 1967, nr 9, s. 88.

[9] Z. Czeszejko, Z. Krzemiński, Odpowiedzialność dyscyplinarna adwokatów, Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze 1971, s. 8; por. Z. Krzemiński, Etyka, s. 38.

[10] Orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 23 maja 1964 r., R.Adw. 94/63, ,,Palestra” 1964, nr 11, s. 75.

[11] Z. Krzemiński, Etyka, s. 39.

[12] Por. Z. Czeszejko, Z. Krzemiński, Odpowiedzialność, s. 78 i nast.

[13] Ibidem, s. 82.

[14] T. Cyrol, Czym jest etyka adwokacka i dlaczego warto jej przestrzegać?, ,,Internetowy Przegląd Prawniczy TBSP UJ” nr 1/2014 (14), s 5 i nast.

[15] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 22 listopada 2003 r., WSD 28/03,

 http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[16] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2007 r., SDI 8/07, Lex nr 309725; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 października 2004 r., SDI 7/07, Lex nr 568870.

[17] Por. orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 21 kwietnia 2007 r., WSD 71/06,

 http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[18] Por. orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 21 maja 1960 r., WKD 40/60, ,,Palestra” 1960, nr 10, s. 110.

[19] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 24 października 2009 r., WSD 19/09,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[20] Zob. orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 26 stycznia 2008 r., WSD 21/07,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[21] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 25 października 2003 r., WSD 29/03,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[22] Orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 10 stycznia 1959 r., WKD 107/58, ,,Palestra” 1959, nr 6, s. 114.

[23] Tak uchwała rady adwokackiej w Warszawie z dnia 15 października 1935 r., ,,Palestra” 1935, s. 892, (za:) Z. Krzemiński, Etyka, s. 59.

[24] Orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 20 września 1975 r., KD 11/75, ,,Palestra” 1976, nr 4–5, s. 123.

[25] Orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 8 czerwca 1961 r., WKD 36/61, ,,Palestra” 1961, nr 7, s. 108.

[26] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 13 grudnia 2014 r., WSD 117/14, http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[27] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 października 2008 r., WSD 52/08, http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[28] Por. orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 9 stycznia 1964 r., WKD 157/64, „Palestra” 1966, nr 9, s. 85.

[29] Zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1951 r., C. 917/51, OSN 1953, poz. 36.

[30] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 27 marca 2007 r., WSD 71/06,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[31] Orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 21 lutego 1954 r., WKD 6/53,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[32] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 stycznia 2009 r., WSD 64/08,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[33] Orzeczenie Wyższego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 16 września 2006 r., WSD 46/06,

http://www.wsd.adwokatura.pl/orzecznictwo [18.04.2016].

[34] Por. orzeczenie Wyższej Komisji Dyscyplinarnej z dnia 25 czerwca 1966 r., WKD 38/66, ,,Palestra” 1967, nr 2, s. 96. Orzeczenie to odnosi się do przypadku, w którym adwokat, chcąc wykazać zachowanie terminu do złożenia apelacji, składa tylko np. pierwszą stronę apelacji. W tym przypadku z punktu widzenia wymogów formalnych oraz przepisów art. 130 k.p.c. w zw. z art. 125 k.p.c. i 126 k.p.c. w zw. z art. 368 k.p.c. sąd musi wezwać pełnomocnika do uzupełniania braków formalnych apelacji poprzez dołączenie pozostałej części apelacji. Taką czynnością adwokat jako pełnomocnik strony zyskuje dalszy czas na uzupełnienie treści apelacji, czym przedłuża sobie w zawoalowany sposób – lecz niezgodny z punku widzenia odpowiedzialności dyscyplinarnej – termin zawity do wniesienia środka zaskarżenia.

[35] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1966 r., RAD 10/66, Orzecznictwo dyscyplinarne w sprawach adwokatów (1966–1967). Tezy, Warszawa 1968, wkładka do nr 7–8 „Palestry”, s. 16.



 

Copyrights © 2016 - PALESTRA