It's good to be on the right side. Sylwetka adwokata Ludwika Cohna

Marek Gałęzowski, dr hab., prof. Uczelni Łazarskiego (Warszawa)
e.Palestra 2017, poz. 10/A
A+ A-
 

e.Palestra 2017, poz. 10/A

[data publikacji: 10.11.2017]

 

Marek Gałęzowski*

 

„It’s good to be on the right side”. Sylwetka adwokata Ludwika Cohna

 

Najczęstszą formą sprzeciwu polskiej adwokatury wobec komunistycznego zniewolenia było zaangażowanie jej przedstawicieli w obronę osób prześladowanych z powodów politycznych przez władze PRL. Procesy działaczy opozycji demokratycznej, wytaczane z coraz większym natężeniem od drugiej połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, w następnym dziesięcioleciu stały się już formą masowej represji wobec społeczeństwa polskiego. Należy podkreślić, że występowanie w obronie działaczy opozycji wymagało w PRL dużej odwagi cywilnej. Władze komunistyczne nie postrzegały bowiem obrony jako naturalnego, wynikającego z konstytucji prawa przysługującego każdemu obywatelowi, lecz jako solidaryzowanie się z prześladowanymi. To zaangażowanie w sprawy pokrzywdzonych przez reżim narażało przedstawicieli palestry na rozmaite szykany, nierzadko bardzo dotkliwe[1]. W gronie tych dzielnych, nieobojętnych na zło ludzi znalazł się Ludwik Cohn. W środowisku adwokackim odegrał on rolę szczególną. Był nie tylko obrońcą w procesach politycznych, lecz także jednym z pierwszych działaczy rodzącej się w drugiej połowie lat siedemdziesiątych opozycji. Kolejny raz w swoim życiu dowiódł wówczas niezłomności charakteru i odwagi cywilnej, która cechowała go przez całe życie[2].

Urodził się 23 czerwca 1902 r. w Warszawie w inteligenckiej rodzinie żydowskiej – małżonków Filipa, notariusza, i Zofii z d. Starkman[3]. Uczył się w Szkole Handlowej Zgromadzenia Kupców m.st. Warszawy, gdzie w czerwcu 1920 r. zdał egzamin maturalny[4]. Jako uczeń należał do drużyny skautowej im. Berka Joselewicza. W czasie agresji Rosji bolszewickiej na Polskę, 12 lipca 1920 r., zgłosił się ochotniczo do WP. Przydzielony do 8 Pułku Artylerii Polowej, uczestniczył m.in. w ciężkich bojach podczas odwrotu spod Białegostoku do Warszawy, a następnie w obronie stolicy. Został zdemobilizowany w pierwszych dniach listopada[5]. Zaraz też, 5 listopada 1920 r., przyjęto go na studia na Wydziale Prawa UW, które ukończył w październiku 1924 r.[6] W następnym roku zaczął pracę w Związku Obrony Kresów Zachodnich, od 1927 r. do 1929 r. zaś był kontraktowym radcą prawnym w Ministerstwie Pracy i Opieki Społecznej. W 1927 r. rozpoczął aplikację adwokacką w kancelarii Wacława Goldmana[7].

Przerwał ją na czas służby wojskowej w batalionie podchorążych rezerwy piechoty nr 7 w Śremie, która trwała od 1 października 1929 r. do 30 czerwca 1930 r. 1 września 1931 r. został mianowany podporucznikiem rezerwy, z przydziałem do 85 Pułku Piechoty Strzelców Wileńskich[8]. Był oficerem cenionym przez przełożonych. Po ćwiczeniach odbytych latem 1931 r. uzyskał ocenę bardzo dobrą, w której podkreślono jego wyjątkowe zalety osobiste, sumienność, obowiązkowość i energię w wykonywaniu obowiązków służbowych, a także bardzo duże poczucie obywatelskie. Taką samą notę otrzymał również dwa lata później[9]. W 1935 r. został przydzielony do 36 pp Legii Akademickiej i w tej jednostce odbył kolejne ćwiczenia – od 13 stycznia do 7 lutego 1936 r. i od 20 czerwca do 15 lipca 1938 r., po których otrzymał ocenę dobrą. W opiniach stale podkreślano jego sumienność, energię, inteligencję oraz poważne traktowanie służby wojskowej[10].

W lipcu 1931 r. Cohn uzyskał wpis na listę adwokacką i rozpoczął praktykę we własnej kancelarii przy ul. Żurawiej 24 w Warszawie (jego wspólnikiem był Stanisław Benkel)[11]. Bronił w sprawach cywilnych i politycznych, m.in. w 1938 r. reprezentował Bolesława Drobnera, sprzyjającego komunistom działacza PPS.

Przez cały okres międzywojenny Cohn prowadził aktywną działalność w ruchu socjalistycznym. Jeszcze jako gimnazjalista w 1917 r. wstąpił do Związku Młodzieży Postępowo-Niepodległościowej, przekształconego w następnym roku w Związek Polskiej Młodzieży Socjalistycznej (w latach 1919–1921 był wiceprzewodniczącym jej Komitetu Centralnego). Od 1921 r. należał do Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej[12]. W 1919 r. został również członkiem PPS, jednak poważniejszą rolę w tym ugrupowaniu zaczął odgrywać na początku lat trzydziestych, kiedy wybrano go do Okręgowego Komitetu Robotniczego w Warszawie. Od 1931 r. zasiadał w Centralnym Sądzie Partyjnym, od 1933 r. do 1936 r. był wiceprzewodniczącym Centralnego Wydziału Młodzieży PPS, w latach 1934–1937 – członkiem Rady Naczelnej PPS[13]. Od 1923 r. działał w Towarzystwie Uniwersytetów Robotniczych oraz Organizacji Młodzieży TUR (OMTUR)[14].

Należał do grupy najbardziej radykalnych działaczy PPS młodszego pokolenia, zwolenników twardej opozycji wobec rządzących piłsudczyków. Kiedy w połowie lat trzydziestych jeden z przywódców OMTUR Stanisław Dubois zaczął dążyć do nawiązania współpracy z komunistami, zyskał poparcie Cohna. Lecz kontakty, jakie nawiązali z Komunistycznym Związkiem Młodzieży Polskiej, napotkały sprzeciw kierownictwa PPS, a w konsekwencji doprowadziły do rozwiązania przez nie OMTUR[15]. Wówczas Cohn zrezygnował z funkcji wiceprzewodniczącego Centralnego Wydziału Młodzieży PPS. Najpewniej kontakty z komunistami przyczyniły się do aresztowania go w tym czasie i osadzenia na okres dwóch tygodni w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Skazany na kilka miesięcy więzienia, został ostatecznie uniewinniony przez Sąd Najwyższy[16].

Chociaż wspomniane kontakty nie miały dalszego ciągu, a Cohn zrewidował swoje radykalne poglądy pod wpływem wielkiego terroru w ZSRS, którego apogeum przypadło na lata 1937 i 1938, informacji o postępowaniu Sowietów w czasie wojny domowej w Hiszpanii oraz układzie Ribbentrop-Mołotow[17], to najpewniej w ich konsekwencji nie został zmobilizowany w przededniu napaści Niemiec na Polskę w 1939 r. W tej sytuacji zgłosił się ochotniczo do macierzystego 36 pp Legii Akademickiej i wziął udział w obronie Warszawy na odcinku Targówka, za co został odznaczony Krzyżem Walecznych[18]. Po kapitulacji stolicy, 30 września 1939 r. dostał się do niewoli niemieckiej. Początkowo był więziony w oflagach Coldlitz, Prenzlau, Hammerstein. We wrześniu 1940 r. został przeniesiony do Oficerskiego Obozu Jeńców Wojennych II C w Woldenbergu[19]. Tam od 1942 r. uczestniczył w powołaniu i w zebraniach tajnej grupy członków PPS[20].

Przeszło pięcioletnia niewola Cohna zakończyła się w lutym 1945 r.[21] Wrócił do Warszawy i podjął praktykę adwokacką, został również radcą prawnym w Społecznym Przedsiębiorstwie Budowlanym, a ponadto zaangażował się w działalność samorządu adwokackiego w Izbie Adwokackiej w Warszawie. Już na pierwszym jej posiedzeniu, wraz ze swoim przyjacielem z czasów działalności w młodzieżowym ruchu socjalistycznym, Stanisławem Garlickim, protestował przeciw uzależnieniu samorządu adwokackiego od Ministerstwa Sprawiedliwości[22].

Wkrótce po powrocie do Warszawy nawiązał kontakt z pozostającymi w konspiracji przywódcami PPS, na czele z Kazimierzem Pużakiem, przewodniczącym Rady Jedności Narodowej, zrzeszającej przedstawicieli najważniejszych stronnictw Polskiego Państwa Podziemnego. W materiałach Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego stwierdzano, że Cohn, w swoich kontaktach konspiracyjnych używający pseudonimów „Konarski” i „Klonowicz”, „oddał się ideologii WRN-owskiej z całą bezwzględnością”[23].

Konieczne jest w tym miejscu wyjaśnienie, że komuniści, tworząc podporządkowaną sobie, jawną PPS, zawłaszczyli nazwę partii, równocześnie określając mianem „WRN”, któremu nadali znaczenie pejoratywne, działaczy wiernych legalnemu rządowi RP na uchodźstwie i nieuznających narzuconych przez Związek Sowiecki władz komunistycznych. Skrót WRN – „Wolność, Równość, Niepodległość” był kryptonimem PPS, którym posługiwała się ona niemal przez całą okupację niemiecką, do maja 1944 r., kiedy to wróciła do nazwy PPS. Opisując powojenne losy socjalistów, których celem było niepodległe, demokratyczne państwo polskie i którzy nie godzili się na zależność od komunistów, należy pamiętać, że to oni byli prawdziwymi kontynuatorami PPS – partii, która powstała w 1892 r., by walczyć o niepodległą republikę polską, a w okresie międzywojennym należała do jednego z najważniejszych podmiotów polskiego życia politycznego.

To oni tworzyli prawdziwą PPS, to do tej PPS wracał Cohn po przeszło pięciu latach niewoli, tak uzasadniając podjętą decyzję: „Wróciłem do Warszawy z ugruntowanym poglądem na ówczesną sytuację. Jeszcze w obozie jenieckim reprezentowałem stanowisko nazywane popularnie »londyńskim« [...]. Na pogląd mój wpłynęły nie tylko przedwojenne doświadczenia, znajomość ponurej historii Związku Radzieckiego lat trzydziestych, jego stosunek do sprawy polskiej w 1939 roku, ale także przywiezienie na wyzwalających Polskę od hitlerowców »katiuszach« tzw. polskiej rewolucji, to znaczy sformowanego w Moskwie rządu z B. Bierutem, na czele i »odrodzoną« a w istocie fałszywą PPS u boku”[24].

Koniec wojny i rozwiązanie 1 lipca 1945 r. struktur kierowniczych Polskiego Państwa Podziemnego były równoznaczne z zakończeniem przez socjalistów walki konspiracyjnej i szukaniem możliwości jawnego działania. Główną rolę w tych staraniach odegrał wybitny działacz PPS z Krakowa, Zygmunt Żuławski, który w czerwcu 1945 r. wystosował apel o zjednoczenie obu odłamów PPS[25]. Kilkumiesięczne działania Żuławskiego, które wspierał również Cohn, zostały jednak sparaliżowane przez kierownictwo działającej jawnie za zgodą komunistów PPS. W tej sytuacji w październiku 1945 r. Żuławski rozpoczął prace nad utworzeniem Polskiej Partii Socjaldemokratycznej. Cohn z dużym zaangażowaniem poparł jego inicjatywę, podejmując się organizacji jej ośrodka warszawskiego[26].

Komuniści bardzo szybko zablokowali te działania, uniemożliwiając legalizację PPSD, a kolejne podejmowane przez Żuławskiego próby wprowadzenia do PPS zwolenników zachowania niezależności tego ugrupowania od komunistów zakończyły się ostatecznie niepowodzeniem wiosną 1946 r. Wówczas to Cohn z grupą działaczy odmówił przystąpienia do PPS, mimo dokooptowania go do Rady Naczelnej partii na posiedzeniu 31 marca i 1 kwietnia 1946 r. Protestował w ten sposób przeciw niedotrzymaniu wcześniejszej umowy o zasadach przystąpienia do jawnie działającej partii działaczy PPS niezależnych od komunistów, co miało nastąpić w drodze przyjęcia całego ich środowiska, nie zaś indywidualnie[27].

Po sfałszowanych przez komunistów wyborach do Sejmu Ustawodawczego zaprzestał działalności politycznej, mimo to 27 maja 1947 r. został aresztowany przez UB i uwięziony najpierw w piwnicach MBP przy ul. Koszykowej (u zbiegu z Al. Ujazdowskimi), a następnie w więzieniu „mokotowskim” przy ul. Rakowieckiej[28]. Poddawany wielokrotnym przesłuchaniom, m.in. przez osławionego płk. Józefa Różańskiego, był znieważany, bity i pozbawiany snu. Ostatnia tortura doprowadziła go do szoku, po którym umieszczono go nago w karcerze[29].

Proces polityków PPS – Kazimierza Pużaka, Ludwika Cohna, Józefa Dzięgielewskiego, Feliksa Misiorowskiego, Wiktora Krawczyka, Tadeusza Szturm de Sztrema przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Warszawie rozpoczął się 5 listopada 1948 r.[30] Socjalistów oskarżono o działalność konspiracyjną, skierowaną przeciw władzom komunistycznym, a także m.in. o przeciwdziałanie tzw. polityce jednolitofrontowej – czyli zmierzającej do włączenia PPS do komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej. Jak zauważyła Krystyna Kersten, zarzuty w akcie oskarżenia były tak sformułowane, że można je było odnieść do każdego przeciwnika komunistycznej dominacji[31]. Cohn wspominał, iż w czasie procesu nie dbano nawet o pozory praworządności – „kilka razy podczas krótkich przerw, kiedy pozostawaliśmy na sali rozpraw, widziałem bezceremonialne zachowanie się Różańskiego i jego zastępcy [Adama] Humera, którzy bez żenady wchodzili na podium sędziowskie, a nawet do pokoju narad. Nie dbano więc nawet o pozory niezawisłości sędziowskiej”[32]. Ludwik Cohn został skazany na 5 lat więzienia, karę tę jednak darowano mu krótko po procesie na mocy amnestii z lutego 1947 r., zaliczając na jej poczet pobyt w areszcie. Opuścił go w styczniu 1949 r.[33] Komentując po latach ten proces, pisał: „Przeprowadzone przez komunistyczne rządy procesy działaczy PPS-WRN miały na celu niewątpliwie skompromitowanie w oczach opinii kierownictwa przedwojennego polskiego ruchu socjalistycznego i wykreślenie z pamięci ludzkiej najlepszych tradycji z okresu walko o wolność i niepodległość. Celu tego władze nie osiągnęły i osiągnąć nie mogły. Im dłużej trwa w Polsce system rządów narzuconych przez Sowiety tym bardziej odżywają w świadomości narodowej hasła: Niepodległość, Demokracja i Socjalizm wypisane na sztandarach PPS”[34].

Po zwolnieniu z więzienia, jak wspominał Cohn, „o powrocie moim do zawodu adwokackiego nie mogło być mowy: byłem wskutek wyroku pozbawiony praw, co pociągało za sobą skreślenie z listy adwokackiej. Otrzymanie pracy w jakiejś społecznej instytucji było nierealne. Inaczej zapewne wyglądałaby sprawa, gdybym się ukorzył przed partią i złożył jakąś deklarację, co mi sugerowano, a o czym nie chciałem słyszeć”[35]. Nie tylko nie ukorzył się przed komunistami, ale też starał się wspierać innych dotkniętych prześladowaniami, m.in. zorganizował pomoc materialną dla rodziny Karola Chmiela z ostatniego, IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, zamordowanego wraz z innymi jego członkami 1 marca 1951 r. Wykorzystując przedwojenną znajomość z adwokatury z Leo Hochbergiem, zwrócił się doń z prośbą o interwencję w sprawie skazanego na długoletnie więzienie socjalisty Adama Obarskiego. Hochberg odmówił – jak się wydaje, Cohn dopiero po pewnym czasie dowiedział się, że prosił o pomoc sędziego, który zasłynął z drakońskich wyroków na działaczach Polski Podziemnej[36]. Wyprzedzając nieco wypadki, warto wspomnieć, że kiedy w 1956 r. sugerowano Cohnowi, by zwrócił się z prośbą o rehabilitację, ten odmówił, stwierdzając, że „nonsensem byłoby występowanie z takimi wnioskami ze strony tych, których skazano za opór wobec stalinowskiej dyktatury”[37].

Nie mogąc wrócić do pracy w adwokaturze, Cohn znalazł dorywcze zatrudnienie w kancelarii adwokackiej Maurycego Karniola. Jak wspominał, ten odezwał się osobiście, „proponując, bym go odwiedził, bo, jak się z wdziękiem wyraził, »lęk też nie może przekroczyć granic przyzwoitości«”[38]. Następnie w latach 1951–1956 pracował m.in. jako inspektor, a następnie radca prawny w Zakładach Produkcji Elementów Budowlanych nr 1, w Zakładach Elementów Budowlanych „Celolit” i w spółdzielniach pracy[39].

Zmiany, które zaszły w kraju w czasie tzw. polskiego października 1956 r., pozwoliły Cohnowi na podjęcie starań o powrót do praktyki adwokackiej. Został ponownie wpisany na listę adwokacką Izby Adwokackiej w Warszawie w 1956 r. (chociaż dopiero po interwencji Ministerstwa Sprawiedliwości)[40]. Pracował w Zespole Adwokackim nr 11 do 1964 r. (w latach 1959–1964 był ponadto członkiem Rady Adwokackiej w Warszawie), później zaś jako radca prawny, m.in. w RSW „Prasa” – Dokumentacja Prasowa i w wydawnictwach „Czytelnik” i „Nasza Księgarnia”. W listopadzie 1975 r. przeszedł na emeryturę[41].

W końcu lat pięćdziesiątych Cohn zaangażował się w działalność opozycyjną. Wstąpił do Klubu Krzywego Koła, lecz przede wszystkim udzielał się w grupie dawnych działaczy PPS, m.in. Tadeusza Szturm de Sztrema, Juliana Maliniaka, Józefa Stopnickiego, Stefana Zbrożyny. Kółko, jak nazwali oni swoją grupę, zaczęło odbywać regularne spotkania, stale też upamiętniano Kazimierza Pużaka, zbierając się przy jego grobie na Cmentarzu Powązkowskim w rocznicę śmierci „Bazylego” w komunistycznym więzieniu[42]. Grupa ta nawiązała korespondencję z wybitnymi przedstawicielami PPS na uchodźstwie – Adamem Ciołkoszem i Zygmuntem Zarembą. Cohn znał dobrze obydwu polityków, a z Ciołkoszem był zaprzyjaźniony od lat dwudziestych XX w.[43] Kilkutygodniowy wyjazd Cohna do Paryża w 1965 r. pozwolił mu na spotkanie z obydwoma politykami, wówczas silnie ze sobą skonfliktowanymi. Dawno niewidziany kolega z kraju nie zdołał ich jednak pogodzić[44].

Chociaż Cohn był stale inwigilowany przez MBP, a potem SB[45], to wkrótce ta skromna przecież działalność okazała się powodem kolejnych represji komunistycznych – przeciw Kółku wszczęto sprawę o kryptonimie „Stopa”, a Cohn został jednym z jej figurantów[46]. 25 listopada 1971 r. SB przeprowadziła rewizję w jego mieszkaniu (doszło do nich wówczas także w mieszkaniach innych socjalistów opozycyjnie nastawionych wobec komunistów – Anieli Steinsbergowej i Antoniego Pajdaka)[47]. Rewizje te odbiły się głośnym echem w środowisku warszawskiej inteligencji. Jak pisał Stefan Kisielewski, socjalistom zabrano „różne stare akta sądowe, ze spraw przedwojennych, a także z epoki stalinowskiej. Oczywiście prawem kaduka, jest to typowa akcja orwellowska, usuwanie śladów przeszłości”[48]. Cohna szykanowano także na inne sposoby – odmawiano paszportu, a jak wspominał w rozmowie z Henrykiem Wereszyckim, w czasie wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych Richarda Nixona w Polsce na przełomie maja i czerwca 1972 r. SB „poradziła mu nie wychodzić z domu »dla własnego bezpieczeństwa«”[49].

Od lat sześćdziesiątych Cohn bronił oskarżonych w procesach politycznych. W 1962 r. wraz z Anielą Steinsbergową i Janem Olszewskim był adwokatem Anny Rudzińskiej, sekretarki Klubu Krzywego Koła, oskarżonej o posiadanie książki Feliksa Grossa, opublikowanej poza peerelowską cenzurą, w której autor pisał m.in. o agresji sowieckiej na Polskę we wrześniu 1939 r. i zbrodni NKWD na oficerach Wojska Polskiego w Katyniu. W 1968 r. wspierał Steinsbergową, której władze komunistyczne uniemożliwiały prowadzenie praktyki adwokackiej. Po dwuletniej nierównej batalii skreślono ją z listy adwokatów, co było niewątpliwie zemstą za jej udział w obronach działaczy opozycji, przede wszystkim w głośnym procesie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego[50]. Cohn, wraz ze Steinsbergową i Janem Olszewskim, bronili także innego wybitnego mecenasa występującego w procesach politycznych – Stanisława Szczuki, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne za znakomitą obronę członków antykomunistycznej organizacji Ruch.

W grudniu 1975 r. Cohn był współautorem i sygnatariuszem Listu 59 przeciw zmianom w konstytucji PRL, jeszcze bardziej ograniczającym i tak nieprzestrzegane przez władze prawa obywatelskie, a w styczniu 1976 r. – Listu 14 przeciw wpisaniu do konstytucji PRL zasady o trwałym sojuszu ze Związkiem Sowieckim[51]. W tym samym roku, 23 września,  został członkiem założycielem Komitetu Obrony Robotników (przekształconego następnie w Komitet Samoobrony Społecznej „KOR”)[52].

Członkowie KOR wywodzili się z różnych środowisk ideowych, reprezentując trzy pokolenia, które w XX w. walczyły o niepodległość Polski i broniły praw obywatelskich i ludzkich. Nazywając siebie Komitetem Obrony Robotników, wskazywali, czym naprawdę jest reżim panujący w Polsce. Władze komunistyczne podkreślały na każdym kroku, że PRL to państwo rządzone przez robotników, a świadczyć o tym miało i to, że partia rządząca miała w nazwie słowo „robotnicza”. Jak daleko ten pogląd był odległy od rzeczywistości, najlepiej świadczyło bezwzględne tłumienie wszelkich odruchów sprzeciwu robotników wobec niegodnych warunków życia – ostatnie z nich z czerwca 1976 r. w Radomiu i Ursusie stało się bezpośrednią przyczyną powołania Komitetu.

Chociaż dynamikę działalności KOR nadawali działacze z pokolenia urodzonego po wojnie, to jednak z nie mniejszym poświęceniem angażowali się weń „Starsi Państwo”, jak dobrotliwie nazywano członków Komitetu, których dorosłość przypadła na czasy niepodległej Rzeczypospolitej – oprócz Cohna byli to m.in. adwokaci Aniela Steinsbergowa i Antoni Pajdak, a także ekonomista Edward Lipiński. Zaawansowany wiek nie przeszkadzał im w dużej aktywności opozycyjnej, począwszy od uczestnictwa w częstych zebraniach KOR, którym Cohn czasem przewodniczył[53]. Został on członkiem Komisji Głównej KSS „KOR”, podejmującej decyzje w sprawach nagłych, w przerwach między zebraniami. Był również członkiem redakcji „Komunikatu” KOR, redagował dokumenty, publikował w pismach KOR „Robotnik” i „Głos”[54]. Sygnował list do kanclerza Niemiec Willy’ego Brandta, w którym opisał napad bojówek komunistycznych na mieszkanie Jacka Kuronia (mimo że znali się sprzed wojny, nie otrzymał nań żadnej odpowiedzi). W imieniu KSS „KOR” podpisał list do Międzynarodówki Socjalistycznej z 16 września 1979 r., w którym informowano o przyczynach powstania Komitetu i jego działalności mającej na celu obronę praw obywatelskich i pomoc prześladowanym. Uczestniczył w opracowaniu oświadczenia KSS „KOR”, wyrażającego sprzeciw wobec napadów bojówek komunistycznych na osoby uczestniczące w wykładach Towarzystwa Kursów Naukowych. Napisał też w tej sprawie osobno do Henryka Jabłońskiego, przewodniczącego Rady Państwa PRL, który przed wojną działał w PPS. Wraz z grupą seniorów KSS „KOR” (m.in. Steinsbergową) kolportował 11 listopada 1978 r. przed katedrą św. Jana w Warszawie oświadczenie KOR wydane w sześćdziesiątą rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. 17 grudnia następnego roku uczestniczył w mszy świętej w kościele oo. Kapucynów pw. Przemienienia Pańskiego przy ul. Miodowej, poświęconej ofiarom zbrodni komunistycznej na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Wkrótce też, 14 stycznia 1980 r., wraz ze Steinsbergową, Lipińskim i Zbigniewem Romaszewskim utworzył Komisję Helsińską KSS „KOR” w Polsce i został współautorem dokumentu – tzw. Raportu Madryckiego o naruszaniu przez władze PRL praw człowieka[55].

Działalność w KOR spowodowała kolejne represje w stosunku do Cohna, który teraz zaczął być rozpracowywany przez Wydział II Departamentu III MSW. 28 października 1976 r. SB przeprowadziła z nim tzw. rozmowę ostrzegawczą, podczas której usiłowała skłonić go do zaniechania działalności w KOR[56]. Jak pisał badacz dziejów KOR Jan Skórzyński, Cohn „przyjął twardą postawę, odrzucając urzędową interpretację i zarzuty pod adresem KOR. Swoje stanowisko podyktował do protokołu. »Ob. Cohn oświadczył, że działalność Komitetu nie ma charakteru stowarzyszenia, a charakteryzuje ją humanitarny cel doraźny, po spełnieniu którego Komitet się rozwiąże. Poza tym ob. Cohn – jako adwokat – czuje się zobowiązany do niesienia pomocy prawnej każdemu potrzebującemu« – zapisał urzędnik”[57].

24 listopada 1976 r. do mieszkania Cohna wtargnęli rzekomi przedstawiciele robotników z Radomia (pracownicy tamtejszej Wytwórni Telefonów), domagając się, by jako inteligent zaprzestał swojej działalności na rzecz robotników, która według nich nie była jego sprawą (tego samego dnia w podobnym celu „odwiedzili” mieszkanie Antoniego Macierewicza)[58]. Szykanowano go i później – przeprowadzano rewizje, nakładano grzywny, wysyłano obraźliwe listy, rozpowszechniano szkalujące go pogłoski, SB rozbiła także jedno z zebrań KOR, które odbywało się w jego mieszkaniu[59].

Ludwik Cohn zmarł w Warszawie 14 grudnia 1981 r., po dłuższej chorobie, dzień po wprowadzeniu przez komunistów stanu wojennego w Polsce[60].

Niepodległość, demokracja, socjalizm – tak Andrzej Friszke zatytułował swoją rozprawę o myśli politycznej PPS, którą poświęcił Cohnowi[61]. Tymi zasadami, będącymi kwintesencją programu PPS, kierował się też w swoim życiu bohater niniejszego artykułu, dochowując im wierności w chwilach próby. Znany w okresie międzywojennym z lewicowego radykalizmu, po zakończeniu wojny mógł z łatwością zrobić karierę w rządzonym przez komunistów państwie. Kuszono go wysokimi stanowiskami zarówno w aparacie partyjnym PPS, jak i w administracji stworzonej przez komunistów (proponowano stanowisko ministerialne, a nawet, jak twierdzi Alexandrowicz, prezesa Sądu Najwyższego)[62]. Postąpił zupełnie inaczej, wspierając tych, którzy nie godzili się z powojennym zniewoleniem Polski, dając świadectwo przywiązania do ideałów niepodległościowych i demokratycznych – jego postawę dobrze oddają słowa Richarda Pipesa o Piotrze Struve: „był socjalistą, który bardziej cenił wolność niż równość”[63]. Ta niezłomność ściągnęła nań aresztowanie i proces – lecz w tym procesie siedział na ławie oskarżonych obok Kazimierza Pużaka – więzionego za udział w walce o niepodległą Polskę jeszcze w carskim Szlisselburgu, tej samej twierdzy, w której w 1868 r. zmarł męczennik sprawy narodowej, przywódca Towarzystwa Patriotycznego, mjr Walerian Łukasiński, o czym nieprzypadkowo wspominał Cohn, kreśląc w swoich wspomnieniach sylwetkę Pużaka[64]. Tego samego, który jako „Bazyli” był jednym z przywódców nie tylko PPS, lecz także Polskiego Państwa Podziemnego. Wybór Cohna przesądził o jego dalszych losach – niemal do śmierci był prześladowany przez władze komunistyczne.

Przekroczył już siedemdziesiąty rok życia, kiedy dał może największy dowód odwagi cywilnej – zaangażował się w działalność Komitetu Obrony Robotników, stając się tym samym jednym z pierwszych uczestników opozycji demokratycznej w Polsce. Heroizm tej decyzji jest bezsprzeczny. KOR powstał w chwili silnej obojętności społecznej dla obrony praw człowieka w PRL. Mimo to jego członkowie, wierni przekonaniu wyrażonemu w pierwszym oświadczeniu, że „gdziekolwiek w kraju są represjonowani, obowiązkiem społeczeństwa jest organizowanie się w celu ich obrony […]. Jesteśmy jak najgłębiej przekonani, iż powołując Komitet Obrony Robotników do życia oraz działania – spełniamy obowiązek ludzki i patriotyczny, służąc dobrej sprawie Ojczyzny, Narodu, Człowieka”[65], uparcie wspierali wszystkich tych, którzy od panującej w Polsce partii „robotniczej” doznali krzywd. Był w ich gronie adwokat Ludwik Cohn, nie pierwszy raz dający świadectwo zasadzie, że „it’s good to be on the right side”[66].

 

*dr hab. Marek Gałęzowski, Uczelnia Łazarskiego (Warszawa)

 

 

Streszczenie

 

Artykuł dotyczy postaci Ludwika Cohna – absolwenta Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, oficera rezerwy Wojska Polskiego, adwokata, który swoją praktykę rozpoczął przed wybuchem II wojny światowej. Był on również wybitnym działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej, który po wojnie przeciwstawił się podporządkowaniu tego ugrupowania komunistom, za co został aresztowany i skazany na pięć lat więzienia. W latach sześćdziesiątych Cohn był obrońcą w procesach politycznych, a w następnym dziesięcioleciu jednym z pierwszych działaczy opozycji demokratycznej jako członek założyciel Komitetu Obrony Robotników. Za swoją działalność był represjonowany przez władze komunistyczne w PRL. Jego losy są jednym ze znaczących przykładów udziału polskich adwokatów w oporze społecznym przeciw zniewoleniu komunistycznemu.

 

Słowa kluczowe

 

Ludwik Cohn, adwokatura warszawska, Polska Partia Socjalistyczna, proces PPS (WRN), opór społeczny w PRL, procesy polityczne w PRL, opozycja przedsierpniowa, Komitet Obrony Robotników

 

 

[PRZYPISY:]

 

[1] Tak stało się chociażby w wypadku mecenasa Macieja Bednarkiewicza, aresztowanego w styczniu 1984 r. Był on pełnomocnikiem Barbary Sadowskiej, matki Grzegorza Przemyka, ucznia XVII Liceum Ogólnokształcącego im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, śmiertelnie pobitego przez Milicję Obywatelską na posterunku przy ul. Jezuickiej w Warszawie.

[2] Prezentowany artykuł ma na celu jedynie przybliżenie postaci Ludwika Cohna, w którego losach zawarło się tak wiele wątków polskiego życia politycznego XX w., że jego postać wymaga znacznie bardziej pogłębionego studium.

[3] Centralne Archiwum Wojskowe (dalej: CAW), Ludwik Cohn, KAP, I.481.C.4687, Świadectwo urodzenia (odpis), k. 11 (na świadectwie błędnie zapisano nazwisko matki – Sztarkman). Cohn miał brata Juliusza Czarnieckiego (1899–1975), ppor. WP, absolwenta prawa UW, adwokata, utalentowanego kompozytora, uczestnika kampanii 1939 r. i więźnia obozu jenieckiego w Woldenbergu, po wojnie mieszkającego w Toruniu, sędziego w Sądzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. AIPN, 1010/10164, Podanie – kwestionariusz, k. 4; T. Alexandrowicz, Wspomnienie o mecenasie Ludwiku Cohnie, „Krytyka” 1984, nr 17, s. 122.

[4] Archiwum Izby Adwokackiej w Warszawie (dalej: AIA), Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Kwestionariusz, k. 1.

[5] CAW, Ludwik Cohn, KAP, I.481.C.4687, Lista kwalifikacyjna, k. 1; T. Alexandrowicz, Wspomnienie, s. 123. W wojskowych aktach personalnych Cohna brak dokładnej daty demobilizacji. Datę 5 listopada podaje Tadeusz Jabłoński, Ludwik Roman Cohn, [w:] Słownik biograficzny działaczy polskiego ruchu robotniczego, t. 1, suplement do pierwszego wydania, Warszawa 1985, s. 46. Warto wspomnieć, że w powojennych materiałach MBP dotyczących Cohna, udział w obronie Polski przed agresją bolszewicką zmienił się w „udział w inwazji Piłsudzkiego [tak w oryginale – przyp. M.G.] na młodą Republikę Radziecką”. AIPN, 01222/2707, Streszczenie mat. dot. Cohna Ludwika, październik 1955, k. 13.

[6] CAW, Ludwik Cohn, KAP, I.481.C.4687, Odpis notarialny dyplomu ukończenia studiów, k. 12. W kwietniu 1925 r. zaczął na UW studia historyczne, które jednak musiał przerwać w maju 1927 r., jak można przypuszczać z powodu swojej aktywności politycznej i rozpoczęcia aplikacji adwokackiej.

[7] AIA, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Kwestionariusz, k. 1; ibidem, Ankieta personalna, k. 37.

[8] CAW, Ludwik Cohn, KAP, I.481.C.4687, Roczne uzupełnienie listy kwalifikacyjnej za rok 1933, k. 3; Rocznik Oficerski Rezerw 1934 (reprint), Warszawa 2003, s. 83, 569.

[9] CAW, Ludwik Cohn, KAP, I.481.C.4687, Roczne uzupełnienie listy kwalifikacyjnej za rok 1931, k. 2; ibidem, Roczne uzupełnienie listy kwalifikacyjnej za rok 1933, k. 3. W opinii z 1933 r. pisano m.in.: „Zdolności intelektualne b. duże. Umysł b. dobrze rozwinięty i bystry, przytomny. [...] Powzięcie szybkich i rozsądnych postanowień b. dobre”.

[10] Ibidem, Roczne uzupełnienie listy kwalifikacyjnej za rok 1935/6, k. 4; ibidem, Roczne uzupełnienie listy kwalifikacyjnej za rok 1938, k. 5.

[11] AIA, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560; Lista adwokatów okręgu Sądu Apelacyjnego w Warszawie (Okręg Izby Adwokackiej w Warszawie) na dzień 15 grudnia 1938 r., Warszawa 1938, s. 9.

[12] W latach 1925–1927 był sekretarzem Komitetu Wykonawczego ZNMS. AIA w Warszawie, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Ankieta personalna, k. 37; T. Jabłoński, Ludwik Roman Cohn, s. 47 (tam również wykaz literatury, odnoszącej się do jego działalności w młodzieżowym ruchu socjalistycznym); A. Tymieniecka, Warszawska organizacja PPS 1918–1939, Warszawa 1982, s. 176 i dalsze.

[13] T. Jabłoński, Ludwik Roman Cohn, s. 47. Zob. też A. Friszke, Adam Ciołkosz. Portret polskiego socjalisty, Warszawa 2011, s. 145.

[14] Od 1925 r. reprezentował TUR w Socjalistycznej Międzynarodówce Młodzieży, był od 1929 r. członkiem jej Biura – Zarządu. W latach 1923–1926 pełnił funkcję sekretarza Centralnego Wydziału Młodzieży TUR, następnie do 1932 r. sekretarza KC OMTUR, a później do 1936 r. przewodniczącego KC OMTUR. E. Rudziński, Młodzi socjaliści 1918–1939, Warszawa 1980, s. 210, 211, 217. Por. idem, Działalność polityczna OMTUR w latach 1931–1936, Warszawa 1961, passim.

[15] E. Rudziński, Młodzi socjaliści, s. 220, 228; M. Szumiło, Roman Zambrowski 1909–1977. Studium z dziejów elity komunistycznej w Polsce, Warszawa 2014, s. 94, 95.

[16] Zarzucano mu, że zawiadomił żonę swojego klienta, skazanego za szpiegostwo na rzecz ZSRS, o wymiarze wyroku. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, 16798/II, Ludwik Cohn, „Po latach...”. Wspomnienia z lat 1945–1948, cz. 2, s. 9 [dalej: BZNO, Cohn, Po latach]. Dziękuję Panu Profesorowi Andrzejowi Friszke za udostępnienie maszynopisu wspomnień.

[17] T. Alexandrowicz, Wspomnienie, s. 125. Por. BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 36.

[18] Szczegółowo o tym T. Jabłoński, Ludwik Roman Cohn, s. 47. Na temat udziału w wojnie z Niemcami zob. też idem, Powrót, [w:] Polska Partia Socjalistyczna w latach wojny i okupacji 1939–1945. Księga wspomnień, t. 1, Warszawa 1994, s. 431; AIPN, 1010/10164, Kwestionariusz – podanie, k. 4.

[19] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 20; A. Dąb, Od Brześcia do Woldenbergu, [w:] Polska Partia Socjalistyczna, t. 1, Warszawa 1994, s. 201, 207. Zaprzyjaźnił się tam m.in. z wybitnym historykiem Henrykiem Wereszyckim, z którym utrzymywał kontakt po wojnie. Stefan Kieniewicz – Henryk Wereszycki. Korespondencja z lat 1947–1990, wstęp i oprac. E. Orman, Kraków 2013, s. 13, 20.

[20] B. A. Lipiński, Z działalności pepesowskiej w oficerskich obozach jenieckich 19351945 r., [w:] Polska Partia Socjalistyczna, t. 1, Warszawa 1994, s. 663–665, 667, 669, 672, 675, 677. Autor tej relacji tak oto charakteryzował Cohna: „Ludwik Cohn już na pierwszy rzut oka robił wrażenie człowieka o ustalonym i konsekwentnie realizowanym kierunku działania. W gruncie rzeczy był tolerancyjny. Szanując przekonania innych, chętnie podejmował dyskusje, a dysponował szerokim wachlarzem argumentów. Wysoko cenił rolę społecznej pracy zespołowej. Gorący patriota, zaangażowany bez reszty w ideę PPS. Kultura osobista jednała mu sympatię i szacunek”. Ibidem, s. 665. O działalności Cohna w obozie wspominał też Józef Kuropieska, Obozowe refleksje. Oflag II C, wyd. 2, Kraków 1985, s. 91.

[21] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 3–15.

[22] AIA, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Zaświadczenia dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej Władysława Tomorowicza, k. 11; BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 151–152 i dalsze, dotyczące sytuacji w warszawskiej adwokaturze.

[23] AIPN, 01222/2707, Streszczenie mat. dot. Cohna Ludwika, październik 1955, k. 13; AIPN, 01236/695, t. 1, Protokół przesłuchania podejrzanego L. Cohna, k. 179 i dalsze, gdzie szczegółowo był indagowany o kontakty z innymi represjonowanymi działaczami PPS.

[24] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 33.

[25] Ibidem, s. 36, 56–57.

[26] AIPN, 01222/2707, Streszczenie materiałów dot. Cohna Ludwika, 10 VIII 1956, k. 6; BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 62–63; List Z. Zaremby do A. Ciołkosza, 10 V 1946, [w:] Z. Zaremba, Listy 1946–1967, oprac. O. Blatonowa, A. Friszke, Warszawa 2000, s. 84; R. Spałek, Między pragmatyzmem a zdradą. Zawłaszczenie PPS w kraju, [w:] Polska Partia Socjalistyczna. Dlaczego się nie udało, red. R. Spałek, Warszawa 2010, s. 166, 170, 176; Z. Żuławski, Od sanacji do P.R.L., Chicago 1983, s. 78.

[27] B. Syzdek, Polska Partia Socjalistyczna w latach 1944–1948, Warszawa 1974, s. 157–158, 455. Cohn wspierał następnie startującego z listy PSL Żuławskiego w kampanii wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. AIPN, 01236/695, t. 1, Protokół przesłuchania podejrzanego L. Cohna, k. 181; BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 117, 119.

[28] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 2, s. 1–2; W. Minkiewicz, Mokotów, Rawicz, Wronki, Warszawa 1990, s. 94. Przed aresztowaniem, podobnie jak inni działacze PPS znajdujący się w opozycji wobec komunistów, był inwigilowany przez UB. Donosy nań składali m.in. informatorzy „Samgin”, „Wanda”, „Klin”, „Jurek”, „Kulawy”. AIPN, 01222/2707, Streszczenie mat. dot. Cohna Ludwika, październik 1955, k. 14. W czasie pobytu w więzieniu był inwigilowany przez informatora „Władysława”. Zob. m.in. Ibidem, Doniesienie inf. „Władysława”, 9 VIII 1947, k. 43 oraz 19 I 1948, k. 65.

[29] Sam Cohn, obszernie opisując metody tortur stosowanych przez komunistycznych śledczych w więzieniu przy ul. Rakowieckiej, odnosi je przede wszystkim do innych więźniów, wspominając ponadto, że w czasie śledztwa „w stosunku do mnie nie gardzono wyrażeniami ze słownika antysemitów”. BZNO, Cohn, Po latach, cz. 2, s. 30, 33. Zob. też J. Marszalec, Procesy i prześladowania przywódców PPS-WRN, [w:] Polska Partia Socjalistyczna, s. 258–260.

[30] Ibidem, s. 251–253. Zob. też R. Kruszewski, W. Tycner, Proces Kazimierza Pużaka prezydenta Podziemnego Państwa Polskiego, Warszawa 1992.

[31] K. Kersten, Narodziny systemu władzy. Polska 1943–1948, Poznań 1990, s. 400.

[32] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 2, s. 49. Zob. też J. Marszalec, Procesy, s. 251–253.

[33] AIPN, 01236/695, t. 1, Wyrok WSR w Warszawie, 19 XI 1948, k. 368; K. Kersten, Narodziny, s. 401; J. Marszalec, Procesy, s. 251–253.

[34] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 2, s. 63.

[35] L. Cohn, Fragmenty wspomnień (z lat 1948–1975), „Krytyka” 1984, nr 17, s. 130. Cohn został skreślony z listy adwokatów Izby Warszawskiej formalnie 27 lipca 1950 r., co uzasadniano wyrokiem skazującym. AIA, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Wyciąg z protokołu nr 25 Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, k. 27.

[36] L. Cohn, Fragmenty wspomnień, s. 130–131, 136–137.

[37] Ibidem, s. 145. O dyskusji na temat zasadności podjęcia starań o rehabilitację represjonowanych socjalistów i stanowisku Cohna zob. A. Steinsbergowa, Bez rehabilitacji, [w:] eadem, Widziane z ławy obrończej, Warszawa 2016, s. 195–202.

[38] L. Cohn, Fragmenty wspomnień, s. 133. O Maurycym Karniolu, żołnierzu Legionów Polskich, obrońcy Lwowa w 1918 r., działaczu PPS, zob. więcej M. Gałęzowski, Na wzór Berka Joselewicza. Żołnierze i oficerowie pochodzenia żydowskiego w Legionach Polskich, Warszawa 2010, s. 377–380.

[39] AIA, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Życiorys, k. 46.

[40] AIA w Warszawie, Ludwik Cohn, Akta osobowe, 2560, Wyciąg z protokołu nr 14 posiedzenia Rady Adwokackiej w Warszawie, 15 IX 1955, k. 89; ibidem, Wyciąg z protokołu nr 9 posiedzenia Rady Adwokackiej w Warszawie, 1 VI 1956, k. 100.

[41] Ibidem, Wyciąg z protokołu nr 15 posiedzenia Rady Adwokackiej w Warszawie, 27 lipca 1956, k. 104; ibidem, Pisma L. Cohna do Rady Adwokackiej w Warszawie, 13 I 1963, 23 VI 1964 i 6 X 1975, k. 118, 120, 132. Przez pewien czas pozostawał jeszcze radcą Towarzystwa Kultury Moralnej (w którym również działał), Towarzystwa Wydawców Książek i Towarzystwa Wszechnicy Polskiej. T. Jabłoński, Ludwik Roman Cohn, s. 48.

[42] L. Cohn, Fragmenty wspomnień, s. 146–148. Szczegółowo na temat działalności Kółka socjalistów zob. A. Friszke, Wstęp, [w:] A. Steinsbergowa, Widziane z ławy obrończej, s. 60–71.

[43] L. Cohn, Wspomnienie o Adamie Ciołkoszu, „Kultura” 1978, nr 12, s. 135. Zob. też A. Friszke, Adam Ciołkosz, s. 79, 500.

[44] T. Alexandrowicz, Wspomnienie, s. 127; L. Cohn, Fragmenty wspomnień, s. 152–154; A. Friszke, PPS na emigracji, [w:] Polska Partia Socjalistyczna, s. 309. Warto wspomnieć, że dzięki pośrednictwu Lidii Ciołkoszowej Cohn odbył również rozmowę z Tadeuszem Bieleckim, przywódcą Stronnictwa Narodowego. L. Cohn, Fragmenty wspomnień, s. 154–155.

[45] J. Marszalec, Procesy, s. 269–270. Zob. liczne donosy na Cohna znajdujące się w AIPN, 01222/2707.

[46] AIPN, 0332/132, t. 1, Analiza w sprawie kryptonim „Stopa” k. 3–49. Między innymi perlustrowano korespondencję Cohna z Ciołkoszem. Obszerne streszczenia jego listów znajdują się w aktach sprawy „Stopa”, AIPN, 0332/132, t. 2. Poza działalnością opozycyjną udzielał się też w zakazanym przez komunistów wolnomularstwie. Od 26 marca 1972 r. był członkiem loży „Kopernik”. L. Hass, Wolnomularze polscy w kraju i na świecie. Słownik biograficzny, Warszawa 1999, s. 84.

[47] AIPN, 0332/132, t. 1, Protokół przeszukania mieszkania [Ludwika Cohna], k. 200–204; A. Friszke, Wstęp, s. 69.

[48] S. Kisielewski, Dzienniki, Warszawa 2001, s. 619.

[49] AIPN, 1010/10164, Pismo L. Cohna do ministra spraw wewnętrznych S. Kowalczyka, 5 XI 1975, k. 11; Stefan Kieniewicz – Henryk Wereszycki, s. 484.

[50] Broniła ich wraz z Janem Olszewskim i Jerzym Grabowskim. Dokumenty dotyczące szykan wobec Steinsbergowej w: AIA w Warszawie, Aniela Steinsberg, Akta osobowe, 2560. Zob. też A. Friszke, Wstęp, s. 45–46, 57–59.

[51] Ibidem, s. 77; J. Skórzyński, Siła bezsilnych. Historia Komitetu Obrony Robotników, Warszawa 2012, s. 92.

[52] Apel do społeczeństwa i władz PRL, 23 IX 1976, [w:] Dokumenty Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”, oprac. A. Jastrzębski, wyd. 2, Warszawa 2014, s. 30–31. Według relacji Antoniego Macierewicza kandydaturę Cohna do KOR zaproponowała Steinsbergowa, lecz w rzeczywistości jego zdaniem „autorem tej kandydatury był Jan Olszewski”. J. Błażejowska, Harcerską drogą do niepodległości. Od „Czarnej Jedynki” do Komitetu Obrony Robotników, Kraków 2016, s. 397. Jedno nie przeczy drugiemu, gdyż Cohn od lat blisko współpracował z obojgiem.

[53] Szczegółowo na temat udziału Cohna w bieżącej działalności KOR zob. Kryptonim „Gracze”. Służba bezpieczeństwa wobec Komitetu Obrony Robotników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” 1976–1981, wybór, wstęp i oprac. Ł. Kamiński, G. Waligóra, Warszawa 2010 (m.in. o udziale w pracach wydawniczych, ibidem, s. 438, 483, 597, 637). Zob. też m.in. J. Skórzyński, Siła bezsilnych, passim oraz A. Friszke, Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności, Kraków 2011; Kryptonim „Pegaz”. Służba Bezpieczeństwa wobec Towarzystwa Kursów Naukowych 1978–1980, wybór, wstęp i oprac. Ł. Kamiński, G. Waligóra, Warszawa 2008, s. 227–228, 239 (Cohn był jednym z konsultantów apelu KSS KOR do społeczeństwa, „w którym uwypuklano rolę TKN na tle ogólnej sytuacji polityczno-ekonomicznej kraju”, ibidem, s. 371); J. Lipski, Komitet Obrony Robotników – Komitet Samoobrony Społecznej, wyd. 2 poprawione, Warszawa 2006; S. Kisielewski, Dzienniki, s. 919.

[54] Kryptonim Gracze, s. 318, 326, 337. We wspomnianych pismach zamieścił m.in. artykuły: Pamięci Kazimierza Pużaka, „Robotnik”, 16 V 1978, nr 15; WRN, „Głos” 1978, nr 10. Z innych publikacji Cohna należy wspomnieć teksty Zygmunt Żuławski, „Krytyka” 1978, nr 6 i cytowane już Wspomnienie o Adamie Ciołkoszu.

[55] Kryptonim Gracze, s. 623, 666, 776–777; J. Skórzyński, Siła bezsilnych, s. 366; P. Sowiński, Ludwik Cohn, [w:] Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956–1989, t. 1, Warszawa 2000, s. 63. Zob. też Dokumenty Komitetu, s. 311.

[56] Kryptonim Gracze, s. 60, 73.

[57] J. Skórzyński, Siła bezsilnych, s. 132. O represjach wobec Cohna i innych członków KOR informowano w jego wydawnictwach. Dokumenty Komitetu, s. 42 i dalsze.

[58] Kryptonim Gracze, s. 79, 80, 87.

[59] Zob. m.in. ibidem, s. 110, 154, 178.

[60] A. Friszke, Wstęp, s. 90. Został pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie. S. P., Ludwik Cohn, „Kultura” (Paryż) 1982, nr 3, s. 144–145.

[61] A. Friszke, O kształt niepodległej, Warszawa 1989, s. 190.

[62] T. Alexandrowicz, Wspomnienie, s. 125.

[63] R. Pipes, Żyłem. Wspomnienia niezależnego, przekład D.M. Dastych, W. Jeżewski, Warszawa 2008, s. 98.

[64] BZNO, Cohn, Po latach, cz. 1, s. 36.

[65] Apel do społeczeństwa, s. 31.

[66] Nawiązanie do słów z opowiadania Jana Józefa Szczepańskiego Johnny, [w:] Rozłogi, Kraków 2001, s. 45. Niepodległa Rzeczpospolita doceniła zasługi Ludwika Cohna decyzją Jej Prezydenta, Lecha Kaczyńskiego, który w 2005 r. odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.



 

Copyrights © 2016 - PALESTRA