Adwokaci w podziemnym wymiarze sprawiedliwości Podokręgu AK Rzeszów

Józef Forystek, adwokat (Kraków)
e.Palestra, 2016, poz. 11/A
A+ A-
 

e.Palestra, 2016, poz. 11/A

[data publikacji: 24.11.2016]

 

 Józef Forystek*

 

Adwokaci w podziemnym wymiarze sprawiedliwości Podokręgu AK Rzeszów

 

I.

Czy takie osoby, jak Urzyński, Brydak[1], Geroń, Mazurek, Jedliczka, Martynuska, Kokoszka, Pałka lub Frankiewicz są znane szerszej opinii publicznej? Raczej nie, a z pewnością na to zasługują. Osoby te odegrały kluczową rolę w tworzeniu i funkcjonowaniu ruchu oporu i działającego w jego ramach podziemnego wymiaru sprawiedliwości na Rzeszowszczyźnie. W piśmiennictwie wciąż istnieje luka w tym temacie, zwłaszcza że uczestnicy tych wydarzeń z oczywistych powodów nie chcieli zbyt szybko ujawniać, kto podejmował decyzje, zwłaszcza o pozbawieniu życia, oraz kto je później wykonywał. Dopiero w ostatnich latach – między innymi dzięki działalności IPN, otwarciu dla historyków i badaczy archiwów tajnych służb oraz powszechnej dostępności poprzez Internet do wspomnień uczestników tych, w wielu przypadkach kontrowersyjnych, wydarzeń – pojawiła się możliwość bardziej obiektywnego opisania działalności konspiracyjnego wymiaru sprawiedliwości.  

Po klęsce wrześniowej i zajęciu kraju przez okupantów konieczne stało się szybkie zorganizowanie podziemnej służby sprawiedliwości (jako części struktury wojskowej i politycznej tworzącej się w kraju konspiracji), która stałaby na straży polskiej praworządności i nie dopuściła do żywiołowego i samowolnego ferowania wyroków na współobywateli. Ubi societas, ibi ius – tam, gdzie istnieje społeczeństwo, tam musi istnieć prawo i wymiar sprawiedliwości. Zgodnie z tą zasadą już w dniu 27 września 1939 r. powołana została Służba Zwycięstwu Polsce (SZP). Jej pierwszym dowódcą został gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski „Torwid”, który z pomocą wicedziekana warszawskiej Rady Adwokackiej – Stanisława Święcickiego[2] rozpoczął prace nad tworzeniem konspiracyjnego wymiaru sprawiedliwości. Początki sądownictwa specjalnego na terenach okupowanych wiążą się także z osobami adw. Władysława Sieroszewskiego „Sabały” (1900–1996) oraz Dyrektora Departamentu Sprawiedliwości w Delegaturze Rządu na Kraj adw. Leona Nowodworskiego (1889–1941) – ostatniego przedwojennego dziekana ORA w Warszawie[3]. Ten ostatni szybko wycofał się z tych prac, albowiem odmówił firmowania swoja osobą tworzenia sądów, w których oskarżony o zbrodnię zagrożoną karą śmierci nie miałby zapewnionej skutecznej obrony.

Nad przemianowanym z SZP w ZWZ (Związek Walki Zbrojnej), co nastąpiło rozkazem Naczelnego Wodza z 13.11.1939 r., na początku stycznia 1940 r. dowództwo po aresztowanym gen. Tokarzewskim przejął gen. Stefan Rowecki „Grot”. ZWZ z chwilą ataku Niemiec na ZSRR (22.06.1941 r.) funkcjonował już wyłącznie pod okupacją niemiecką. Organizacja terenowa dzieliła się zasadniczo na obszary (przykładowo białostocki, lwowski, warszawski prawo- i lewobrzeżny oraz zachodni) oraz okręgi. Kolejna zmiana nazwy z ZWZ na AK nastąpiła rozkazem gen. Władysława SikorskiegoNaczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych z dnia 14.02.1942 r. W dniu 15.07.1943 r. utworzono jednolite Kierownictwo Walki Podziemnej, na czele którego, po aresztowaniu 30.06.1943 r. przez Gestapo w mieszkaniu na ul. Spiskiej w Warszawie gen. Grota-Roweckiego, stanął nowy dowódca AK – gen. Tadeusz Komorowski „Bór”.

Na łamach „Palestry” bardzo rzadko poruszana była problematyka udziału adwokatów i innych przedwojennych prawników w organach podziemnego wymiaru sprawiedliwości. Jedną z nielicznych takich publikacji był artykuł współtwórcy konspiracyjnego sądownictwa Władysława Sieroszewskiego „Sabały”, „Pawła” w „Palestrze” z 1977 r.[4] (przedwojennego podprokuratora Sądu Najwyższego, a w czasie okupacji Przewodniczącego WSS AK Obszaru Warszawskiego – powojennego znanego adwokata Izby Warszawskiej). Ta i inne nieliczne publikacje dotyczyły jednak prawie wyłącznie warszawskiego obszaru działalności sądów specjalnych, wcześniej już częściowo opisanego[5].

 

II.

Na temat Podziemnej Temidy na Rzeszowszczyźnie właściwie nie było dotychczas żadnych publikacji, a jedynie wzmianki na ten temat pojawiały się pobocznie w bardziej ogólnych opracowaniach dotyczących funkcjonowania organizacji konspiracyjnych, zwłaszcza autorstwa prof. Grzegorza Ostasza[6]. Piotr Szopa, historyk młodego pokolenia, napisał świetną monografię na ten temat[7]. W jej ramach przedstawione zostały liczne przypadki, w których konspiracyjne sądy orzekały kary śmierci, a tzw. bojówki AK (oddziały dywersyjno-likwidacyjne) wykonywały orzeczone kary, najczęściej kary śmierci.

W niniejszym, stosunkowo krótkim, artykule chciałbym przypomnieć sylwetki tych zasłużonych prawników, którzy ryzykując własne i swoich rodzin życie, poświecili się, by w trudnym okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej zapewnić na Rzeszowszczyźnie sprawnie działający podziemny wymiar sprawiedliwości, w którym odegrali kluczowe role. Należy jednak mieć na względzie, że bardzo trudno jest wskazać nazwiska wszystkich prawników działających w ramach podziemnego wymiaru sprawiedliwości na Rzeszowszczyźnie, a to z tego powodu, że informacje na ten temat w okresie okupacji i później były objęte najwyższym stopniem tajności, nadal brak jest większości dokumentów z tamtego okresu (część przejęła NKWD), a prawnicy orzekający w sądach specjalnych w wielu przypadkach zasiadali później w organach powojennego wymiaru sprawiedliwości i z obawy przed aresztowaniami ukrywali swoją przynależność do konspiracji. Nadto w tych niewielu zachowanych dokumentach składy sądzące i prokuratorzy posługiwali się wyłącznie pseudonimami. Częsta ich zmiana w okresie okupacji powoduje, że czasami nie da się w sposób jednoznaczny potwierdzić danych personalnych jakiejś osoby, zwłaszcza że takimi samymi pseudonimami posługiwały się różne osoby w różnym czasie (np. „Żbik”), a w wielu przypadkach były to pseudonimy cyfrowe.

Jednym z głównych okręgów ZWZ/AK był Okręg Krakowski, krypt. „Muzeum”, „Godło”, który podzielony został na 8 inspektoratów (4 wschodnie: Rzeszów, Jasło, Przemyśl i Mielec oraz 4 zachodnie: Tarnów, Nowy Sącz, Kraków i Miechów). Z kolei inspektoraty podzielone zostały na obwody, a te na placówki, w ramach których funkcjonowały podstawowe jednostki AK, czyli plutony, drużyny i oddziały specjalne.

 

III.

Rzeszów do II wojny światowej należał do województwa lwowskiego, jednakże sądy podlegały apelacji krakowskiej. Położony w połowie drogi między Krakowem i Lwowem podlegał obu tym ośrodkom. Większy jednak wpływ na działalność aparatu wymiaru sprawiedliwości wywierał Kraków. Po klęsce wrześniowej w wyniku Paktu Ribbentrop-Mołotow rzeka San stała się granicą między sowiecką i niemiecką strefą okupacyjną, a Rzeszów stał się naturalną „stolicą” niemieckiej strefy okupacyjnej dawnego województwa lwowskiego i w związku z tym głównym ośrodkiem wojskowego ruchu oporu na tym terenie.

 

Podokręg AK Rzeszów, krypt. „Ogniwo”, „Woda”, „Rezeda”, „Wschód”, obejmujący obszar zamknięty trzema rzekami – Sanem, Wisłą i Wisłoką, a od południa granicą słowacką, został wyodrębniony z Okręgu AK Kraków dopiero w kwietniu 1943 r. (gdy działalnością AK kierował jeszcze gen. Grot-Rowecki), co spowodowane było koniecznością usprawnienia dowodzenia i skutecznego przygotowania przyszłego powstania. Data ta zbiegła się z datą ujawnienia przez Niemców zbrodni katyńskiej[8]. W skład nowo utworzonego podokręgu weszły 4 wschodnie inspektoraty okręgu, obejmujące 15 obwodów. Na czele Podokręgu Rzeszów stanął płk. Kazimierz Putek „Zworny”, a po nim w lutym 1945 r. (po rozkazie Komendanta Głównego AK, gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka” z 19 stycznia 1945 r. o rozwiązaniu AK) stanowisko Komendanta Podokręgu już „w likwidacji” objął mjr Stanisław Pieńkowski, „Hubert”. Faktycznie jednak już od daty pierwszego aresztowania „Zwornego” przez kontrwywiad I Frontu Ukraińskiego (12.12.1944 r.) rzeszowskim Podokręgiem AK, a właściwie na całej Rzeszowszczyźnie, dowodził już mjr Łukasz Ciepliński „Pług”, który po ponownym aresztowaniu w dniu 20 lutego 1945 r. płk Putka i niemal całego jego sztabu zaczął sam odtwarzać struktury kadry dowódczej, samodzielnie wyznaczając nowych dowódców inspektoratów[9] i nie podporządkowując się ani decyzji „Zwornego”, który na 25.01.1945 r. ustalił wspólnie z Armią Czerwoną datę wyjścia żołnierzy z konspiracji i rozpoczęcia tworzenia dywizji piechoty AK przy LWP, ani „Hubertowi”[10].

Podokręg rzeszowski obejmował 4 inspektoraty, a to: Rzeszów („Rzemiosło”, „Rtęć”), Przemyśl  („Paweł”, „Płotka”, Park”), Jasło („Jemioła”, „Joachim”) i Mielec („Nowela”, „Wrzesień”), a w każdym z tych inspektoratów utworzono na bazach przedwojennych gmin po kilka obwodów. W Inspektoracie AK Rzeszów funkcjonowały początkowo dwa obwody: Rzeszów („Rozbratel”) oraz Dębica („Deser”), a od marca 1942 r. dodatkowo trzeci – Kolbuszowa („Kefir”), wydzielony z Inspektoratu Mielec. Najważniejszy inspektorat miał swoją siedzibę w Rzeszowie, podobnie jak Komenda Podokręgu. W ramach Odwodu Rozbratel (Rzeszów) powołane zostały placówki o kryptonimach stanowiących nazwy drzew, i tak: „Świerk” (Świlcza  – Trzciana), „Grab” (Głogów – Bratkowice), „Buk” (Błażowa – Dynów), „Czereśnia” (Czudec), „Topola” (Tyczyn), „Śliwa” (Strzyżów – Niebylec), „Sosna” (Słocina), „Jabłoń” (Jasionka – Trzebownisko), „Brzoza” (Racławówka) oraz „Jaśmin” (Jawornik Polski-Hyżne), z tym że w późniejszym okresie część południowych placówek funkcjonowała dodatkowo w ramach Podobwodu Rzeszów-Południe, o kryptonimie „40” [a to placówki: „Topola” (Tyczyn), „Buk” (Błażowa), „Damian” (Dynów), „48” (Niebylec) i „Jaśmin” (Jawornik – Hyżne)].

Stanowisko Komendanta Inspektoratu AK Rzeszów, krypt. „Rzemiosło”, „Rtęć”, od kwietnia 1941 r., aż do rozkazu gen. Okulickiego o rozwiązaniu AK i rozpoczęcia jej likwidacji, zajmował mjr Łukasz Ciepliński („Pług”, „Antek”, „Apk”)[11]. W lutym 1945 r. na Komendanta Inspektoratu w likwidacji w miejsce mjra Cieplińskiego powołano bliskiego jego współpracownika mjra Adama Lazarowicza („Klamra”), który do tej pory piastował stanowisko Komendanta Obwodu AK Dębica, krypt. „Deser”. Najbliższym współpracownikiem „Pługa” od początków konspiracji na terenie Rzeszowa był Jan Geroń[12] „Olek”, „Wacław” – pełniący funkcję Adiutanta i Szefa Kancelarii Sztabu, najpierw Obwodu, później Inspektoratu[13], pierwszy dowódca utworzonej przez niego Placówki AK Świerk. Stały kontakt z mjrem Cieplińskim miała też żona Geronia – Aleksandra Geroń „Janina” – pełniąca funkcję łączniczki.

 

IV. Sądy Kapturowe ZWZ

 

Początkowo całe sądownictwo konspiracyjne podporządkowane było Komendzie Głównej ZWZ. W dniu 16.04.1940 r. Komitet ds. Kraju przy Rządzie RP przebywającym we Francji podjął uchwałę o powołaniu struktur sądownictwa na terenie całego kraju. Już w maju 1940 r. udostępniony został „Kodeks Sądów Kapturowych”[14]. Przewidywał on pięć rodzajów przestępstw, za które groziła kara śmierci (zdradę, szpiegostwo, prowokację, denuncjację oraz krzywdzenie ludności polskiej), jak również regulował zasady procedowania przed sądami i powoływania składów sędziowskich. Już ta pierwsza uchwała z 16.04.1940 r. przewidywała utworzenie dwóch pionów sądownictwa karnego: pionu wojskowego (dla sądzenia członków ZWZ) oraz pionu cywilnego (dla obywateli RP niebędących żołnierzami ZWZ). Przewidywano również, że do czasu utworzenia na danym terenie cywilnego sądu specjalnego powoływanego przez Delegaturę Rządu na Kraj właściwy do rozpoznania wszelkich spraw będzie wojskowy sąd specjalny.

Sądy kapturowe składać się miały z trzech sędziów, z których przynajmniej jeden (najczęściej przewodniczący) powinien spełniać wymogi dla sędziego wojskowego, przy czym dopuszczalne było zastąpienie go przez innych przedwojennych prawników (sędziów, adwokatów, notariuszy, prokuratorów, aplikantów). Dwóch pozostałych członków sądu orzekającego – niekoniecznie posiadających wykształcenie prawnicze – powoływał przewodniczący sądu, działając w imieniu właściwych komendantów ZWZ/AK. W skład sądu kapturowego wchodzili dodatkowo: prokurator, sędzia śledczy i obrońca z urzędu dla każdego oskarżonego. Niezwykle wąski był katalog orzeczeń SK. Mogły wyłącznie albo orzekać karę śmierci, albo uniewinniać. Duże zastrzeżenia wśród historyków co do zachowania wymogów formalnych przez ten sąd budzi sprawa wyroku wydanego wobec torturowanego przez gestapo, następnie wypuszczonego płk. Janusza Albrechta „Wojciecha”, szefa sztabu Komendy Głównej ZWZ, z-cy Grota-Roweckiego – przymuszonego przez egzekutorów ZWZ do popełnienia 6.09.1941 r. w ich obecności „honorowego” samobójstwa[15].

 

V. WSS i CSS

 

Sądy kapturowe działały do listopada 1941 r., kiedy to po analizie dotychczasowej działalności tych sądów oraz powszechnej krytyce ich nazwy, przesłano do rządu emigracyjnego w Londynie opracowany w kraju „Statut Wojskowych Sądów Specjalnych”. Zaczęto wówczas powoływać, w oparciu o zatwierdzone przez Naczelnego Wodza Statuty, w ramach pionu wojskowego Wojskowe Sądy Specjalne (WSS), a rok później w pionie cywilnym tzw. Cywilne Sądy Specjalne (CSS). Statuty obu rodzajów sądów były bardzo podobne, mimo że pion wojskowy podlegał Komendzie Głównej ZWZ/AK oraz poszczególnym dowódcom okręgów i obszarów, a pion cywilny Delegatowi Rządu na Kraj. Nie było zatem żadnych sporów kompetencyjnych między WSS i CSS, albowiem wyraźnie rozdzielono ich właściwość. CSS nie mógł sądzić żołnierzy ZWZ/AK, a WSS nie mógł sądzić cywili. Jedynie w okresie przejściowym do czasu powołania sądów cywilnych, zgodnie ze wskazaną już kwietniową uchwałą Komitetu ds. Kraju, właściwy we wszystkich sprawach był WSS. 

Pierwsze CSS powstały pod koniec 1942 r. Miały one działać na szczeblu Okręgowych Delegatur Rządu, ale od lipca 1943 r. zaczęto je tworzyć także w poszczególnych inspektoratach. Po formalnym wprowadzeniu we wrześniu 1942 r. w życie Statutów WSS i CSS[16] nastąpiło znaczące uproszczenie procedury i dostosowanie jej do warunków okupacyjnych. Ze składu sądów wyłączono prokuratora, zlikwidowano także instytucję sędziego śledczego. Postępowanie dzieliło się na dwie części: dochodzenie (w toku którego zbierano dowody) oraz rozprawę. To prokurator (oskarżyciel), już jako odrębny od sądu organ wymiaru sprawiedliwości, wszczynał dochodzenie na podstawie własnych informacji, najczęściej pochodzących z kontrwywiadu lub na skutek doniesienia dowódców. Do czasu powołania prokuratora akty oskarżenia były sporządzane bezpośrednio przez kontrwywiad. Prokurator w toku dochodzenia współdziałał z jednostkami KW (kontrwywiadu) ZWZ/AK, które zbierały dla niego dowody obciążające. W przeciwieństwie do sądów kapturowych WSS i CCS posiadały znacznie szersze możliwości stosowania różnych kar (infamii, chłosty, upomnienia). W Statutach dodatkowo wprowadzono możliwość ponownego rozpoznania sprawy, zawieszenia wykonania kary albo samego postępowania karnego, gdy karą mogło być jedynie pozbawienie wolności. Także, już po skazaniu na karę śmierci, możliwe stało się zawieszenie jej wykonania do czasu zakończenia wojny. W tym czasie skazany mógł się zrehabilitować[17].

Bardzo istotna była – przewidziana w Statutach – instytucja „niezatwierdzania wyroku” przez właściwego Komendanta AK (w odniesieniu do WSS) i Delegata Rządu (odnośnie do CSS) – stanowiąca namiastkę „trybu odwoławczego”. Przewodniczący Sądu przesyłał bowiem wyrok skazujący lub uniewinniający wraz z aktami sprawy do zatwierdzenia, a w przypadku skazania – także do wykonania. Żaden ze Statutów nie przewidywał instytucji apelacji. Wyrok WSS zatwierdzany był przez dowódcę wojskowego odpowiedniego szczebla. Po jego zatwierdzeniu stawał się on ostateczny. W przypadku odmowy zatwierdzenia (przypadki takie się zdarzały, np. w słynnej sprawie Tadeusza Towarnickiego „De Vrana” – zastępcy dowódcy oddziału 993/W – wykonującego wyroki śmierci[18]) sprawa przekazywana była do ponownego rozpoznania innemu składowi sędziowskiemu. Ponowny wyrok był natychmiast wykonalny i nie podlegał już ponownemu zatwierdzeniu. Instytucja ta, stanowiąca swoisty wentyl bezpieczeństwa przed skutkami ewentualnych pomyłek sędziowskich – możliwych zawsze – była wielokrotnie wykorzystywana. Przykładowo gen Bór-Komorowski skorzystał z tego uprawnienia w stosunku do ordynariusza podlaskiego biskupa Czesława Sokołowskiego[19]. Część wyroków, zwłaszcza CSS, wydanych po 1942 r. była podawana do publicznej wiadomości w prasie podziemnej. Wyroków WSS wydawanych w stosunku do żołnierzy AK nie upubliczniano ze względów bezpieczeństwa.

Zgodnie ze Statutem WSS przewodniczącego Sądu wyznaczał właściwy Komendant. Tryb postępowania, którego celem było dążenie do wykrycia prawdy materialnej, zależał wyłącznie od uznania sądu. Wyrok zapadał bezwzględną większością głosów, a wyrok orzekający karę śmierci – jednogłośnie. Stanowiska prokuratorów rekomendowanych zwykle przez oficerów kontrwywiadu obsadzane były najczęściej przez przedwojennych prawników, np. prokuratorem przy KG ZWZ został Lucjan Milewski „Baczyński”, a prokuratorem przy Okręgowym WSS „Waga”, „19000” w Okręgu AK Śląsk „Kilof”, Węgiel” był adw. Henryk Rajzman „Kornel”. Podobnie stanowiska przewodniczących sądów specjalnych piastowali przedwojenni prawnicy. W Warszawie byli to wspomniany już Władysław Sieroszewski „Sabała”, dr Konrad Zieliński „Karola” (przedwojenny Prezes Sądu Apelacyjnego we Lwowie), Antoni Olbromski „Krauze” (sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie)[20] oraz adw. Wiktor Danielewicz „Grunt”.

Według W. Sieroszewskiego „Sabały” w skład sądów specjalnych wchodzili mniej więcej w równej liczbie przedstawiciele sądownictwa i palestry, wśród adwokatów znaczną część stanowili byli sędziowie i prokuratorzy, którzy przeszli do adwokatury.

 

VI. Współdziałanie prokuratora i sądów specjalnych z kontrwywiadem i wywiadem AK

 

Jak już wspomniano, do czasu powołania prokuratora czynności związane ze sporządzaniem aktu oskarżenia podejmowane były przez kontrwywiad. To on zwykle zbierał materiał obciążający, najczęściej pochodzący z raportów osób działających w KW i WW. Przykładowo z podokręgowym CSS w Rzeszowie współdziałał ściśle obwodowy szef wywiadu i informacji LSB – Józef Baran „Motor”. Po powołaniu prokuratora to właśnie wywiadowcy ZWZ/AK zbierali materiał dowodowy w sprawie, a prokurator podejmował decyzję, czy sprawę umorzyć, zawiesić, czy też skierować akt oskarżenia. Jednym z takich wywiadowców na terenie Inspektoratu AK „Rzemiosło” (Rzeszów) był przedwojenny policjant Józef Koryl „Piła”[21]

Przykładowo rozpracowaniem i dostarczeniem do prokuratora materiału dowodowego w sprawie pochodzącego z Limanowej Józefa Bugajskiego (ur. 1912 r.) – skorumpowanego strażnika więziennego „Na Zamku Lubomirskich” w Rzeszowie, z pochodzenia Ukraińca oraz konfidenta gestapo Franciszka Misia (ur. 1897 r.) – których likwidacji w Przybyszówce dokonał 26.05.1944 r. oddział egzekucyjny w ramach akcji „Kośba”[22], zajmowała się komórka wywiadu AK w osobach Stanisława Szeligi „Stacha”, „Kruka” oraz w/w Józefa Koryla „Piły”[23]. Żołnierze ośrodka wywiadowczo-dywersyjnego o kryptonimie „Ruch”, którego organizatorem i szefem był legendarny kpt Józef Lutak „Dyzma”, „Roch”, ustalili w pierwszej połowie 1943 r. nazwiska aż 41 osób współpracujących z Gestapo. Spośród tych osób zlikwidowano lub próbowano zlikwidować 13 osób.

Organem pomocniczym sądów specjalnych były powołane do życia 7.02.1944 r. placówki ekspertyzy śledczej (PES), które miały za zadanie wykrywać (poprzez brygady wywiadowcze) i zwalczać przejawy przestępczości pospolitej (bandytyzm, rozboje, grabieże, wymuszanie haraczy na nieistniejące organizacje niepodległościowe i szantaże). Do ich zadań, realizowanych faktycznie od połowy 1944 r., należało pokrycie terenu siecią wywiadu, prowadzenie dochodzeń zmierzających do wykrycia sprawców przestępstw, przesyłanie wyników dochodzeń sądom specjalnym oraz wykonywanie wyroków sądów specjalnych. Warto dodać, że żadnej ekspozytury placówki śledczej nie udało się Niemcom zdekonspirować[24]. Innym organem pomocniczym był Państwowy Korpus Bezpieczeństwa (PKB), konspiracyjny zalążek przyszłej policji państwowej, w skład którego wchodzili głównie przedwojenni policjanci oraz członkowie funkcjonujących na obszarach wiejskich Ludowych Straży Bezpieczeństwa (LSB). PKB podporządkowany był Delegaturze Rządu na Kraj.

Mało kto wie, że wybitny katowicki adwokat Władysław Pałka[25], późniejszy sędzia inspektorackiego WSS w Rzeszowie, w czasie okupacji pełnił funkcję oficera wywiadu Inspektoratu AK „Rzemiosło” (Rzeszów) i wówczas to przejął od Mieczysława Wałęgi „Jura” nadzór od strony wywiadowczej nad grupą ponad 100 osób zajmujących się rozpracowaniem niemieckich prac nad pociskami dalekiego zasięgu V-1 i V-2, prowadzonych na poligonie Pustków-Blizne k/Mielca.

 

VII.     Okręgowy WSS krypt. „Waga” w Krakowie

 

Zanim powstał Podokręg AK Rzeszów, a w jego ramach Wydział Zamiejscowy WSS, sprawy przestępstw popełnionych na terenie Rzeszowszczyzny rozpatrywał krakowski WSS krypt. „Waga” (a także „201”, „0/1” lub „7/1”). Podobną nazwą posługiwał się także WSS przy Śląskim Okręgu AK, lecz innym kryptonimem cyfrowym – „1900”. Krakowskim sądem kierował prawdopodobnie kpt. Józef Jachna „Waga”, stąd też nazwa tego sądu, zaś prokuratorem była NN osoba posługująca się pseudonimem „Długi”. Sędziami były osoby o pseudonimach „Lewart” i „Ton”[26], których nazwisk (objętych tajemnicą) nie udało się do dzisiaj ustalić.

Pierwsze wyroki dotyczące Rzeszowszczyzny zapadły w tym sądzie już w 1941 r. Jak ustalił P. Szopa w swojej publikacji, w trakcie aresztowania w lutym 1942 r. inspektora jasielskiego mjra Witolda Obidowicza „Wita”, „Wiktora” znaleziono przy nim trzy wyroki skazujące na karę śmierci za współpracę z gestapo.

Spraw przed tym sądem było wiele, gdyż już 14.10.1943 r. ówczesny Komendant Okręgu płk Józef Spychalski „Luty” wystosował rozkaz usprawnienia postępowań karnych toczących się w tym czasie poprzez nakazanie składania doniesień karnych według ściśle ustalonego wzoru, w tym także by świadków określać pseudonimami (jeśli byli członkami konspiracji) albo szyfrem (jeśli były to osoby niezwiązane z podziemiem). W rozkazie tym wskazywał też potrzebę składania zeznań przez świadków własnoręcznie. Jednocześnie zwrócił uwagę, że „samowolne i nieuzasadnione wykonanie kary śmierci jest karalne”[27]. W podobnym tonie swoje rozkazy formułowali dowódcy niższych szczebli. Przykładowo Komendant Obwodu AK Łańcut kpt Ernest Wodecki „Szpak” w wydanym kilka dni później rozkazie nr 4/43 z 22.10.1943 r. napisał: „zakazuję ponownie samowolnego wykonywania wyroku na Polakach i Ukraińcach. Wyroki śmierci wolno wykonywać tylko po zatwierdzeniu przez WSS”[28]. Zakaz ten ponowił jeszcze w kolejnym rozkazie nr 5/43 z 17.11.1943 r.[29] Rozkazy te zdają się potwierdzać tezę, że na terenie krakowskiego okręgu zdarzały się przypadki samosądów, skoro dowódcy różnych szczebli musieli tak zdecydowanie w tym zakresie działać. Co kwartał WSS „Waga” przesyłał sprawozdania ze swej działalności do KG AK. Zainteresowanych szczegółowym opisem funkcjonowania podziemnego wymiaru sprawiedliwości w okręgu krakowskim odsyłam do publikacji Tadeusza Seweryna na łamach „Przeglądu Lekarskiego” z 1966 r.[30]

Z kolei P. Szopa opisał cztery sprawy osób z Rzeszowszczyzny, które trafiły na wokandę WSS „Waga”[31], a to: (1) gajowego Józefa Lupy, mieszkańca Łopuszki k/Przeworska, skazanego na karę śmierci za współpracę z żandarmerią niemiecką przy śledzeniu żołnierzy AK biorących udział w dniu 2/3.03.1942 r. w akcji na magazyn broni w Nienadowej – wyrok wykonany 5.10.1942 r., (2) nauczyciela w Pawłokomie k/Krosna, nacjonalisty ukraińskiego Mikołaja Sawickiego, skazanego za liczne donosy na mieszkańców Pawłokomy. Wyrok śmierci został na nim wykonany 14.10.1942 r., (3) konfidenta gestapo Stanisława Morawieckiego – kontrolera mleka w Rokietnicy, zlikwidowanego w cegielni w Czelatycach w grudniu 1942 r., (4) Władysława Kmiecika, przedwojennego restauratora z Jasła, skazanego za współpracę z gestapo, na którym wyrok wykonano 9.01.1943 r. Spraw tych było znacznie więcej, a część z nich została omówiona bardziej szczegółowo w pracy P. Szopy.

 

VIII.   Okręgowy CSS w Krakowie

 

Krakowski CSS powołany został na początku 1943 r. i z pewnością działał już w kwietniu 1943 r. W wielokrotnie cytowanej już pracy P. Szopy podano, że 27.04.1943 r. i 2.05.1943 r. w Krakowie wykonano wyroki CSS na Michale Klimończuku (funkcjonariuszu Tramwajów Miejskich) oraz Karolu Bieleckim (funkcjonariuszu policji granatowej). Przewodniczącym Okręgowego CSS został Rudolf Günter (1886–1979) „Ciupaga”, „Sylwer”, „Rudolf Sylwer”, a po nim adw. Jerzy Nasierowski „Jaszczur”, „Tur”. Członkami tego CSS byli także: Władysław Wójcik „Czerski”, „Żegota” oraz Tadeusz Zygmunt „Chmiel”, „Radło”.

Prokuratorem przy tym sądzie był Tadeusz Seweryn (1894–1975) „Socha”, „Białowąs”, „Maszyński”, a Komendantem Egzekutywy został Jan Kowalkowski „Halszka”. Według T. Seweryna „Sochy” całe archiwum sądowe tego CSS w czerwcu 1945 r. zabrały władze radzieckie[32], ale według jego wyliczeń w okresie swej działalności do października 1944 r. ten CSS wydał 67 wyroków śmierci[33]. W październiku 1943 r. (a więc kilka miesięcy po jego utworzeniu) zostały opracowane przez Tadeusza Seweryna „Zasady ogólne postępowania przed CSS”, w których wskazano, że z uwagi na fakt, że w każdej sprawie skierowanej do CSS należało się liczyć z orzeczeniem kary śmierci, „nie wolno pomijać okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego”, albowiem „wymiar sprawiedliwości podziemnej wyrokujący w Imieniu Rzeczypospolitej Polskiej musi, mimo warunków pracy konspiracyjnej, stać na straży godności Narodu Polskiego”[34].

 

IX. WSS WZ krypt. „Ważka” w Rzeszowie – przy Podokręgu AK Rzeszów

 

Wydział Zamiejscowy WSS w Rzeszowie o kryptonimie „Ważka” powstał przy Podokręgu AK Rzeszów w pierwszej połowie 1943 r. Przewodniczącym tego sądu został znany rzeszowski notariusz – dr Adam Mazurek „Wojbor”[35]. W jego skład wchodzili: Władysław Garnowski „Lech” (późniejszy Prezes komunistycznego Najwyższego Sądu Wojskowego), Tadeusz Migdał (sędzia Najwyższego Sądu – Wydziału Zamiejscowego w Krakowie), Bolesław [Józef] Szymański – prokurator Sądu Apelacyjnego w Krakowie, mgr praw NN – ówczesny komornik Sądu Grodzkiego w Rzeszowie i jako prokurator (oskarżyciel) dr Józef Jedliczka[36]. Trochę inaczej skład tego sądu przedstawił jego przewodniczący – dr Adam Mazurek. Według niego w sądzie tym zasiadali Mieczysław Rachwał[37], Tadeusz Migdał i Władysław Garnowski, a prokuratorami byli dr Józef Jedliczka oraz Józef Szymański. Jako prokuratora tego sądu Grzegorz Ostasz wymienia także Adama Jagielskiego[38].

W okresie gdy do Rzeszowa zbliżała się Armia Czerwona, nastąpiła prawie całkowita dekompletacja składu „Ważki”, albowiem Władysław Garnowski już w połowie lipca opuścił Rzeszów i zamieszkał w Iwoniczu, a sam przewodniczący kpt dr Adam Mazurek „Wojbor” we wrześniu 1944 r. wstąpił do „ludowego” WP. W związku z tym 3.11.1944 r. komendant rzeszowskiego podokręgu Kazimierz Putek „Zworny” w dokumencie „X1 do R1”[39] informował, że zamierza powołać nowy skład WSS, uwzględniając w pierwszej kolejności sędziów z „inspektorackiego SSW przy R”[40], co potwierdza, że w tym czasie funkcjonował już inspektoracki WSS przy „Rzemiośle”, pod przewodnictwem Józefa Kokoszki „506”. W połowie listopada 1944 r. z chwilą zdania archiwum sądu przez „Wojbora” WSS „Ważka” faktycznie zaprzestał swej działalności.

Warto odnotować, że dość szybko powrócił do Rzeszowa Władysław Garnowski, gdyż w raporcie kontrwywiadu AK za czas 14–21.10.1944 r., relacjonując przybycie sądu z „Lublina”, odnotowano: „W jego skład wchodzi rzeszowski SO Garnowski słynny z surowych wyroków na komunistów a obecnie ultra lojalny – Jest to sąd wojsk[owy]”[41]. Według J. Borowca Garnowski stał się bardzo surowym sędzią służącym komunistom[42].

Według szacunków P. Szopy WSS „Ważka” wydał około 40–50 wyroków. Autor ten znalazł 20 osób, co do których mógł wydać wyroki właśnie ten sąd, przy czym żadnych wątpliwości nie ma tylko w jednym przypadku, kiedy to zachował się wyrok w postaci dokumentu.

 

X. CSS WZ krypt. „Rejon” w Rzeszowie – przy Podokręgu AK Rzeszów

 

Nie jest do końca znany kryptonim tego sądu, ale z pisma z 16.06.1944 r. oskarżyciela przed tym sądem adw. Władysława Martynuski[43] do prokuratora okręgowego T. Seweryna „Sochy” o zatwierdzenie wyroku WZ CSS (a zwykle wszystkie wyroki tego wydziału zamiejscowego były dodatkowo zatwierdzane przez okręg) wynika, że mógł on posługiwać się nazwą „Rejon” i za taką właśnie nazwą opowiada się P. Szopa, autor jedynej dotychczas monografii na ten temat. Jesienią 1943 r. pierwszym prokuratorem (oskarżycielem) przed rzeszowskim CSS został adw. Władysław Martynuska „Zagroda”, „Ryś” (wówczas działacz SL i Delegat Rządu RP na powiat Rzeszów), przed wojną aplikant adw. dr. Czarnka (zginął w Oświęcimiu), a już w czasie okupacji zastępca adw. dr. Stefana Hakalli (zamordowanego przez NKWD wiosną 1940 r. w Kozielsku). Był on jednocześnie organizatorem tego sądu, a swoją funkcję oskarżyciela pełnił co najmniej do lipca 1944 r. Przewodniczącym CSS „Rejon” został Władysław Zimny „Dunin” (z ramienia ruchu ludowego), a sędziami: Jan Mirek „Drzazga” (z PPS) oraz Jan Wiercioch (bliski kolega Martynuski z ruchu ludowego). Z kolei w swoich zeznaniach „Dunin” (ówczesny pracownik urzędu skarbowego) jako przewodniczącego sądu wskazał „Drzazgę” (od 18.11.1944 r. – wicewojewodę, później p.o. wojewody rzeszowskiego, a od 1947 r. wojewodę rzeszowskiego w „lubelskiej” administracji). Ustalenia te znajdują dodatkowe potwierdzenie w ściśle tajnym piśmie WUBP w Rzeszowie z 8.03.1951 r.[44], w którym napisano: „Martynuska w czasie okupacji był prokuratorem Cywilnego Sądu Specjalnego, oraz organizował skład tego sądu do którego wchodzili: mgr Zimny Władysław, jako przewodniczący tego sądu w ramienia ruchu ludowego, Mirek Jan, członek CSS z ramienia PPS i Wiercioch Jan, członek sądu z ramienia ruchu ludowego, od których Martynuska odbierał przysięgę na wierność rządu londyńskiego”. Skład CSS potwierdził także w swoich zeznaniach z 21.12.1950 r., złożonych przed WUBP w charakterze podejrzanego za działalność w WiN, wybitny działacz ludowy dr Andrzej Kuś (1884–1958)[45] – zaangażowany w działalność Wydziału Politycznego Delegatury Rządu na Kraj w powiecie rzeszowskim przez Martynuskę. Posiedzenia tego sądu odbywały się w kancelarii adwokackiej Martynuski w Rzeszowie przy ul. Grunwaldzkiej[46].

Rzeszowski CSS zakończył działalność pod okupacją sowiecką w lutym 1945 r. Sąd ten zajmował się wieloma sprawami[47], z których najbardziej znaną jest sprawa Mieczysława Piątka – mieszkańca Słociny, oskarżonego o współudział z innymi osobami w zamordowaniu 22.11.1943 r. w Słocinie czwórki Żydów wyprowadzonych z getta w Rzeszowie pod pozorem przeprowadzenia ich na Węgry, gdzie mieli szansę na przeżycie. Sprawę w zakresie czynów trzech spośród sprawców (będących żołnierzami AK), jako niepodlegającą jurysdykcji CSS, wyłączono i przekazano do WSS. Ten ostatni według Martynuski orzekł wobec nich karę śmierci. Z kolei CSS w przypadku Mieczysława Piątka odmówił wydania wyroku śmierci i postępowanie zawiesił[48], dając szansę na rehabilitację.

W okresie okupacji sowieckiej CSS rozpatrywał także sprawy Leopolda Tomana – funkcjonariusza MO i Adamczyka z AL oraz sprawę Stanisława Marczaka – działacza komunistycznego i burmistrza Błażowej. Wyrok CSS wobec Stanisława Marczaka został wykonany w dniu 7 lutego 1945 r. przez grupę egzekucyjną dowodzoną przez Stefana Sieńko „Ikara”, „88S”[49]. Według Martynuski sąd ten do końca maja 1944 r. wydał zaledwie 4 wyroki śmierci.

 

XI. WSS kryptonim „Rzemiosło” przy Inspektoracie AK Rzeszów

 

Od początku 1944 r. w związku z przygotowaniami do akcji „Burza” rozpoczęto tworzenie Wydziałów Zamiejscowych WSS. Do rozkazów nakazujących tworzenie takich wydziałów zamiejscowych dołączano wzory dokumentów do ich stosowania, a to: aktu oskarżenia, sprawozdania kwartalnego, przysięgi sędziowskiej oraz instrukcję ogólną działania WSS.

Od 2.08.1944 r. (daty zajęcia Rzeszowa przez Armię Czerwoną) Podokręg AK Rzeszów został odcięty linią frontu od okręgu krakowskiego AK. Okoliczność ta paradoksalnie przyspieszyła tworzenie na tym terenie struktur sądownictwa podziemnego, tak na poziomie samego podokręgu, jak i przede wszystkim Inspektoratu AK Rzeszów krypt. „Rzemiosło”. Inspektoracki WSS w Rzeszowie zaczął z całą pewnością działać jesienią 1944 r., a więc już pod okupacją sowiecką, podobnie jak inne działające od jesieni 1944 r. wydziały zamiejscowe okręgu krakowskiego, przykładowo w inspektoracie nowosądeckim, miechowskim czy tarnowskim.

Przewodniczącym inspektoracie WSS został Józef Kokoszka „506” – przedwojenny sędzia Sądu Grodzkiego we Lwowie, bliski kolega Józefa Frankiewicza z Trzciany – Komendanta Placówki AK „Świerk”, także absolwenta Wydziału Prawa UJK we Lwowie[50]. Śmiało można twierdzić, że sąd ten stworzony został głównie z osób pochodzących z Trzciany k/Rzeszowa lub okolicznych miejscowości. Sędziami byli bowiem z Trzciany Jan Draus „Dym”[51], Zdzisław Pyziak oraz brat Mieczysława Kawalca „Żbika” – Bronisław Kawalec. Z pobliskiej Mrowli pochodził wspomniany już inny sędzia tego sądu – późniejszy adwokat izby katowickiej – Władysław Pałka. Też kolega Kokoszki z Wydziału Prawa na UJK we Lwowie. Jak twierdzi Mieczysław Wałęga „Jur” – wieloletni szef WW i KW w rzeszowskim inspektoracie, było to dość nietypowe, gdyż zazwyczaj starano się nie łączyć funkcji w wywiadzie z pracą w sądzie specjalnym. Trzeba jednak pamiętać, że sąd ten powstawał w okresie nadzwyczajnym, tuż po zajęciu Rzeszowa przez „sojusznika naszych sojuszników” i po pierwszych aresztowaniach przez NKWD żołnierzy AK i ich egzekucjach.

Wspomnieć należy, że z Trzciany pochodzili też bohater Rzeszowszczyzny Mieczysław Kawalec, „Żbik”, „69”[52] – Komendant Obwodu AK Rzeszów, a później jeden z członków IV Zarządu WiN zamordowanych po pokazowym procesie w 1951 r. Trzon tego wydziału zamiejscowego stanowili zatem żołnierze AK z Placówki „Świerk” (Świlcza–Trzciana). Na prokuratora przy tym sądzie powołany został Józef Frankiewicz „Marcin”, „Korzeń” też z Trzciany, który po ukończeniu Wydziału Prawa na UJK we Lwowie w 1937 r. aż do wybuchu wojny odbywał aplikację notarialną u dr. kpt. Adama Mazurka „Wojbora”, przewodniczącego WZ WSS „Ważka”.

Według G. Ostasza[53] w skład tego sądu wchodzili także: ppor. Franciszek Czajak-Rudnicki „Maczuga” z przyległej do Trzciany i Rzeszowa Przybyszówki, Józef Nyzio z Trzciany i Stanisław Osetkowski „Zając”. Według G. Ostasza[54] w Placówce Świerk funkcjonowała jeszcze tzw. Doraźna Grupa Sądząca, w którą zaangażowani byli: Mieczysław Łagowski „Iskra” z Trzciany (oficer wywiadu tej placówki), Bolesław Jastrzębski  „Jastrząb” z Trzciany (oficer dywersji w placówce), Jan Przybyło „Marian” z Trzciany, Franciszek Litwin „Marian”, Michał Frankiewicz „Kaczor” (ur. 1917 r.) z Trzciany oraz sporadycznie też pochodzący z Trzciany Tadeusz Dziedzic „Grusza” (ur. 1910 r.). Czy członkowie tej grupy byli także sędziami inspektorackiego WSS, tego nie udało się dotychczas ustalić.

Ten zamiejscowy WSS najprawdopodobniej wydał wyroki, które wykonane zostały w drugiej połowie 1944 r. i pierwszych miesiącach 1945 r., a więc już pod okupacją sowiecką. Wyroki takie prawdopodobnie wydane zostały w stosunku do: (i) braci Tomasza, Stanisława Ossaków ze Świlczy i Józefa Ossaka z Przybyszówki (wyrok wykonano 2.11.1944 r.) najprawdopodobniej za wydanie w ręce NKWD Stanisława Czacha „Wilczura” – zamordowanego 21.10.1944 r. w więzieniu „Na Zamku” w Rzeszowie, (ii) Zenona Kindraczuka – Ukraińca podejrzewanego o współpracę z NKWD (zastrzelonego 24.11.1944 r.), (iii) Władysława Kornaka – pełnomocnika ds. reformy rolnej majątku Dąbrówka (wyrok wykonał 11.12.1944 r. Bronisław Adamiec „Rak” przy udziale Edwarda Pukały „Lisa” i Edwarda Piątka „Orła”), (iv) Wojciecha Kawy i jego żony Wiktorii oraz Jana Kurca i jego żony Stefanii, (v) Władysława Stachowicza – Komendanta MO w Racławówce (wyroki te wykonano w nocy z 22/23.02.1945 r.) oraz (vi) Walentego Kaszuby (ur. 1924 r.) ze Zgłobnia (zastrzelonego 20.03.1945 r. przez Stanisława Świdra „Lwa”) prawdopodobnie za zabicie jesienią 1944 r. żołnierza z oddziału dywersyjnego Edwarda Piątka „Orła”[55]. Według uczestniczących w egzekucji wyroki wydano także na pochodzących z Bzianki Bolesława Wojciechowskiego i Jana Micała – działaczy PPR zastrzelonych 23.02.1945 r. przez Edwarda Piątka „Orła”, „Szczura” i Bronisława Migałę „Mausera”[56].

Prawdopodobnie też ten właśnie WSS wydał wyrok zatwierdzony później osobiście przez rzeszowskiego Inspektora AK/NIE/DSZ/WiN Adama Lazarowicza „Klamrę” na zdeprawowanego byłego żołnierza AK z Placówki „Świerk” – Wojciecha Kocana „Maka”, „Czarnego Sędziego”, pochodzącego z Przybyszówki, byłego dowódcy 2. Drużyny w III Plutonie (Przybyszówka). Wyrok śmierci „w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej…” na Kocanie został wykonany 8.04.1946 r. przez grupę egzekucyjną Placówki AK „Świerk” dowodzoną przez bezpośredniego przełożonego Kocana – dowódcę III Plutonu Franciszka Czajak-Rudnickiego „Maczugę” (ur. 1911 r.). W skład tej grupy likwidacyjnej wchodzili także pochodzący z III Plutonu: Bronisław Adamiec „Rak” (ur. 1919 r.), Bronisław Migała „Mauser” (ur. 1922 r.), Jan Krupa (ur. 1910 r.) oraz prawdopodobnie Kazimierz Ciebiera „Wiktor” (ur. 1924 r.) oraz dwie inne nieznane osoby[57].

Wydaje się, że sąd ten kontynuował swoją działalność także po formalnym rozwiązaniu AK, tj. w okresie funkcjonowania struktur „Nie”, DSZ i początków WiN aż do 1946 r., kiedy to większość sędziów w związku z grożącą im dekonspiracją opuściła teren Rzeszowszczyzny i wyjechała pod fałszywymi nazwiskami na Śląsk lub ziemie zachodnie, ukrywając się przed służbą bezpieczeństwa. Do dzisiaj jednak nie odnaleziono kopii żadnego z wyroków wydanych przez ten sąd, a wiele zabójstw dokonanych przez grupę Stanisława Pieli „Kościarza”, bandę Wojciecha Kocana „Maka”„Czarnego Sędziego” i grupę Franciszka Rejmana „Bicza” w okresie okupacji sowieckiej (jesień 1944–1946) na okolicznych mieszkańcach ich sprawcy w śledztwach prowadzonych przed komunistycznymi organami ścigania przypisywali właśnie temu sądowi.

 

XII.     Grupy podszywające się pod Podziemny Wymiar Sprawiedliwości – kwestie niewyjaśnione

 

W okresie od zajęcia Rzeszowa przez Armię Czerwoną (2.08.1944 r.) do 1946 r. w bratobójczych walkach zginęło bardzo wielu mieszkańców okolic Rzeszowa. Dzisiaj bez dostępu do wyroków podziemnych sądów specjalnych trudno jest ustalić, które osoby zostały zastrzelone na podstawie zatwierdzonych wyroków WSS lub CSS, a które na skutek samosądów i zwykłych bandyckich napadów dokonywanych przez rożne uzbrojone grupy – wśród których znajdowali się także zdegenerowani byli żołnierze podziemia tak z AK, jak i BCh [jak np. wspomniany Wojciech Kocan „Mak”, „Czarny Sędzia”, a z jego grupy Edward Pukała „Lis” (ur. 1921 r.), Antoni Rączy (ur. 1912 r.), później TW Gołąb, Józef Gniewek „Prędki” (ur. 1899 r.), później tajny współpracownik bezpieki TW „Kapelusz”, Stanisław Sieradzki (zastrzelony w trakcie jednej z akcji 31.05.1945 r.), czy też z grupy dowodzonej przez Stanisława Pielę „Kościarza” (ur. 1909 r.), a to Stanisław Miś „Pryc”, „Ryś” (ur. 1907 r.), Józef Pypeć „Kępa” (ur. 1913 r.), Edward Łagowski „Bocian” (ur. 1912 r.), Władysław Gąsior „Wróbel” (ur. 1916 r.) i wielu innych. Część tych osób wywodziła się z oddziałów dywersyjnych AK i BCh, które w okresie okupacji hitlerowskiej wykonywały orzeczone przez Podokręgowe WSS i CSS wyroki śmierci. Dowódca Placówki „Świerk” Józef Frankiewicz w swoich wspomnieniach jako grupę, która „zeszła na manowce i dała się we znaki mieszkańcom Trzciany i okolic”, dokonując licznych napadów rabunkowych i mordów, wskazał właśnie „bandę” Stanisława Pieli „Kościarza”, w skład której wchodzili w/w Józef Pypeć, Edward Łagowski i Władysław Gąsior – wszyscy z Trzciany, a patronował im Walenty Kawalec (sołtys Trzciany). Zdaniem Frankiewicza ich likwidację rozważano na szczeblu rzeszowskiego Sztabu Obwodu AK już w 1943 r., lecz jej zaniechano, aby nie zostało to potraktowane w okresie scalania jako walka polityczna AK z ruchem ludowym. Według wspomnień Frankiewicza do grupy tej już w okresie okupacji sowieckiej dołączyli: Stanisław Miś z Woliczki „Pryc”, Leon Słowik „Uzda” (ur. 1915 r.) z Bratkowic, Franciszek Rejman „Bicz” (ur. 1907 r.) z Błędowej Zgłobieńskiej, Władysław Lubas „Lipa” (ur. 1919 r.) ze Świlczy i Edward Zduń „Garbaty” (ur. 1919 r.) z Dąbrowej. Po ich aresztowaniu członkowie tej grupy zeznawali, że morderstwa dokonywali na rozkaz Józefa Frankiewicza „Marcina” i właśnie w wykonaniu wyroków sądu AK-owskiego, co – jak stwierdził Frankiewicz – było nieprawdą[58]. Podobnie opisał on działalność innej, ale liczebnie mniejszej grupy – byłych żołnierzy 2. Drużyny z III plutonu AK Przybyszówka dowodzonej przez Wojciecha Kocana „Maka”, „Czarnego Sędziego”. Oni także swe „egzekucje” usprawiedliwiali rozkazem „Marcina”. Działalność tej grupy zakończyła się dość szybko, z chwilą wykonania 8.04.1946 r. wyroku sądu konspiracyjnego na W. Kocanie[59], a już wcześniej do zakończenia działań tej grupy chciał doprowadzić b. Z-ca Dowódcy Placówki J. Koryl „Piła” – skrytobójczo zamordowany 31.03.1945 r. u progu rodzinnego domu w Przybyszówce.

W wielu publikacjach dokonywane po rozwiązaniu AK morderstwa opisywane są jako „akcje likwidacyjne”. Uczestnicy tych „akcji” często zeznają, że brali udział w wykonywaniu „wyroków” sądów AK-owskich, co w wielu przypadkach nie znajduje jednak oparcia w dotychczas opublikowanych dokumentach archiwalnych i dostępnych wspomnieniach osób zaangażowanych w konspiracyjny wymiar sprawiedliwości. 

Nie da się jednak wykluczyć, że przynajmniej część likwidacji dokonanych przez w/w grupy nastąpiła w wyniku wykonania zapadłych wyroków konspiracyjnych sądów, przy czym pamiętać należy, że wyłącznie AK-owskie sądy specjalne (WSS i CSS) zostały formalnie upoważnione do wydawania wyroków „W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej…”

 

XIII.   Pomyłki sądowe

 

Żaden system prawny nie jest wolny od tzw. pomyłek sądowych, stąd właśnie procedura odwoławcza ich weryfikacji. Pomyłki zdarzają się nawet w czasach pokoju i przed sądami ugruntowanych demokracji (USA, Anglia, Niemcy), i to także przy orzekaniu kary śmierci. Jest to zatem jeden z kluczowych argumentów przeciwników kary śmierci. Zresztą już na wstępie wspomniałem, że z tego powodu adw. Leon Nowodworski – ostatni przedwojenny Dziekan warszawskiej Izby Adwokackiej – odmówił dalszego uczestniczenia w pracach nad powołaniem podziemnych sądów specjalnych, przed którymi „prawo do obrony” było iluzoryczne lub nie było go wcale. Słusznie przewidywał, że przypadki pomyłek sądowych tym bardziej będą miały miejsce w działających zaocznie sądach specjalnych. Wyroki, które zapadały zaocznie, opierać musiały się na nie do końca sprawdzonych donosach wywiadowców i kontrwywiadowców AK, jak również prawie we wszystkich rozprawach nie brali udziału oskarżeni i ich obrońcy. Sprawa pomyłek sądowych wymaga dalszych pogłębionych badań historycznych, a temat ten na pewno będzie budził dużo kontrowersji – nawet po upływie tak wielu dziesięcioleci od ich zaistnienia. Wydaje się, że w okresie okupacji hitlerowskiej pomyłek tych było stosunkowo niewiele, gdyż wówczas kary śmierci orzekano niezbyt często (np. rzeszowski CSS „Rejon” przez okres swej działalności wydał zaledwie 5 wyroków śmierci, a białostocki WSS zaledwie 4 takie wyroki), zwłaszcza że gestapo prawie zawsze stosowało niewspółmierny odwet poprzez rozstrzelanie kolejnych Polaków. Najczęściej wyroki takie zapadały w sprawach ewidentnych i niebudzących wątpliwości. Inaczej było jednak z chwilą zajęcia terenów przez Armię Czerwoną i po formalnym rozwiązaniu AK – i ten okres wymaga dalszych badań historycznych. 

Nie da się jednak wykluczyć, że w okresie okupacji sowieckiej i walk bratobójczych z lat 1944–1946 przypadki takich pomyłek były dość częste. Wiele kontrowersji budzą zwłaszcza egzekucje wykonywane w ramach tzw. „samoobrony”. Wówczas rola sądu specjalnego ograniczała się wyłącznie do zatwierdzenia bądź nie dokonanej już egzekucji. Przypadki wyroków zatwierdzających takie „likwidacje” na Rzeszowszczyźnie nie zostały dotychczas opisane, a na pewno nie odnaleziono pisemnych dokumentów potwierdzających takie wyroki. Również nie zbadano jeszcze, czy wszystkie wykonane wyroki śmierci były konieczne, czy też w niektórych przypadkach należało oskarżonym dać szansę rehabilitacji – był to przecież czas wojny i zachowań w sytuacjach często ekstremalnych (znane powszechnie były okrutne tortury, którym poddawani byli Polacy przez obu okupantów). Czy w każdej takiej sytuacji można było wymagać zachowań heroicznych, a osoby niezdolne do takich zachowań należało skazywać na karę śmierci? Decyzje za orzeczone kary śmierci brali na swoje sumienie sędziowie podziemnych sądów specjalnych.

 

XIV.   Przypadki samosądów

 

W latach 1939–1946 z pewnością zdarzały się także przypadki samosądów. Mogły być stosunkowo liczne, albowiem w większości przypadków nie zachowały się dokumenty obrazujące działalność sądów konspiracyjnych. L. Gondek jako przykład „samosądu” wskazuje niewyjaśnioną jeszcze do końca sprawę skrytobójczego mordu dokonanego 13.06.1944 r. na pracownikach BIP (Biura Informacji i Propagandy) KG AK – Jerzym Makowieckim i Ludwiku Widerszalu[60] (działaczach SD). Sprawa ta może potwierdzać tezę, że wielu sprawców morderstw z okresu okupacji podszywało się pod lub wykorzystywało autorytet sądów specjalnych ZWZ/AK[61]. Autor ten opisuje także sprawę wadliwie wydanego wyroku na płk. Janusza Albrechta „Wojciecha” – Szefa Sztabu KG ZWZ[62].

Podobne sprawy miały miejsce także na terenie Podokręgu AK Rzeszów, co zdaje się wskazywać w swoich cytowanych już wspomnieniach Józef Frankiewicz „Marcin”[63], pełniący funkcję oskarżyciela w rzeszowskim WSS „Rzemiosło”. 

Tak więc nie da się wykluczyć, zwłaszcza po zakończeniu okupacji hitlerowskiej w okresie tzw. „utrwalania władzy ludowej”, że część zdegenerowanych byłych żołnierzy podziemia (o skłonnościach kryminalnych), posiadając dostęp do broni, wykorzystywała autorytet podziemnego wymiaru sprawiedliwości do załatwiania rozmaitych osobistych porachunków[64], a często i do popełniania zwykłych morderstw bandyckich na tle rabunkowym. 

 

XV Wykonywanie wyroków sądów podziemnych – niektóre przypadki

 

Niezwykle wiele emocji i kontrowersji budzą nadal akcje wykonywania wyroków śmierci. Tym bardziej, że celem utworzenia podziemnego wymiaru sprawiedliwości było przeciwdziałanie samosądom i już wówczas wprost określano ten cel jako „trudny”. Jak relacjonował Stanisław Broniewski – argumentując przeciwko wykorzystywaniu harcerzy przy akcjach wyrokowych – w zamachu jest zawsze „walka”, a w wykonywaniu wyroku zazwyczaj jest tylko „zabijanie bezbronnego”. Aby chronić zbyt młodych żołnierzy ZWZ/AK, jak również harcerzy, zabroniono wykorzystywania do struktur wykonawczych osób niepełnoletnich. Akcja likwidacyjna mogła bowiem spowodować spustoszenia psychiczne u zbyt młodych ludzi, albowiem najczęściej wyroki śmierci wykonywano z bardzo bliskiej odległości, i to wobec osób, które patrzyły na swego egzekutora, a często skazani na śmierć byli osobiście znani egzekutorowi. Jak wielki mógł to być uraz psychiczny, niech świadczą opublikowane niedawno wspomnienia Stefana Dąmbskiego[65]. Barnard Zakrzewski „Oskar”, przedwojenny prokurator, a w czasie okupacji szef II Oddziału – Kontrwywiadu KG AK, wspominał, że chciano zapobiec sytuacjom, by nieograniczony dostęp do broni palnej, w połączeniu z pewnym „zdziczeniem” obyczajowości wynikającej z warunków wojennych, doprowadzał do jej wykorzystywania w zwykłych celach bandyckich[66].

Tak więc jako organy wykonawcze WSS powoływane były przez właściwe Komendy ZWZ/AK oddziały specjalne (tzw. „bojówki”) przeznaczone do wykonywania wyroków, a odnośnie do wyroków CSS bojówki tworzone były przez Delegaturę Rządu na Kraj. Najbardziej znanym oddziałem wykonawczym był oddział Kedywu krypt. „993/W” – zajmujący się wykonywaniem kar śmierci głównie na terenie Warszawy.

Natomiast utworzeniem podobnej „bojówki” egzekucyjnej na terenie rzeszowskiego obwodu w okresie okupacji sowieckiej zajmował się oficer kontrwywiadu i dywersji – Mieczysław Kawalec „Żbik”, a taką „bojówką” kierował pchor. Wiktor Tadeusz Błażewski „Orlik”. Wcześniej wykonywaniem wyroków zajmowały się specjalne inspektorackie oddziały dywersyjno-sabotażowe „Mohort” (powstały jesienią 1944 r.) oraz założona dla ochrony redakcji „Na Posterunku” oraz działań PUL (Propagandy Ulicznej) – „Wedeta”, liczące łącznie nawet ok. 300 żołnierzy. Założycielem i pierwszym dowódcą „Wedety” był pochodzący z Chmielnika legendarny już ppor. Jan Bałda „Piotr” (ur. 1919 r.). Zginął 31.07.1943 r. w Matysówce podczas próby likwidacji policjantów granatowych, którzy odkryli powielarnię „Na Posterunku”. W skład „Wedety” wchodzili m.in. Ludwik Naleziński „Ryś” (1919–1993), po śmierci „Piotra” dowódca „Wedety”, Czesław Naleziński „Arsen”, siostra „Piotra” Maria Nalezińska i jego narzeczona Zofia Stachyra „Borówka”, a także Józef Sitarz „Lupin”, Ludwik Mikosz „Pień” (ur. 1910 r. – dowódca bojówki Wedety w okresie „Burzy”), a z Przybyszówki Bronisław Adamiec „Rak” (ur. 1919 r.) i też już legendarny Antoni Wołowiec „Pantera” (ur. 1911 r., który został zastrzelony 3.02.1943 r. w rejonie miejscowości Widełki przez zbrodniarza wojennego Komendanta Kripo w Kolbuszowej, pochodzenia ukraińskiego Włodzimierza Halickiego, podczas nieudanej próby wykonania na nim orzeczonej przez WSS kary śmierci) oraz wielu innych[67].

Zespół egzekucyjny, który przystępował do realizacji zatwierdzonego wyroku, zazwyczaj składał się z dwóch ekip, z których jedna zajmowała się przygotowaniem akcji, a więc obserwacją skazanego, wyborem najlepszego miejsca i pory egzekucji oraz przygotowaniem ewakuacji egzekutorów po wykonaniu zadania, a druga, zwykle złożona z trzech osób (jednej strzelającej i dwóch ubezpieczających) – samym wykonaniem wyroku, zwykle przez zastrzelenie i wypowiedzenie skazanemu sakramentalnej formuły „W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej…”[68].

 

XVI.   Podsumowanie

 

Na koniec warto zwrócić uwagę, że w okresie od stycznia 1941 do czerwca 1944 r. żołnierze AK dokonali likwidacji łącznie 5733 funkcjonariuszy niemieckiej policji, żandarmerii i SS. Mimo nagminnego używania formuły „wykonano wyrok śmierci”, w rzeczywistości akcje te nie były wykonywaniem wyroków śmierci orzeczonych przez polskie sądy specjalne, lecz wyłącznie decyzją dowództwa AK w ramach akcji odwetowych polskiego podziemia. Akcje takie, jako wymierzone w okupanta, nie wymagały wyroków sądowych[69].

Z szacunkowych wyliczeń historyków wynika, że sądy specjalne w Krakowie i Rzeszowie wydały około 100 wyroków śmierci[70]. Z kolei dr P. Szopa w najnowszej publikacji na ten temat podaje liczbę około 100 wyroków śmierci wydanych łącznie przez WSS „Ważka” w Rzeszowie i WSS „Waga” w Krakowie. Ustalił on jednocześnie 470 osób, które zostały zlikwidowane lub próbowano je zlikwidować na terenie Podokręgu AK Rzeszów, co po odjęciu 100 osób zawyrokowanych przez CSS potwierdza, że co najmniej 350 spraw trafiło na wokandę WSS w Podokręgu AK Rzeszów[71]. T. Seweryn podaje, że w okresie od połowy 1943 r. do października 1944 r. CSS w Krakowie wydał 67 wyroków śmierci[72]. P. Szopa w swojej pracy ustalił około 500 osób, które zlikwidowano bądź usiłowano zlikwidować na terenie Podokręgu AK Rzeszów. Z tego w stosunku do około 100 osób wyroki wydały CSS, a więc na wokandę WSS musiało trafić około 350 spraw zakończonych wyrokami bądź innymi orzeczeniami WSS. Dla porównania – jak podaje Włodzimierz Lewgowd „Bohdan”, prokurator – białostocki WSS przez dwa lata swojej działalności wydał zaledwie cztery wyroki śmierci[73].

 

* Józef Forystek, adwokat (Kraków)

 

PRZYPISY:

 

[1] Adw. Edward Brydak, ps. „Andrzej”, „Korab”, „Socha”, „Stefan”, „Koret”, vel Andrzej Bugayski (1901–1978), syn Józefa i Agnieszki, kapitan; w 1928 r. ukończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, aplikację sądową odbył w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, w 1932 r. mianowany został sędzią w Sądzie Grodzkim w Rzeszowie, w czasie okupacji sędzia polskiego Sądu Grodzkiego w Rzeszowie, Komendant Obwodu AK Rzeszów; w latach 1951–1952 na krótko prowadził w Rzeszowie kancelarię adwokacką, ale w 1953 r. w wyniku represji politycznych został skreślony z listy adwokatów, potem rozpoczął pracę w charakterze radcy prawnego i nauczyciela. Szczegółowy biogram Edwarda Brydaka w: Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939–1956, Kraków 1997, tom 2, s. 28–31 oraz w: G. Ostasz, A. Zagórski, Akcja „Burza” w inspektoracie AK Rzeszów, Kraków 2003, s. 470–472 oraz w przygotowywanym do druku III Tomie SBAP (Słownika Biograficznego Adwokatów Polskich).

[2] Stanisław Święcicki (1897–1942), adwokat, ostatni przedwojenny wicedziekan Rady Adwokackiej w Warszawie, uczestnik obrony Warszawy, działał w ZWZ oraz Delegaturze Rządu na Kraj. Aresztowany przez gestapo w dniu 11 maja 1942 r., stracony w zbiorowej egzekucji więźniów Pawiaka w nocy z 15/16 października 1942 r., za: L. Gondek, W imieniu Rzeczypospospolitej. Wymiar sprawiedliwości w Polsce w czasie II wojny światowej, Warszawa 2011, s. 41.

[3] W imieniu Polski Walczącej – wywiad z dr. Bartłomiejem Szyprowskim, „Do rzeczy – Historia” 2014, nr 7, s. 12.

[4] W. Sieroszewski, Organizacja wymiaru sprawiedliwości w Powstaniu Warszawskim i udział w niej adwokatów, „Palestra” 1977, nr 7, w artykule tym autor skupił się głównie nad opisem organów wymiaru sprawiedliwości w Warszawie, ze szczególnym uwzględnieniem okresu Powstania Warszawskiego.

[5] L. Gondek, W imieniu Rzeczypospolitej. Wymiar sprawiedliwości w Polsce w czasie II wojny światowej, Warszawa 2011, oraz obszernie cytowana przez L. Gondka praca W. Sieroszewskiego, Przyczynek do historii Wojskowych Sądów Specjalnych, Warszawa 1974, maszynopis, Archiwum Wojskowego Instytutu Historycznego (AWIH, III/50/66).

[6] G. Ostasz, Okręg Rzeszowski Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Rzeszów 2006.

[7] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej…. Wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego na terenie Podokręgu AK Rzeszów, IPN Rzeszów 2014.

[8] Dnia 11.04.1943 r. Agencja „Transocean” nadała komunikat o odnalezieniu w Lesie Katyńskim zwłok 10 tys. polskich oficerów, a 13.04.1943 r. informacje te powtórzyło Radio Berlin. Z kolei 17.04.1943 r. „Ilustrowany Kurier Polski” (jeden z dzienników prasy gadzinowej w okupowanej Polsce) ujawnił odkrycie masowych grobów w Katyniu w artykule pt. Oficerowie polscy ofiarami okrucieństw bolszewickich wraz z informacją o zidentyfikowanych osobach dwóch generałów – Bohaterewicza i Smorawińskiego.

[9] G. Ostasz, Podziemna Armia. Podokręg AK Rzeszów, Rzeszów 2010, s. 276.

[10] Więcej na temat przejmowania dowodzenia na Rzeszowszczyźnie przez mjra Ł. Cieplińskiego zob. Z. Zblewski, Okręg Krakowski Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” 1945–1948, IPN, Kraków 2005, s. 27–81.

[11] Pierwszym Komendantem Inspektoratu AK Rzeszów był mjr Władysław Bartosik „Broda”, który piastował to stanowisko od końca 1939 r., do chwili aresztowania przez gestapo w dniu 26.04.1940 r. Z mjrem „Brodą” i jego grupą ściśle współpracował apl. adw. Zdzisław Urzyński, który również samodzielnie jeszcze w 1939 r. zwerbował do działalności konspiracyjnej kilkunastoosobową grupę młodzieży licealnej działającą początkowo pod nazwą Narodowo-Ludowa Organizacja Walki. Zdzisław Urzyński wraz ze swoim bratem Zbigniewem zostali szybko aresztowani przez gestapo, bo już w okresie Świąt Bożego Narodzenia 1939 r., i poddani torturom. Do więzienia „Na Zamku Lubomirskich” zostali odstawieni przez gestapo dopiero 23 stycznia 1940 r. i zamordowani razem z mjrem „Brodą” i resztą jego grupy w Lubzinie k/Dębicy w dniu 27.06.1940 r. Następcą mjra „Brody” na stanowisku Komendanta Inspektoratu od maja 1940 r. do chwili aresztowania na Plantach w Krakowie w dniu 25.03.1941 r. został mjr Stanisław Ruśkiewicz „Florian”, stracony w berlińskim więzieniu Charlottenburg w dniu 4.04.1942 r.

[12] Jan Geroń, ps. „Olek”, „Wiesław” (ur. 11.08.1908 r. w Rzeszowie – zm. 11.09.1979 r. w Jaśle), od 1937 r. kierownik Wydziału Hipotecznego przy Sądzie Grodzkim w Rzeszowie; w konspiracji od września 1939 r., jeden z założycieli ruchu oporu na Rzeszowszczyźnie, założyciel i pierwszy dowódca od 1939 r. Placówki AK „Świerk” (Świlcza – Trzciana), z której wywodziło się wielu późniejszych członków sądów specjalnych oraz członków szczebli dowódczych AK na Rzeszowszczyźnie, w 1945 r. dzięki pomocy Władysława Pałki i Józefa Kokoszki zamieszkał w Rybniku, w 1946 r. aresztowany przez UB, osadzony na Montelupich w Krakowie (okrutnie przesłuchiwany m.in. przez Józefa Światło), zwolniony w 1948 r., później pracował w Sądzie Rejonowym w Sanoku.

[13] G. Ostasz, A. Zagórski, Akcja „Burza”, s. 508; Jan Geroń już w 1939 r. tworzył struktury konspiracji na bazie znajomości głównie w środowisku prawniczym Rzeszowa. Był założycielem i pierwszym dowódcą Placówki AK „Świerk” (Świlcza – Trzciana), z której wywodziło się wielu późniejszych członków sądów specjalnych oraz szczebli dowódczych AK (później WiN) na Rzeszowszczyźnie. Jednymi z pierwszych zaprzysiężonych przez Geronia jeszcze do ZWZ w grudniu 1939 r. byli: plut. pchor. Józef Koryl „Piła”, ur. 1913 r. – przedwojenny podoficer Policji Państwowej, Z-ca dowódcy Placówki  „Świerk” i podoficer wywiadu oraz kontrwywiadu AK rozpracowujący konfidentów gestapo; Józef Kokoszka „506”, ur. 1914 r., absolwent Prawa na UJK we Lwowie z 1937 r., przedwojenny sędzia, późniejszy Przewodniczący Wydziału Zamiejscowego WSS przy „Rzemiośle”; Józef Frankiewicz „Marcin”, „Wapień”, „Korzeń”, ur. 1914 r., aplikant notarialny u dr. Adama Mazurka, późniejszy oskarżyciel przy działającym w Inspektoracie WZ WSS, w którym przewodniczącym był Józef Kokoszka.

[14] „Kodeks Sądów Kapturowych”, jak i „Statut Wojskowych Sądów Specjalnych” zostały wydane w formie rozkazu Komendanta Głównego ZWZ, a nie w formie ustawy lub dekretu. W maju 1940 r. Kodeks Sądów Kapturowych podpisał „Józef Goziemba” jako Komendant Główny ZWZ (był to pseudonim gen. Kazimierza Sosnkowskiego – przy czym do połowy 1941 r. Komenda Sił Zbrojnych mieściła się w Londynie), a zatwierdzony przez Wodza Naczelnego „Eugeniusza Strażnicę” (faktycznie gen. Władysława Sikorskiego).

[15] Więcej na ten temat: A. Kunert, H. Zakrzewska, Dramat płk. Janusza Albrechta. Dokumenty dramatycznych wydarzeń w sprawie płk. Dypl. Janusza Albrechta, „Dzieje Najnowsze” 1982, nr 1–4. 

[16] Statut WSS po zatwierdzeniu go przez Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego przesłany został do Dowódcy AK w dniu 3 września 1942 r.

[17] Przykładowo z instytucji tej skorzystał WSS pod przewodnictwem mjra Macieja Kalankiewicza „Kotwicza” w odniesieniu do skazanego za przyjęcie broni od Niemców potrzebnej do walki z wojskiem sowieckim – rtm. Józefa Świdy, „Lecha” z Nadniemeńskiego Zgrupowania AK.

[18] L. Gondek, W imieniu Rzeczypospospolitej, s. 106–107. Komendant Okręgu odmówił zatwierdzenia wyroku WSS Obszaru Warszawskiego za nieuzgodniony z przełożonymi atak na niemiecki sklep Meinla w Warszawie, a ponownie rozpoznając sprawę, tenże WSS zawiesił sprawę, bohaterski pchor. „De Vrana” poległ w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego).

[19] Ibidem, s. 106–107

[20] Ibidem, s. 53–55. Antoni Olbromski „Krauze” po wojnie został organizatorem i pierwszym prezesem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu – za: W. Sieroszewski, Organizacja wymiaru sprawiedliwości, s. 70.

[21] Józef Koryl „Piła”, syn Jana i Anieli z d. Rączy, ur. 13.03.1912 r. w Przybyszówce k/Rzeszowa, zastrzelony przez nieustalonych dotychczas sprawców w Wielką Sobotę –  31.03.1945 r. w wieku 33 lat, plut. podchorąży, przedwojenny podoficer Policji, podoficer wywiadu i kontrwywiadu AK, zastępca dowódcy Placówki AK krypt. „Świerk” (Świlcza–Trzciana) w Obwodzie AK „Rozbratel” (Rzeszów), z-ca dowódcy plutonu WSOP (struktury parapolicyjnej) w tej Placówce AK, brał udział w rozpracowaniu konfidentów gestapo Józefa Bugajskiego i Franciszka Misia – obu z Przybyszówki, na których wykonano wyroki orzeczone przez WSS, faktyczny dowódca Placówki AK na teren Przybyszówki [zob. IPN Rz 107/1677 – zeznania Franciszka Czajak-Rudnickiego „Maczugi” z 3.09.1955 (k. 94–102), 6.09.1955 (k. 109, 112), 1.10.1955 (k. 136–142) oraz P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 425], prawdopodobnie w ramach siatki „wywiadu specjalnego” oddelegowany od września 1944 r. do pracy, najpierw w charakterze Komendanta Posterunku MO w Świlczy, a później w charakterze Kierownika Ref. Śledczego Komendy Powiatowej MO w Rzeszowie, jako podległy Komendantowi Powiatowemu MO – z kontrwywiadu AK Piotrowi Moskwie „Spytkowi”, aresztowany w listopadzie 1944 r. przez NKWD za przynależność do AK, w przeddzień śmierci nowy Komendant Powiatowy wystąpił do Komendanta Wojewódzkiego MO o zwolnienie go z MO w trybie natychmiastowym m.in. „za zaniedbanie czynności służbowych” i „uniemożliwienie śledztwa w kilku wypadkach”, w trakcie pracy w MO uratował wiele osób przed aresztowaniami przez NKWD.

[22] Akcja „Kośba” prowadzona w okresie od maja 1944r. do końca okupacji niemieckiej polegała na likwidacji w ramach przygotowań do akcji „Burza” niebezpiecznych agentów i kolaborantów, w Obwodzie AK Rzeszów w ramach tej akcji zlikwidowano 100 konfidentów i zdrajców, w ramach tej akcji zabito też 25.05.1944r. szefów gestapo w Rzeszowie mówiącego po polsku Hansa Flaschke i Friedricha Pottenbauma, AK prowadziła podobne akcje w 1943r. : akcja „C” (Czyszczenie) w dniach 20-25.05.1943r.  oraz akcja „Wrzód” – od 7.09.1943 mająca charakter akcji antybandyckiej oraz trwająca nieprzerwanie od zimy 1943 roku akcja „Główka” w ramach której zastrzelono 15.03.1944r. na rynku w Kolbuszowej – szefa tamtejszego Kripo Włodzimierza Halickiego. 

[23] J. Frankiewicz, Placówka „Świerk” „37” „82” „26” w rzeszowskim Obwodzie ZWZ-AK w czasie okupacji hitlerowskiej, maszynopis, Bytów 1986, s. 139; J. Frankiewicz, Działalność Placówki AK „Świerk” w gminie Świlcza zs. Trzcianie w latach II wojny światowej, Bytów 1987, Trzciana 1998, wyd. II, s. 83–84, zob. tez IPN Rz 107/1677, Protokół przesłuchania byłej żony Bugajskiego – Marii Micał (primo voto Bugajskiej), 28 VII 1955, k. 23–27 oraz Protokół przesłuchania szwagra Bugajskiego – Karola Pączka 28 VII 1955, k. 28–32.

[24] T. Seweryn, Polskie sądownictwo podziemne, „Przegląd Lekarski” 1966, nr 1, s. 216–217.

[25] Adw. Władysław Pałka  ps. „Zdzisław”, „Karaś”, „Rygor” (1912-2012), absolwent Wydziału Prawa UJK we Lwowie, adwokat. oficer wywiadu Inspektoratu AK Rzeszów;  szczegółowy biogram w: G. Ostasz, A. Zagórski: Akcja „Burza”…, s. 630 oraz w przygotowywanym do druku III Tomie SBAP.

[26] Dotychczas brak bliższych informacji o składzie osobowym WSS „Waga”. Powyższe informacje za: P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 95.

[27] Archiwum Państwowe w Rzeszowie (APR), 108/113. Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej, Rozkaz, 14 X 1943 r., k. 276.

[28] APR, 108/113. Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej, Rozkaz nr 4/43, 22 X 1943 r., k. 219–220.

[29] IPN Rz 105/20, Archiwum KW PZPR w Rzeszowie, Rozkaz nr 5/43 Komendy Obwodu „Łosoś”, 17 XI 1943 r., k. 6–8.

[30] T. Seweryn, Polskie, s. 1–18.

[31] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 102–105.

[32] IPN Kr 07/135, t. 2, Akta śledcze przeciwko Tadeuszowi Sewerynowi, Protokół przesłuchania świadka Tadeusza Seweryna z 14 XII 1953 r., k. 20–23.

[33] T. Seweryn, Polskie, s. 214.

[34] IPN Rz 105/5, Archiwum KW PZPR w Rzeszowie, Zasady ogólne postępowania przed CSS, 14 X 1943 r., k. 26.

[35] Dr Adam Mazurek ps. „Wojbor”, „s3”, „42”, kapitan, notariusz, przed wojną i w okresie okupacji prowadził w Rzeszowie kancelarię notarialną; w 1943 r. został Przewodniczącym wydziału zamiejscowego Wojskowego Sądu Specjalnego krypt. „Ważka” przy Podokręgu AK Rzeszów, we wrześniu 1944 r. wstąpił do „ludowego” WP.

[36] Dr Józef Jedliczka, ps. „Rydlewski”, kapitan, przedwojenny sędzia powiatowy w Żmigrodzie, od 1928 r. podprokurator przy Sądzie Okręgowym w Rzeszowie, w okresie okupacji od 1943 r. pełnił funkcję prokuratora (oskarżyciela) przy Wojskowym Sądzie Specjalnym krypt. „Ważka” powołanym w Podokręgu AK Rzeszów, powojenny prokurator Sądu Okręgowego w Rzeszowie, a później Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie; IPN Rz 037/8, Akta kontrolno-śledcze p-ko Władysławowi Piątkowi i innym, protokół przesłuchania świadka Garnowskiego Władysława, 16 IX 1949 r., k. 127–128. Tak skład WZ WSS „Ważka” przedstawił Garnowski.

[37] G. Ostasz, Podziemna Armia, s. 88, 320.

[38] Ibidem, s. 320.

[39] „X1” to kryptonim Komendanta Podokręgu AK Rzeszów płk. Kazimierza Putka „Zwornego”.

[40] APR, 108/116, Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej, Meldunek, 3 XI 1944 r., k. 141.

[41] IPN BU 944/46 Akta sądowe w sprawie p-ko Łukaszowi Cieplińskiemu i innym, Raport kontrwywiadu za czas 14–21 X 1944, k. 158.

[42] J. Borowiec, Aparat bezpieczeństwa a wojskowy wymiar sprawiedliwości. Rzeszowszczyzna 1944–1954, Warszawa 2004, s. 27, 166, 213.

[43] Władysław Martynuska, ps. „Zagroda”, „Ryś”, „Nałęcz”, vel „Władysław Ulanowski” (1912–1988), porucznik, absolwent Wydziału Prawa UJ, adwokat, działacz polityczny ruchu ludowego, delegat emigracyjnego Rządu na Kraj na powiat rzeszowski; szczegółowy biogram w: Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939–1956, Kraków 1999, tom 4, s. 123–125 oraz w przygotowywanym do druku III Tomie SBAP.

[44] IPN Rz 00 141/919/J – Akta operacyjne dot. Władysława Martynuski, k. 13–14.

[45] Ibidem, k. 20, biogram Andrzeja Kusia w: Małopolski Słownik Biograficzny Uczestników Działań Niepodległościowych 1939–1956, Kraków 1997, tom 2, s. 79–81.

[46] IPN Rz 042/927, Akta operacyjne przeciwko Władysławowi Martynusce, Pismo do naczelnika Wydziału V WUBP w Opolu, 8 III 1951 r., k. 22.

[47] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 311–328. Autor opisuje wiele spraw prowadzonych przez ten CSS, w tym m.in. sprawy: Andrzeja Lewczuka, Franciszka Bełza, Stanisława Guta, Stefana Puki, Władysława Sitka, Michała Krupy, Marii Cz., Wojciecha Sudolskiego.

[48] IPN Rz 353/129. Akta w sprawie karnej przeciwko Władysławowi Piątkowi i towarzyszom. Według tych akt już po wojnie wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 31.05.1950 r. Władysław Piątek i Mieczysław Piątek zostali za ten czyn skazani na karę 10 lat więzienia. Sąd uznał, że skoro „są to ludzie stosunkowo młodzi, przeto nie można zupełnie wykluczyć możliwości ich poprawy i dlatego skazanie ich na śmierć lub dożywotnie więzienie – nie byłoby słuszne”. 

[49] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 323.

[50] Józef Frankiewicz, ps. „Marcin”, „Wapień”, „Korzeń”, „Pomidor”, vel „Józef Adamczyk”, vel „Józef Janczak”, syn Józefa i Marii z d. Pomianek (ur. 14.03.1914 r. w Trzcianie, zm. 13.02.1994 r. w Bytowie), podporucznik, ukończył prawo w 1937 r. na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, odbywał aplikację u notariusza dr. Adama Mazurka w Rzeszowie, uczestnik kampanii wrześniowej, zwerbowany do konspiracji przez Jana Geronia na przełomie 1939/1940 r., od 1940 r. do sierpnia 1944 r. (z roczną przerwą) Komendant Placówki „Świerk” (Świlcza–Trzciana), od 1943 r. pełnił funkcję prokuratora (oskarżyciela) przy Wojskowym Sądzie Specjalnym krypt. „Rzemiosło” powołanym przy Inspektoracie AK Rzeszów, którego Przewodniczącym był Józef Kokoszka „506”, po rozwiązaniu AK od maja 1945 r. w strukturach organizacji NIE/DSZ pełnił funkcję Szefa Obwodu Rzeszów; od września 1945 r. Kierownik Rady WiN Rzeszów, od wiosny do lipca 1946 r. Kierownik Rady WiN Kolbuszowa, poszukiwany przez SB ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem w powiecie piotrkowskim, w 1954 r. ujawnił się i powrócił do swego nazwiska, wyjechał do Bytowa (woj. koszalińskie).

[51] Jan Draus, ps. „Dym” z Trzciany, syn Stanisława i Zofii z d. Łagowskiej, ur. 21.10.1919 r. – prawnik , kurier i łącznik Placówki AK Świerk z Obwodem AK Rozbratel.

[52] Mieczysław Kawalec, ps. „Iza”, „Żbik”, „69”, syn Józefa i Katarzyny, ur. 5.07.1916 r. w Trzcianie, pułkownik, absolwent i asystent prof. Władysława Grabskiego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie; oficer wywiadu AK, zastępca komendanta i od listopada 1944 do 5.02.1945 r. komendant Obwodu AK Rzeszów; od 1945 r. działał w WiN; skazany na czterokrotną karę śmierci w pokazowym procesie 5–14 października 1950 r. tzw. IV zarządu WiN, zabity strzałem w tył głowy 1 marca 1951 r. Grób symboliczny znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie w Kwaterze „Na Łączce”. Szczegółowy biogram w G .Ostasz, A. Zagórski, Akcja „Burza”, s. 544–545.

[53] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 211–213 G. Ostasz, Okręg Rzeszowski, s. 440. Podobnie M. Maruszak, Działalność żołnierzy AK z plutonu dywersyjnego „Zagłoby” (1944–1952) w dokumentach UB, „Zeszyty Historyczne WiN-u” 2005, nr 23, s. 40.

[54] IPN Rz 172/15/J, Charakterystyka Nr 14 reakcyjnej bandy terrorystyczno-rabunkowej-poakowskiej Rejman Franciszek ps. „Wilk”, „Bicz” z 28 III 1977, k. 3–49 oraz G. Ostasz, Okręg Rzeszowski, s. 440.

[55] Z. Zblewski, Okręg Krakowski, s. 93 – zeznania Mieczysława Kawalca ze sprawy przeciwko członkom IV Zarządu WiN (t. 3, k. 269–274).

[56] IPN Rz 107/1792/ t. 5 Akta sprawy karnej Stanisława Świdra i innych, k. 45 i 64.

[57] G. Ostasz: Okręg Rzeszowski, s. 462. Wojciech Kocan „Mak”, „Czarny Sędzia” obwiniany był także za śmierć swojego dowódcy zastrzelonego w Wielką Sobotę – 31.03.1945 r. Józefa Koryla „Piły” (podoficera wywiadu i kontrwywiadu AK oraz zastępcy dowódcy Placówki AK Świerk i faktycznego dowódcy III Plutonu z Przybyszówki), wyrok na nim wykonali właśnie żołnierze III Plutonu tej Placówki z Przybyszówki. Szczegółowy opis egzekucji W. Kocana zawarł M. Maruszak w: Oddział Franciszka Rejmana „Bicza” i Leona Słowika „Uzdy”. Geneza, struktury i działalność (1944–1947), „Zeszyty Historyczne WiN-u” 2010, nr 32–33, s. 265–267.

[58] J. Frankiewicz, Placówka „Świerk”, s. 140–142. Zupełnie inaczej niż Józef Frankiewicz i bardzo pozytywnie działalność tej grupy opisał M. Maruszak w: Oddział Franciszka, s. 239–296, twierdząc, że jej członkowie działali z pobudek patriotycznych jako „żołnierze niezłomni”. Bardziej obiektywna ocena działalności tych osób będzie możliwa dopiero po ewentualnym odkryciu treści wyroków zapadłych przed inspektorackim wydziałem zamiejscowym WSS lub publikacji wspomnień członków tego sądu specjalnego lub po pogłębionych badaniach historycznych.

[59] J. Frankiewicz, Placówka „Świerk”, s. 144–145.

[60] Więcej na ten temat: R. Nazarewicz, Z ponurych kart okupacyjnej historii. Morderstwa polityczne na działaczach demokratycznych, „Zeszyty Historyczno-Polityczne SD” 1986, nr 2, s. 74–98.

[61] L. Gondek, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 90–93. Zdaniem tego autora wyrok wykonał Władysław Jamontt, na polecenie Władysława Niedenthala z KG AK oraz Witolda Bieńkowskiego z Delegatury Rządu, pomimo braku jakiegokolwiek wyroku Sądu Specjalnego ZWZ/AK, najprawdopodobniej inspiracją był wyrok wydany przez Sąd Wojskowy NSZ (Narodowych Sił Zbrojnych) za Rozkaz Nr 173 Dowódcy AK nakazujący podporządkowanie się oddziałom NSZ ppłk. „Lesińskiemu”.

[62] Więcej na ten temat: A.K. Kunert, Dramat płk. Janusza Albrechta. Dokumenty dramatycznych wydarzeń, „Dzieje Najnowsze” 1982, nr 1–4, s. 215–233.

[63] J. Frankiewicz, Placówka Świerk”, s. 143.

[64] Zob. film z 2012 roku w reżyserii Marcina Krzyształowicza pt. „Obława” w roli głównej z Marcinem Dorocińskim (kapral Wydra).

[65] S. Dąmbski, Egzekutor, wyd. Karta, Warszawa 2010.

[66] Za: B. Szyprowski, Podstawy prawne i działanie sądownictwa Komendy Głównej ZWZ/AK, „Wojskowy Przegląd Prawniczy” 2012, nr 3, s. 10.

[67] E. Brydak, Wojskowy ruch oporu na Rzeszowszczyźnie, Kraków 1989, s. 123–124.

[68] P. Ostaszewski, Podziemna Temida, „Gazeta Policyjna” 2004, nr 10, s. 11; B. Szyprowski, Podstawy, s. 10.

[69] L. Gondek, W imieniu Rzeczypospospolitej, s. 162.

[70] W imieniu Polski Walczącej – wywiad, s. 14.

[71] P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej, s. 239.

[72] T. Seweryn, Polskie, s. 214.

[73] IPN BU 1558/567, Armia Krajowa, Okręg Białystok, WSS Sprawozdanie prokuratora za 1942 r. i za 1943 r., k. 7–8.



 

Copyrights © 2016 - PALESTRA